Trwa ładowanie...
d2pypyc

Znany fotograf nagłaśnia sprawę. Słonie krzyczały z bólu

Fotograf Norman Watson przyjechał do Narodowego Parku Bandhavgarh w Indiach, by sfotografować dzikie tygrysy. Jednak poza nimi, jego obiektyw uchwycił przerażający obraz bitych i przykutych łańcuchami słoni, na których jeżdżą turyści.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Według fotografa słonie w ogóle nie powinny być zabierane z dziczy
Według fotografa słonie w ogóle nie powinny być zabierane z dziczy (123RF)
d2pypyc

Watson był świadkiem, jak słoń był bity i "krzyczał z cierpienia". Fotograf twierdzi, że zauważył małe słoniątka przykute do drzewa i trzymane w klatkach.

- Czułem tyle złości - opowiada w rozmowie z portalem Metro. - Byliśmy zszokowani. Krzyki słoni, które były bite, przyprawiały o dreszcz. Zwierzęta były w tak ogromnym stresie, że nie panowały nad swoimi pęcherzami. A my staliśmy sto metrów dalej i krzyczeliśmy do przewodników, żeby przestali je bić.

d2pypyc

Choć głównym celem wycieczki fotografa było zrobienie zdjęć tygrysom, Watson postanowił opublikować w internecie także zdjęcia słoni. Nie był w stanie uwierzyć, że takie okrucieństwo może mieć miejsce i chciał uświadomić jak największej liczbie osób, co naprawdę dzieje się z tymi zwierzętami w Indiach.

- Powinni dostać zakaz opieki nad zwierzętami - stwierdził fotograf. - Słonie nie powinny być zabierane z dziczy czy ujeżdżane przez ludzi. Powinny być chronione w całej Azji.

Watson był również świadkiem tego, jak przewodnicy, zwani mahouts, pozwalali czasem aż sześciu osobom na raz dosiadać słoni, jednocześnie cały czas bijąc zwierzęta m.in. fragmentem bambusa. Niestety, krzyki jego ani innych osób będących świadkami tych zdarzeń, nie zrobiły wrażenia na opiekunach słoni.

d2pypyc

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: Wakacje 2019. Oto najpopularniejsze kierunki tego lata

d2pypyc

Podziel się opinią

Share
d2pypyc
d2pypyc