Polska Stacja Antarktyczna rekrutuje pracowników. Dziura w życiorysie czy przygoda życia?

Ogłoszenie o pracy w Stacji Antarktycznej rozpala wyobraźnię Polaków. Spróbować może każdy. Jeśli znasz się na elektryce, informatyce, mechanice, chemii i wielu innych dziedzinach, masz szansę stać się członkiem wyprawy. – Taka przygoda zmienia człowieka na zawsze – mówi Dagmara Bożek-Andryszczak, autorka książki "Dom pod biegunem. Gorączka (ant)arktyczna", która wraz z mężem spędziła rok w stacji im. Henryka Arctowskiego.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Oferta pracy czeka, ale 14 tys. km od Polski
Oferta pracy czeka, ale 14 tys. km od Polski (Shutterstock.com)
WP

Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego to miejsce legenda. Powszechnie nazywana jest po prostu "Arctowski", a znajduje się na półkuli południowej w archipelagu Szetlandów Południowych, na wyspie Króla Jerzego - ponad 14 tys. km od Polski.

Rekrutacja na członków ekipy badawczej prowadzona jest co roku na wyprawę całoroczną oraz półroczną. Grupa zimowa pracować będzie w stacji od września do listopada br. Potrzebni są: kierownik wyprawy, energetyk, elektryk, mechanik samochodowy, operator PTS, informatyk, elektronik, ratownik medyczny, łącznościowiec, laborant, obserwator ekologiczny, obserwator morski, obserwator hydrochemiczny i glacjologiczny. Na półroczną wyprawę (od maja do listopada) mogą się wybrać: kucharze, załoga łodzi typu RiB z doświadczeniem na morzu oraz obserwatorzy do monitoringu ptaków i ssaków płetwonogich i monitoringu hydrologicznego. W ogłoszeniu nie brakuje ostrzeżenia, że podczas pobytu w stacji "wszyscy robią wszystko" i najważniejsza jest praca zespołowa.

WP
Wikimedia Commons CC BY
Podziel się

- Stacja polarna to przede wszystkim placówka badawcza, zajmująca się różnymi projektami naukowymi, które pozwalają lepiej zrozumieć środowisko arktyczne lub antarktyczne. Prowadzi się tam badania z zakresu meteorologii, glacjologii, a także monitoring zwierząt. Codzienne życie stacji polarnej wyznaczają dwa okresy: letni i zimowy. Wiosną i latem w stacji przebywają tzw. letnicy: naukowcy i pracownicy z grupy technicznej; placówkę odwiedzają też liczni turyści. Na zimę zostają tylko zimownicy, czyli grupa 8-10 osób spędzająca w stacji cały rok. Każdy z zimowników ma określone zadanie. Mój mąż, Piotrek, w obu stacjach pracował jako elektronik i geofizyk, ja zajmowałam się administracją, pracami gospodarczymi i projektami edukacyjnymi - mówi w rozmowie z WP Dagmara Bożek-Andryszczak.

Jak wygląda życie na stacji polarnej?

WP

Jak widać - każdy jest mile widziany - wystarczy mieć odpowiednie umięjętności i doświadczenie. Ale wątpliwości przed złożeniem CV na pewno ma wielu. "Czy serwować sobie dziurę w życiorysie?", "czy na pewno warto?" - takie pytania pojawiają się w sieci.

WP
Dagmara Bożek-Andryszczak
Podziel się

- Było jeszcze lepiej niż sobie wyobrażałam! - zapewnia Dagmara. - Wciąż nie wierzę, że to się zdarzyło naprawdę. To była niesamowita przygoda, która wciąż trwa. Rozmawiałam ze starszymi kolegami, którzy kiedyś byli na zimowaniach, a dziś mają po 50, 60, 70 lat. Wszyscy zgodnie twierdzą, że zimowanie na zawsze zmienia świadomość. Potwierdzam. Dziś cieszę się nową sobą i jestem wdzięczna za tę przemianę.

Zgłoszenia można wysyłać do końca stycznia. Rozmowy kwalifikacyjne z wybranymi kandydatami odbędą się w marcu i kwietniu. W maju szczęśliwcy, którzy zostają zakwalifikowani, przejdą szereg badań lekarskich. W okresie czerwiec-wrzesień czekają na nich specjalistyczne szkolenia.

Polub WP Turystyka
WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP