Sardynia - europejska mekka bogaczy
Podobno w żadnym innym zakątku Starego Kontynentu woda nie jest tak turkusowa i przejrzysta jak u wybrzeży Sardynii. Włoska wyspa swym krajobrazem przypomina rajskie Seszele. Jej największa perła to Costa Smeralda, czyli Szmaragdowe Wybrzeże, które rozciąga się wzdłuż północno-wschodniej części linii brzegowej. Od wielu lat zajmuje wysokie miejsce w rankingach najpiękniejszych plaż świata. Biały piasek w połączeniu z niezwykłą barwą wody tworzą prawdziwie rajski krajobraz. Riwiera Costa Smeralda uchodzi za oazę luksusu, a jedna z najpopularniejszych miejscowości - Porto Cervo za raj dla bogaczy i gwiazd show-biznesu.
Podobno w żadnym innym zakątku Starego Kontynentu woda nie jest tak turkusowa i przejrzysta jak u wybrzeży Sardynii. Włoska wyspa swym krajobrazem przypomina rajskie Seszele. Jej największa perła to Costa Smeralda, czyli Szmaragdowe Wybrzeże, które rozciąga się wzdłuż północno-wschodniej części linii brzegowej. Od wielu lat zajmuje wysokie miejsce w rankingach najpiękniejszych plaż świata. Biały piasek w połączeniu z niezwykłą barwą wody tworzą prawdziwie rajski krajobraz. Riwiera Costa Smeralda uchodzi za oazę luksusu, a jedna z najpopularniejszych miejscowości - Porto Cervo za raj dla bogaczy i gwiazd show-biznesu.
PAP/if/pw
Costa Smeralda, Włochy - oaza luksusu
W Porto Cervo, uznanym w tym roku za najdroższe miejsce na wakacje w Europie, ceny w hotelach czterogwiazdkowych wahają się od 180 do 470 euro za dobę, a za wynajem apartamentu na siedem dni trzeba zapłacić od 1500 do 3000 euro. Ale w Porto Cervo są też wille, których wynajęcie kosztuje 26 tysięcy euro za tydzień.
Costa Smeralda, Włochy - oaza luksusu
W latach 70. na Costa Smeralda *kręcono fragmenty kinowego hitu z Jamesem Bondem - "Szpieg, który mnie kochał". Dziś rzeczywistość w dużej mierze przebija fantazję reżyserów. Oaza bogatych turystów z całego świata wiedzie bowiem prym w kategorii największych ekstrawagancji, jakie im się oferuje. 3,5 miliona euro za biżuterię i deser lodowy za 0,5 miliona euro? Na *Costą Smeralda to możliwe! Oto największe dziwactwa, jakie zanotowano tam tego lata, wytypowane przez włoskie media.
Helikopterem na plażę
Za bardzo dyskusyjny szczyt letniego szaleństwa uznano wybryk dwóch rosyjskich turystów, którzy na jedną z plaż na Costa Smeralda przylecieli helikopterem lądując nim wśród parasoli. W ten sposób postanowili ominąć korki na drodze. Nie uniknęli natomiast furii innych osób obecnych na plaży, przed którymi musieli niemal uciekać.
Biżuteria za 3,5 mln euro
Prasa opisała też epizod ze sklepu jubilerskiego w drogim kurorcie Porto Cervo. Młody turysta z jednego z krajów arabskich bezskutecznie przebierał w klejnotach szukając czegoś odpowiedniego dla swej wybranki. W końcu wpadł na pomysł, który wywołał panikę wśród sprzedawców. Zamówił kamień szlachetny opisując dokładnie, jak ma wygląda ć i zażyczył sobie, by oprawiono go zgodnie z jego własnym naprędce narysowanym projektem. Jubiler sądził, że klienta odstraszy zaproponowana cena: 3,5 miliona euro. Jednak ten zapłacił bez wahania.
Deser lodowy za 0,5 mln euro
Również w arcydrogim Porto Cervo najlepszy cukiernik na wyspie przygotował wyjątkowy deser z okazji nocy świętego Wawrzyńca; lody o smaku kawioru i szampana oraz truskawek z kremem z płatków róż. Niezwykłą kompozycję ozdabiały brylanty, naszyjnik ze szmaragdów i kolczyki. Cena deseru-klejnotu to pół miliona euro. Zamówiła go grupa 6 klientów z Rosji, USA i Włoch.
PAP/if/pw