10 najlepszych miejsc na weekend za miastem
Nie tylko długi weekend jest wspaniałą okazją, by uciec z wielkiego miasta i odkrywać zakamarki Polski. Ci, którzy pragną podziwiać architekturę łapiąc oddech podczas spacerów, znajdą ukojenie w niewielkich, kameralnych miasteczkach, których w naszym kraju jest bez liku. Przez sezonem wolne są od tłumów, warto więc korzystać z tych momentów. Weekend to też świetny czas, by spędzić kilka dłuższych chwil z dziećmi w miejscach, w których nie nudzą się ani mali, ani duzi.
Nie tylko długi weekend jest wspaniałą okazją, by uciec z wielkiego miasta i odkrywać zakamarki Polski. Ci, którzy pragną podziwiać architekturę łapiąc oddech podczas spacerów, znajdą ukojenie w niewielkich, kameralnych miasteczkach, których w naszym kraju jest bez liku. Przez sezonem wolne są od tłumów, warto więc korzystać z tych momentów. Weekend to też świetny czas, by spędzić kilka dłuższych chwil z dziećmi w miejscach, w których nie nudzą się ani mali, ani duzi. Rodzinnie można też odkrywać najdalszą historię naszego kraju. Poza miejskimi ośrodkami znajdziemy wspaniałe perełki, które do naszych czasów przetrwały długie wieki. Także ci, których pociąga natura, z pewnością nie będą się nudzić - w całej Polsce do odkrycia mają naprawdę dużo miejsc. Oto 10 propozycji na spędzenie czasu w weekend (nie tylko długi) poza domem.
Marta Legieć
Kazimierz nad Wisłą
Kazimierz nad Wisłą to klasyk klasyków. Nazywany "perłą polskiego renesansu", uważany jest za najpiękniejsze miasteczko w Polsce. Jak magnes przyciąga tu uroczy rynek, wiekowy zamek, pagórki, cieniste wąwozy i malownicze brzegi Wisły. Kazimierz Dolny *znany jest z bogatej historii i wspaniałej architektury. Większość zabytków zostało w ostatnich latach odremontowanych, m.in. fara, kościół św. Anny, charakterystyczna studnia na Rynku. *Kazimierz żyje z turystów i dlatego dużo się tu inwestuje w bazę turystyczną. Liczące około 2 tys. stałych mieszkańców miasteczko przyjmuje rocznie 600 do 800 tys. gości. Lepiej przyjechać tu przed sezonem. Poza tym nie zapominajmy, że atrakcyjne są również okolice Kazimierza Dolnego, poorane licznymi lessowymi wąwozami, z kamieniołomami, które niegdyś dostarczały wapienia.
Ostrów Lednicki
W czasach Mieszka I i Bolesława Chrobrego Ostrów Lednicki pełnił rolę gospodarczego i politycznego centrum Polski. Oddalony od Gniezna zaledwie o 16 kilometrów, jest ściśle związany z naszą pierwszą stolicą. Przede wszystkim to na tej małej wyspie na Jeziorze Lednickim, Mieszko I w imieniu całej Polski przyjął chrzest. W kaplicy pałacowej do dziś znajdują się dwa baseny chrzcielne. Spacer po wyspie, na kt órą dostaniemy się niewielkim promem, to wspaniała lekcja historii w miejscu związanym z początkiem państwa polskiego.
Park Mużakowski
Największy park w stylu angielskim w Polsce i w Niemczech urzeka o każdej porze roku. Rozciąga się na powierzchni ponad 5 km kw, po obu stronach rzeki Nysy Łużyckiej, wytyczającej granicę polsko-niemiecką. Nie brakuje głosów, że to jeden z najpiękniejszych parków krajobrazowych Europy. Rzeczywiście pobyt w tym miejscu to wyjątkowe przeżycia na łonie natury, wśród bezkresnych łąk, wiekowych drzew, malowniczych jezior i rzeki. Znajdziemy tu jedyne w swoim rodzaju mosty i budowle, pamiętające jeszcze twórcę tego miejsca - arystokratę, podróżnika, pisarza i architekta krajobrazu, księcia Hermanna von Pücklera. Park w lipcu 2004 roku park został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Mazury
Na terenie Puszczy Piskiej *(Mazurski Park Krajobrazowy), powstał *Park Dzikich Zwierząt Kadzidłowo - stworzona przez człowieka ostoja rzadkich gatunków zwierząt. To nie tylko miejsce edukacyjne dla powiększającej się z roku na rok rzeszy turystów. Zwierzęta mają tu bardzo dużo swobody. Mieszkają na terenie dużego parku i bez przerwy przemieszczają się po nim, a ludzie starają się im nie przeszkadzać. Jedynie te, które mogłyby być niebezpieczne, odgrodzono od zwiedzających mocną siatką. Spacer po parku w Kadzidłowie odbywa się w grupach, wyłącznie z przewodnikiem, który jest zawsze na miejscu.
Dotrzeć na kraniec Polski
Wydaje się, że Suwalszczyzna jest na końcu świata, jednak nic bardziej mylnego. Łatwo się dostać na ten północno wschodni kraniec Polski i w weekend odkryć tu kilka ciekawych miejsc. Wystarczy wsiąść w samochód, by nawet jednego dnia dotrzeć do Stańczyków, by odkryć tutejsze budowle z bajki. Tutejsze akwedukty zaliczane są do najwyższych kolejowych mostów w Polsce. Również na Suwalszczyźnie znajdziemy jeden z najwspanialszych zabytków hydrotechnicznych w Polsce - Kanał Augustowski. Godnym odwiedzenia jest też Augustów, najstarsze miasto regionu. Nie zapominajmy o Suwałkach i kameralnych Sejnach. Na trasie nie może zabraknąć pokamedulskiego Klasztoru w Wigrach. Warto tu przyjechać, by rozkoszować się panoramą Wigier. Jeśli czas na to pozwoli, warto wybrać się w rejs statkiem po jednym z najgłębszych i największych jezior Polski. W chłodne i słoneczne dni woda w otoczonym *Puszczą Augustowską *jeziorze staje się zadziwiająco błękitna.
JuraPark w Krasiejowie
To bez wątpienia coś dla miłośników "Jurassic Parku" Stevena Spielberga. Na 40 ha powierzchni znajduje się w ponad 260 makiet (60 gatunków) prehistorycznych dinozaurów. Wszystkie naturalnej wielkości. To wszystko sprawia, że JuraPark jest największym tego typu obiektem w Europie. JuraPark to nie tylko miejsce rozrywki - prowadzone są tu największe w Polsce wykopaliska paleontologiczne. W dwóch dolnych pokładach, w obrębie skał górnego triasu napotkano masowe nagromadzenie dużych fragmentów szkieletów jeziornych i lądowych kręgowców sprzed 230 mln lat. Na miejscu jest też trójwymiarowe kino i Tunel Czasu, w którym, podróżując specjalną kolejką, poznaje się dzieje Ziemi.
Szlak Orlich Gniazd
Weekend wystarczy w sam raz, by zobaczyć główne zamki, zamczyska i warownie na osławionym Szlaku Orlich Gniazd. Wędrówka nim to zagłębienie się w bogatą historię naszego państwa. Nazwa "orle gniazda" pochodzi od nietypowego usytuowania budowli, które wznoszą się na szczytach wapiennych wzgórz. Budowle powstawały XIV wieku za czasów panowania Kazimierza Wielkiego, często w miejscach drewnianych grodów. Miały strzec ówczesnej stolicy - Krakowa i chronić granice państwa. Dziś część z nich zachwyca swym wyglądem, z dobrze zachowanymi szczegółami inne popadły w ruinę. W zamian oferują za to wiele legend i tajemniczych historii.
Biskupin
Biskupin jest jednym z najbardziej znanych miejsc na Szlaku Piastowskim. W tym miejscu, na półwyspie *jeziora Biskupińskiego *zrekonstruowano osadę obronną związaną z ludnością kultury łużyckiej, założoną ok. roku 740 p.n.e. Jest to największa w Europie ekspozycja osady warownej in situ z początku epoki żelaza. Każdego roku odbywa się tu wiele imprez plenerowych przybliżających realia życia w średniowieczu - można podglądać inscenizowane obrzędy związane z życiem mieszkańców, porami roku i różnymi wierzeniami. Jednak nawet, gdy nie są organizowane, każdy ma wrażenie, jakby się przeniósł w czasie. Od maja do września pomiędzy Żninem a Gąsawą, przez Wenecję i Biskupin kursuje kolejna atrakcja - kolejka wąskotorowa.
Stary Sącz
O jednym z najstarszych miast w Polsce mówi się, że jest jednocześnie jednym z najpiękniejszych. We wczesnym średniowieczu Stary Sącz znajdował się wśród ważniejszych ośrodków politycznych, gospodarczych i kulturalnych Małopolski. Kolorowe domy i charakterystyczne dachy z podcieniami nadają miejscu niezwykłej atmosfery. Do dziś zachował się średniowieczny charakter miasteczka. Z brukowanego rynku wybiega wiele dróg: prowadzą na stare uliczki, które pamiętają wizyty królów, najazdy wrogich wojsk czy wielobarwne jarmarki słynne na pół świata. Poza tym Stary Sącz to wymarzone miejsce na aktywny weekend. Warto się tu wybrać, bo tak klimatycznych miejsc ze świecą szukać w innych częściach Polski.
Ustka
Najwięcej zakochanych w słońcu i złotej plaży osób zjeżdża tu w lipcu i sierpniu. Jednak i przed sezonem Ustka ma wiele uroku. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że wiosną Ustka jest najpiękniejsza - jest już ciepło, nie brakuje nawet opalających się, jednak ulice są wciąż na tyle puste, że można po nich swobodnie spacerować, choćby po szerokiej promenadzie, będącej wizytówką kurortu. Na ławeczce w Parku Uzdrowiskowym przysiadła Irena Kwiatkowska, a w samym centrum wabi i kusi zmysłowa Syrenka. Jeśli wierzyć miejscowym, pocieranie jej piersi przynosi szczęście. Tuż obok znajdziemy latarnię. Ma już 120 lat i w 1993 roku została wpisana do rejestru zabytków. W mieście zachowało się sporo zabudowy uzdrowiskowej z początku XX wieku. Wielki falochron jest natomiast pozostałością z lat 30., kiedy to zamierzano wybudować w Ustce duży port morski.
Marta Legieć