Zamość - miasto idealne

Atmosferą, a nawet wyglądem, przypomina miasta włoskie. Nie brakuje tu też akcentów polskich. Ot, choćby hejnał słyszany każdego dnia w południe z ratuszowej wieży. Trębacz gra go trzy razy, zwracając się na północ, południe i wschód. Zgodnie z tradycją, nie gra tylko na zachód, w kierunku Krakowa. Dlaczego?

Obraz
Źródło zdjęć: © Nightman1965 Shutterstock

"Dobry, piękny, wieczny" - taki miał być Zamość, kiedy jeszcze planowano jego budowę. Dobry - w pełni dostosowany do potrzeb mieszkańców, wieczny - dobrze strzeżony i bezpieczny oraz piękny - niczym dzieła renesansu. Historia daje świadectwo, że założenia twórców miasta zostały zrealizowane. Unikalne piękno architektury doceniło UNESCO. 14 grudnia 1992 r. Zamość znalazł się na prestiżowej liście, jako przykład renesansowej zabudowy miejskiej. Choć wpisano na nią jedynie Stare Miasto, to strefa ochrony konserwatorskiej obejmuje również fortyfikacje położone na przedpolu twierdzy.

Jan budowniczy
Wszystko zaczęło się w 1542 r., gdy na zamku w Skokówce (dziś to już teren Zamościa) przyszedł na świat Jan, syn kasztelana chełmskiego Stanisława Zamoyskiego. Jako trzynastoletni chłopiec, za sprawą ojca wyruszył na 4 lata do Paryża, potem do Strasburga, wreszcie do Padwy. We Włoszech kształcił się na najlepszym wówczas w Europie uniwersytecie. Uczył się, robił karierę i chłonął atmosferę poznawanych miast. Po powrocie z Italii Zamoyski szybko znalazł się w Krakowie, na dworze królewskim, jako sekretarz Zygmunta Augusta. Z czasem wykazał się jako wyjątkowo zdolny polityk. Był jednym z najpotężniejszych i najbogatszych polskich magnatów.

Dla kraju robił wiele, jednak największym dziełem jego życia pozostał Zamość. Do budowy miasta zaprosił słynnego włoskiego architekta z Padwy, Bernarda Morando. Kontrakt podpisano 1 lipca 1578 r. Prace trwały osiem lat. W efekcie powstało miasto z przejrzystym układem urbanistycznym, racjonalnie rozplanowanymi obiektami użyteczności publicznej, charakteryzujące się jednorodną zabudową, a dzięki fortyfikacjom - gwarantujące bezpieczeństwo. W opinii wielu Zamość był piękny, po prostu idealny. Morando musiał być zadowolony z tego, co stworzył tak bardzo, że sam osiedlił się w Zamościu i przez trzy lata (1591-93) był tu nawet burmistrzem.

Ratusz - serce miasta
Założone przez Jana Zamoyskiego miasto-gród zachowało wiele ze swej dawnej świetności. Symbolem miasta jest ratusz z bryłą zwieńczoną attyką, 52-metrowej wysokości wysmukłą wieżą i wachlarzowymi schodami. Zdecydowanie wyróżnia się na tle otaczających go kolorowych kamieniczek, choć pierwotnie nie charakteryzował się niczym specjalnym. No, może tym, że zajmował dwie działki i miał wieżę. Jego budowę rozpoczęto w 1591 r. wg projektu wspomnianego Moranda. Po przebudowie w XVII w. zyskał zupełnie nowe proporcje i dużo bardziej efektowny wygląd. Z miejsca widać było jego stronę reprezentacyjną – od frontu wchodziło się do urzędów miejskich i innych istotnych miejsc, np. pomieszczenia wagi, od tyłu natomiast znalazły miejsce kramy i jatki. Na przestrzeni lat sam ratusz zmieniał się wielokrotnie, zawsze zyskując nowe oblicze. Przede wszystkim w latach 1767–1770 obudowano go monumentalnymi schodami, bez których ciężko dzisiaj wyobrazić sobie tę okazałą budowlę.

Wróćmy jeszcze do trębacza, który w południe trzy razy gra hejnał, zwracając się na północ, południe i wschód. Nie gra tylko na zachód, w kierunku Krakowa. Tak postanowił jeszcze Jan Zamoyski. Dlaczego? Wiele źródeł tłumaczy, że chodziło o jego niechęć do miasta, z którym konkurował. Kolejni znawcy tematu są zdania, że chodzi o to, iż Zamość od początku swego istnienia ma trzy bramy (Lubelską, Lwowską, Szczebrzeską) i hejnał jest grany właśnie w kierunku tych trzech bram. Dlaczego nie ma czwartej, w kierunku Krakowa? Trudno powiedzieć.

Dziś ratusz jest sercem miasta. Nie widział Zamościa ten, kto go nie zobaczył. Dla wielu turystów jest obowiązkowym tłem do pamiątkowych fotek. Interesujący jest zresztą cały Rynek Wielki, oceniany często jako jeden z najwspanialszych placów na Starym Kontynencie, który w sezonie letnim przemienia się w salon artystyczny, ze spektaklami teatralnymi i koncertami w roli głównej.

Jak wygląda? To idealny kwadrat, o wymiarach 100x100 m. Przestrzeni tej nigdy nie zakłóciły zbędne budowle. Dookoła niego powstały za to najpiękniejsze miejskie kamienice. Jest ich po osiem w każdej pierzei, zgrupowanych po cztery, każda z arkadowymi podcieniami, równie charakterystycznymi dla miasta, jak sam ratusz. Przechadzają się nimi piesi, są schronieniem przed słońcem i deszczem. Wywodzą się z tradycji antycznego placu otoczonego portykiem. To kolejny włoski element w mieście. W Zamościu zachowało się najwięcej w Polsce, bo aż 55 podcieniowych kamienic. W samym Rynku Wielkim jest ich 10. W staromiejskich piwnicach rozsiane są liczne restauracje i kafejki, w których wnętrzach czuć ducha miasta.

*Miasto z góry *
Najciekawsze zabytki zlokalizowane są w obrębie murów twierdzy, dzięki czemu wszędzie jest blisko. Niespieszny spacer pozwala chłonąć atmosferę miasta i poznawać jego historię. Dokładnie tak, jak robimy to przemierzając włoskie, kolorowe miasteczka.

Jeśli chcemy zerknąć na dawne miasto z góry, jego makietę znajdziemy w Muzeum Zamojskim. Łatwo je znaleźć, mieści się w zespole kamienic mieszczańskich wzniesionych w XVII wieku w północnej pierzei Rynku Wielkiego. Miasto w obecnej formie również podziwiać można z lotu ptaka, choć trzeba w to włożyć nieco wysiłku. Trud wspinania się na balkon XVIII-wiecznej dzwonnicy przy Katedrze Zamojskiej w pełni wynagrodzą widoki. Właśnie stąd można podziwiać kolorowe kamienice, mieniący się w słońcu ratusz i przepięknie odnowione mury obronne.

Poza centrum Choć najważniejsze zabytki Zamościa znajdują się w centrum miasta, by poznać jego klimat i historię niezbędna jest wycieczka w nieco odleglejsze rejony. Warto poświęcić więcej czasu na poznawanie miasta, bowiem jest ono wyjątkowo przyjazne turystom. Do ich dyspozycji jest tu interesujące ZOO, nowoczesne kino, najstarsza w Polsce orkiestra symfoniczna, wiele galerii. Zamość jest też doskonałą bazą wypadową na Roztocze - piękną zieloną krainę, a tylko 130 km dzieli go od Lwowa. Wycieczka na Ukrainę może dodatkowo uatrakcyjnić pobyt w mieście.

ml

zdjęcie główne: Nightman1965 / Shutterstock.com

Zobacz także: Kazimierz Dolny - co warto zobaczyć?

Źródło artykułu: WP Turystyka
Wybrane dla Ciebie
Podziemna ekspozycja. Polskie miasto szykuje nową atrakcję
Podziemna ekspozycja. Polskie miasto szykuje nową atrakcję
Przez rok był zamknięty. Bramy ponownie otwarte dla turystów
Przez rok był zamknięty. Bramy ponownie otwarte dla turystów
Nowy "hit" w Zakopanem. "Wszyscy robią. Potem płaczą"
Nowy "hit" w Zakopanem. "Wszyscy robią. Potem płaczą"
Przygotowują się na najgorsze. Sytuację monitoruje 100 czujników przez całą dobę
Przygotowują się na najgorsze. Sytuację monitoruje 100 czujników przez całą dobę
Nowa miłość Polaków. "Nawet pracownicy hotelu pytali, skąd taki wzrost popularności"
Nowa miłość Polaków. "Nawet pracownicy hotelu pytali, skąd taki wzrost popularności"
Polacy o codzienności w Dubaju. Miasto pustoszeje
Polacy o codzienności w Dubaju. Miasto pustoszeje
Ranking najlepszych miast w Europie. Na liście aż sześć z Polski
Ranking najlepszych miast w Europie. Na liście aż sześć z Polski
Wieś widmo na Lubelszczyźnie. Niemy świadek wydarzeń sprzed 90 lat
Wieś widmo na Lubelszczyźnie. Niemy świadek wydarzeń sprzed 90 lat
Runął miesiąc temu. Jest pomysł na odbudowę włoskiego symbolu
Runął miesiąc temu. Jest pomysł na odbudowę włoskiego symbolu
Stewardesa zdradza obrzydliwe zwyczaje podróżnych. Po tym stracisz apetyt
Stewardesa zdradza obrzydliwe zwyczaje podróżnych. Po tym stracisz apetyt
Brytyjski aktor zachwycony polskim miastem. "To ukryty klejnot"
Brytyjski aktor zachwycony polskim miastem. "To ukryty klejnot"
Internauci boją się, że małpka Punch jest prześladowana. Zoo wydało oświadczenie
Internauci boją się, że małpka Punch jest prześladowana. Zoo wydało oświadczenie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇