Albania: kraj setek tysięcy bunkrów
Albania, przepiękny kraj w południowej Europie z dostępem do Morza Adriatyckiego na zachodzie i Morza Jońskiego na południu, który kusi nie tylko fantastycznymi krajobrazami, ale i niskimi cenami wciąż jest niedoceniany przez polskich turystów. A szkoda, bo warto go odwiedzić z wielu powodów. Wielbiciele plaż znajdą tu wymarzone miejsca do opalania, amatorzy wędrówek będą mogli nacieszyć się Górami Północnoalbańskimi, a osoby zainteresowane historią znajdą całą masę zabytków. Na tych, których interesują relikty nieodległej przeszłości czekają bunkry, których w Albanii są setki tysięcy. Jak na kraj wielkości województwa wielkopolskiego to imponująca liczba. Całe szczęście, że mieszkańcy Albanii mają kilka pomysłów na to, co zrobić z tą szpecącą krajobraz pamiątką po zimnej wojnie.
Albania, przepiękny kraj w południowej Europie z dostępem do Morza Adriatyckiego na zachodzie i Morza Jońskiego na południu, który kusi nie tylko fantastycznymi krajobrazami, ale i niskimi cenami wciąż jest niedoceniany przez polskich turystów. A szkoda, bo warto go odwiedzić z wielu powodów. Wielbiciele plaż znajdą tu wymarzone miejsca do opalania, amatorzy wędrówek będą mogli nacieszyć się Górami Północnoalbańskimi, a osoby zainteresowane historią znajdą całą masę zabytków. Na tych, których interesują relikty nieodległej przeszłości czekają bunkry, których w Albanii są dosłownie setki tysięcy. Jak na kraj wielkości województwa wielkopolskiego to imponująca liczba. Całe szczęście, że mieszkańcy Albanii mają kilka pomysłów na to, co zrobić z tą szpecącą krajobraz pamiątką po zimnej wojnie.
at/if
Albania: co krok to bunkier
Bunkry, a właściwie schrony powstały za czasów Envera Hodży, który był premierem Albanii w latach 1946-1953. Miał on obsesję na punkcie bezpieczeństwa kraju, dlatego z jego polecenia na terenie całego państwa powstało ponad 750 tys. kopuł, pod którymi Albańczycy mogliby się schronić na wypadek ataku atomowego.
Albania: co krok to bunkier
Obliczono, że na każdy schron przypadało czterech obywateli Albanii. Jednak żaden atak nuklearny nie nastąpił, zimna wojna się skończyła, a betonowe relikty przeszłości wciąż trwają i to czasem w bardzo zaskakujących miejscach.
Albania: co krok to bunkier
W pobliżu schronów powstały osiedla, place zabaw dla dzieci, a nawet cmentarze. Niektóre z nich zostały zaadaptowane przez okolicznych mieszkańców, inne straszą w szczerym polu albo na plażach.
Albania: co krok to bunkier
Jednak przedsiębiorczy Albańczycy postanowili coś z tym zrobić. W schronie w Durrës w zachodniej części kraju mieści się restauracja "Bunkeri", a na południu, w Gjirokastra bunkier zamieniono na kawiarnię.
Albania: kraj setek tysięcy bunkrów
Większość akcji związanych z zaadaptowaniem schronów ma miejsce w ramach projektu "Betonowe grzyby", który ma na celu praktyczne wykorzystanie bunkrów i zmianę ich wizerunku.
Albania: co krok to bunkier
Innym pomysłem jest przekształcenie schronów w... hostele. W nadmorskich miejscowościach na plażach wciąż znajdują się tysiące bunkrów, w których, po uzgodnieniu praw własności z albańskim Ministerstwem Obrony, powstaną pokoje do wynajęcia. Koszt noclegu będzie wynosić ok. 8 euro (ok. 35 zł), a w obrębie schronu będzie znajdować się duży pokój, kuchnia oraz łazienka. Wykonano już pierwsze prace, a efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Pomysłodawcy liczą na duże zainteresowanie ze strony coraz liczniej odwiedzających Albanię turystów.
at/if