Trwa ładowanie...
d4fxirs
IAR

Kos - koniec wakacyjnego raju?

Kos, grecka wyspa na Morzu Egejskim, do niedawna stanowiła wakacyjny raj, który przyciągał tłumy turystów. Polacy także latali tu chętnie, zarówno z biurami podróży, jak i na własną rękę - tanimi liniami. Niestety od kilku miesięcy wyspa zmaga się z problemem nielegalnych imigrantów. W ostatnich dniach sytuacja stała się wręcz dramatyczna i skutecznie odstrasza urlopowiczów. Burmistrz Jorgos Kiritsis ostrzegł, że może polać się krew.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kos - koniec wakacyjnego raju?
(imagIN.gr photography - Shutterstock)
d4fxirs

Kos, grecka wyspa na Morzu Egejskim, do niedawna stanowiła wakacyjny raj, który przyciągał tłumy turystów. Polacy także latali tu chętnie, zarówno z biurami podróży, jak i na własną rękę - tanimi liniami. Niestety od kilku miesięcy wyspa zmaga się z problemem imigrantów. W ostatnich dniach sytuacja stała się wręcz dramatyczna i skutecznie odstrasza urlopowiczów. Burmistrz Jorgos Kiritsis ostrzegł, że może polać się krew.

Wyspę Kos *od *Turcji dzielą tylko wody zatoki Gokova - w linii prostej od miasta Kos do tureckiego Bodrum jest jedynie 5 km. To położenie prowadzi powoli do zmierzchu wakacyjnego raju.

Na wyspie przebywa obecnie około 7 tysięcy nielegalnych imigrantów, a codziennie od 600 do 800 nowych osób przypływa na pontonach od strony Turcji. Grecka policja podała dane, według których od początku roku prawie 160 tysięcy nielegalnych imigrantów *przekroczyło granice *Grecji. Ponad dwa miliony czekają na tureckim wybrzeżu na przekroczenie granicy.

fot. ANGELOS TZORTZINIS / AFP

d4fxirs

We wtorek na wyspie doszło do zamieszek, kiedy imigranci odmówili przeniesienia się na teren miejskiego boiska. Ponad półtora tysiąca osób oblegało posterunek policji, w którym było 15 policjantów wydających dokumenty. Imigranci obrzucili kamieniami przejeżdżający obok samochód, należący do mieszkańców wyspy. Grecka policja w odpowiedzi użyła świec dymnych. Burmistrz wyspy zażądał, aby grecka marynarka wojenna jak najszybciej przetransportowała imigrantów z wyspy. Dodał, że rząd musi przestać domagać się ustalania tożsamości imigrantów, skoro nie jest to możliwe. Imigranci nie pozwalają na pobranie im odcisków palców tłumacząc, że przybyli nielegalnie.

fot. ANGELOS TZORTZINIS / AFP

Specjalne oddziały policyjne dotarły na wyspę wojskowymi samolotami C-130 w celu wzmocnienia lokalnej policji. Sytuacja na Kos w każdej chwili może wymknąć się spod kontroli. Burmistrz Jorgos Kiritsis już kilkakrotnie apelował do greckich władz w sprawie pogłębiającego się problemu z uchodźcami. Ostrzegł, że być może będzie zmuszony ogłosić na wyspie stan wyjątkowy.

d4fxirs

Kos od paru miesięcy ma problem z imigrantami, nie tylko z Turcji. W maju b.r. "Daily Mail" donosił, że tysiące uchodźców z Syrii i Afganistanu sprawiają, że wyspa zamieniła się w "obskurną norę". - W czasie kiedy rodziny cieszyły się słońcem, relaksowały na leżakach na plaży, kawałek dalej imigranci rozstawili obóz. Śpią na kartonach i wszędzie porozrzucane są śmieci - relacjonowali wówczas turyści.

Wczasy na Kos z przelotem można zarezerwować od 1250 zł za 7 dni (własne wyżywienie, hotel ) lub od 1600 zł w opcji z dwoma posiłkami dziennie (hotel *). Bilety lotnicze z Krakowa kupimy od 249 zł w jedną stronę. Za *7-dniowy pobyt w hotelu z wyżywieniem **zapłacimy od 560 zł.

Kos należy do archipelagu Dodekanez i może pochwalić się ponad 100 km linii brzegowej. Poza tętniącym życiem miastem Kos, wyspa zachwyca malowniczymi wioskami, zatokami z przezroczystą wodą i wyjątkowymi plażami, których piasek jest najlepszy w całej Grecji. Wyspę nazywa się "egejskim ogrodem" ze względu na porośnięte zieloną roślinnością doliny i wzgórza. Czy nielegalni imigranci sprawią, że wkrótce nie będzie tu turystów?

IAR/WP/ ik

d4fxirs

Podziel się opinią

Share

d4fxirs

d4fxirs