Wyspa Niedźwiedzia - Czarnobyl na wodzie
Bjornoya, czyli Wyspa Niedźwiedzia, to arktyczny zakątek należący obecnie do Norwegii. Znajduje się pomiędzy Spitzbergenem i Przylądkiem Północnym, w zachodniej części Morza Barentsa. Odkrył ją zresztą słynny żeglarz i podróżnik Willem Barents, którego nazwiskiem nazwano wspomniane morze w Oceanie Arktycznym. Wyspa Niedźwiedzia została natomiast tak ochrzczona ze względu na niedźwiedzie, które Barents zaobserwował w okolicznych wodach. Jeden z najbardziej odizolowanych zakątków Europy kryje wiele tajemnic. Nic dziwnego, że słynny szkocki pisarz Alistair MacLean zdecydował się na niej umieścić akcję jednego ze swoich thrillerów kryminalnych zatytułowanej "Wyspa Niedźwiedzia". Poznajcie bliżej tę mroczną stronę Norwegii!
Bjornoya, czyli Wyspa Niedźwiedzia, to arktyczny zakątek należący do Norwegii. Znajduje się pomiędzy Spitsbergenem i Przylądkiem Północnym, w zachodniej części Morza Barentsa. Odkrył ją słynny żeglarz i podróżnik Willem Barents, którego nazwiskiem nazwano wspomniane morze na Oceanie Arktycznym. Wyspa Niedźwiedzia została natomiast tak ochrzczona ze względu na niedźwiedzie polarne, które Barents zaobserwował w okolicznych wodach. Jeden z najbardziej odizolowanych zakątków Europy kryje wiele tajemnic. Nic dziwnego, że słynny szkocki pisarz Alistair MacLean zdecydował się umieścić na niej akcję jednego ze swoich thrillerów kryminalnych zatytułowanego "Wyspa Niedźwiedzia". Poznajcie bliżej tę mroczną część Norwegii!
if/udm
Wyspa Niedźwiedzia, Norwegia
Wyspa Niedźwiedzia ma 178 km kw. i jest bardzo uboga w roślinność - nic dziwnego, bo nawet w najcieplejszych okresach (lipiec i sierpień) średnia temperatura nie przekracza tu 4 stopni Celsjusza. Mimo tych warunków oraz znacznego odizolowania ludzie wcale nie omijali tego zakątka Norwegii. Wydobywano tu węgiel, polowano na wieloryby i łowiono ryby. Wszelkie osady były jednak czasowe i nie przetrwały więcej niż kilka lat.
Wyspa Niedźwiedzia, Norwegia
Bjornoya nie od zawsze należy jednak do Norwegii. W swej historii była w rękach brytyjskich, rosyjskich czy niemieckich. Podczas II wojny światowej zbudowano tu stację meteorologiczną i radiostację, które istnieją do dziś. Jedyni mieszkańcy wyspy to obecnie właśnie pracownicy tych dwóch placówek. Wyniki obserwacji, na podstawie których tworzone są prognozy pogody nadawane są ze stacji dwa razy dziennie.
Wyspa Niedźwiedzia, Norwegia
Wyspa ma kształt nieregularnego trójkąta. Jej południowa cześć jest surowa i górzysta - najwyższy szczyt to Miseryfjellet (536 m n.p.m.). Część północna jest natomiast płaska i obfituje w niewielkie zbiorniki wodne. Poza kilkoma piaszczystymi plażami wybrzeże charakteryzuje się wysokimi klifami oraz skalnymi filarami. W 2002 roku utworzono tu rezerwat przyrody, który obejmował całą wyspę, z wyjątkiem obszaru stacji meteorologicznej. W 2008 roku zdecydowano się go powiększyć do 22 km w głąb morza.
Wyspa Niedźwiedzia, Norwegia
Choć nazwa wyspy mogłaby wskazywać inaczej, na Bjornoya nie żyją niedźwiedzie. Często przybywają tu jednak zimą, gdy zakątek pokryty jest grubą warstwą lodu. Na Wyspie Niedźwiedziej *znajduje się za to kolonia nurzyków polarnych (na zdjęciu). Gdy patrzymy na ptaki, które na skalistym wybrzeżu mają swą przystań, wyspa zdaje się niczym nie różnić od pozostałych zakątków Arktyki. Nic bardziej błędnego - ten zakątek kryje *mroczną tajemnicę.
Wyspa Niedźwiedzia, Norwegia
Choć obecnie ani na wyspie, ani w jej bezpośredniej okolicy nie ma żadnego przemysłu, miejsce to od lat zagrożone jest zanieczyszczeniem substancjami toksycznymi i radioaktywnymi. Po pierwsze działalność człowieka na Morzu Barentsa związana z wydobywaniem gazu ziemnego na północ od wybrzeża *Norwegii *ma negatywny wpływ na tereny polarne. Naukowcy badający próbki z *Wyspy Niedźwiedziej *zanotowali w nich wysokie stężenie toksyn, głównie PCB. Polichlorowane bifenyle (PCB) są odporne na rozkład i powodują trudne do usunięcia skażenie gleby i wody. Na dodatek mają silne właściwości rakotwórcze.
Wyspa Niedźwiedzia, Norwegia
Niestety to nie koniec złych wiadomości na temat Wyspy Niedźwiedziej. Ogromne zagrożenie stanowi dla niej także wrak radzieckiego okrętu podwodnego z napędem jądrowym - _ Komsomolec _, który w wyniku pożaru zatonął w 1989 roku 190 km od brzegów Bjornoya. W jednostce, która spoczywa na głębokości 1685 m, do dziś znajduje się broń jądrowa. Od lat poddawana jest działaniu naturalnych procesów i niezmiennie stanowi zagrożenie dla otaczających ją terenów. Czy uda się tego uniknąć i uratować schronienie nurzyków? Oby *Bjornoya *wkrótce przestała być określana mianem "Czarnobyla na wodzie".
if/udm