Trwa ładowanie...

Wenecja - im dłuższy wyjazd, tym mniej zapłacisz

Planujesz wyjazd do Wenecji? Pomyśl o dłuższym pobycie. Miasto rozważa ograniczenie liczby turystów, aby zatrzymać przeludnienie, a jednym z pomysłów jest to, by osoby, które przyjeżdżają na krótko, płaciły więcej.

Wenecja - im dłuższy wyjazd, tym mniej zapłaciszŹródło: Jorg Hackemann / Shutterstock.com
d3q8ss3
d3q8ss3

– Osoby, które przyjeżdżają do Wenecji na krótko, powinny płacić więcej – taki pomysł na ograniczenie „jednodniowych” turystów ma burmistrz Luigi Brugnaro. Jego zdaniem bez gości miasto umrze, ale najbardziej szkodzą mu tacy, którzy są tam krótko i zostawiają mało pieniędzy.
Wenecja jest otwarta dla wszystkich, nigdy nie zabronię nikomu wstępu, ale turystyka polegająca na tym, że wpada się tylko na chwilę, nie przynosi miastu wielkich korzyści, a powoduje koszty i dlatego trzeba to uregulować – oświadczył włodarz.

Tłum na Placu św. Marka w Wenecji (fot. saveriolafronza / Shutterstock.com )

Ocenił, że opłata turystyczna w wysokości kilku euro, pobierana za dobę hotelową, nie wystarczy na sfinansowanie wszystkich usług świadczonych gościom z całego świata. Dlatego – jak wyjaśnił – rozważa możliwość wprowadzenia innej, nowej opłaty, zależnej od długości pobytu. Zgodnie z tą propozycją turysta, który spędzi nad Canal Grande tylko jedną noc i następnego dnia wyjedzie, zapłaci więcej. Wysokość opłaty będzie spadać z każdym kolejnym dniem pobytu w mieście. Byłaby ona nałożona także na pasażerów wielkich statków wycieczkowych, wpływających na krótko do weneckiego portu (w lipcu ONZ ostrzegła, że jeśli w 2017 roku nie uda się ograniczyć ruchu ogromnych wycieczkowców, Wenecja zostanie umieszczona na liście zagrożonych zabytków UNESCO).

d3q8ss3

Zdaniem Brugnaro opłatę można by pobierać także przy sprzedaży biletów na tramwaje wodne i pociągi. Miasto ma ogromne kłopoty finansowe i długi w wysokości 800 mln euro.

To kolejny głos w dyskusji na temat przyszłości turystyki w Wenecji, w której często pojawiają się propozycje ograniczenia liczby przyjeżdżających. W weekendy bywa tam po 150 tysięcy zwiedzających dziennie, czyli trzy razy więcej niż wynosi liczba mieszkańców. Rozważane są także inne rozwiązania.
– Rząd bada plan strategiczny dla turystyki i w celu zmniejszenia przeludnienia w najbardziej popularnych miejscach, oferuje alternatywy – powiedziała Dorina Bianchi, włoska wiceminister kultury na początku tego roku.

Turyści na placu św. Marka w Wenecji (fot. Luva Florio / Flickr.com, licencja: 2.0)
Turyści na placu św. Marka w Wenecji (fot. Luva Florio / Flickr.com, licencja: 2.0)

Prace te są prowadzone w związku z nasilającymi się głosami mieszkańców miasta, sfrustrowanych wciąż zwiększającym się tłokiem. Argumentują oni, że ruch turystyczny w takim natężeniu przyczynia się do szybkiego niszczenia zabytkowych mostów i budowli, które jednocześnie narażone są na powodzie.

Jeśli zatem myślisz o odwiedzeniu miasta gondoli, wiadomości nadciągające z Włoch powinny być pozytywnym bodźcem i zachętą do tego, by jak najszybciej zaplanować wyjazd - koniecznie dłuższy.

aj

d3q8ss3
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3q8ss3