Trwa ładowanie...
d2wya07

Brazylia - święci i bożkowie

Religie brazylijskie, łącząc wierzenia rozlicznych plemion indiańskich i afrykańskich z chrześcijaństwem, zaspokajają ludzką potrzebę mistycyzmu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Brazylia - święci i bożkowie
(MIGUEL ROJO / AFP)
d2wya07

"Se Deus quiser" (jak Bóg zechce) – zwrot ten słychać jak Brazylia długa i szeroka, bo jest to kraj, gdzie światowe religie, kulty milenijne i sekty ayahuasca współistnieją w pokoju, dając przykład coraz mniej tolerancyjnej reszcie świata. Niektórzy upatrują źródeł niezwykle silnej pozycji religii w Brazylii w głęboko zakorzenionym mistycyzmie jej mieszkańców. Inni wskazują na słabą władzę, co popycha obywateli, zwłaszcza biednych imigrantów, w objęcia religii i pozwala wypełnić próżnię pozostawioną przez państwo. Tak czy inaczej, nawet jeśli „nowoczesność” i wpływy kultury zachodniej spowodowały, że ludzie stali się na pozór mniej religijni (lub mniej skłonni przyznawać się do swej wiary publicznie), religia wywiera duży wpływ na wszystkie dziedziny życia Brazylijczyków.

W mieście Juazeiro kobiety noszą żałobną czerń w każdy piątek oraz 20 dnia każdego miesiąca ku czci Padre Cicero, który tak naprawdę nie umarł, tylko został wzięty do nieba, podobnie jak Enoch, Eliasz i święta Katarzyna. Wierni przechowują zbierane niegdyś okrawki paznokci Padre Cicero, gdyż mają one ponoć moc przywracania zdrowia.

Rolnicy w regionie Nordeste rysują *magiczne kręgi wokół chorych krów *i modlą się do świętej Barbary, by ocaliła ich zwierzęta. W noc świętej Łucji (z 12 na 13 grudnia) układają po sześć bryłek soli na progach domów. Jeśli rosa rozpuści pierwszą bryłkę, będzie padało w grudniu. Jeśli rozpuści drugą – w styczniu itd. Jeśli żadna bryłka się nie rozpuści, region Nordeste nawiedzi susza.

d2wya07

Głosy z przeszłości

Głęboko zakorzeniony w świadomości Brazylijczyków mistycyzm wypływa w dużej mierze z indiańskiego dziedzictwa. Do chwili obecnej przetrwało około 225 indiańskich plemion, których członkowie mówią 180 językami oraz mają odmienne wizje życia pozagrobowego. Wspólnym mianownikiem wierzeń jest za to ich silny związek z przyrodą i ziemią przodków. W ciągu 500 lat populacja brazylijskich Indian skurczyła się do około 600 tys. osób (dane z 2006 r.). Davi Kopenawa Yanomani, szaman z północno-zachodniej Amazonii twierdzi, że od pojawienia się białych, wiele nawiedzonych przez duchy domów zostało spalonych lub porzuconych. Dziś, narzeka, „świat białych stał się przeszkodą, przez którą z trudem przebijają się głosy przodków”. Szamani oraz indiańscy przywódcy podjęli walkę o zachowanie kulturowego dziedzictwa Indian i naturalnego środowiska. André Baniwa z Amazonii mówi, że misjonarze demonizowali indiańskie wierzenia i dlatego dziś to szkoły muszą przekazywać dzieciom wiedzę o tradycjach i mitologii. Ustne przekazy
straciły bowiem swoją moc.

Kulty afrykańskie

Wierzenia afrykańskie zajmują drugie miejsce pod względem wpływu, jaki wywierają na brazylijską sferę religijną. Turyści odwiedzający Brazylię w grudniu, styczniu i lutym często mogą się natknąć na kwiaty, buteleczki z perfumami i zapakowane kostki mydła porozrzucane na usianej wypalonymi świecami plaży. To ofiary złożone przez wyznawców candomblé i umbandy zachodnioafrykańskiemu bóstwu Iemanjá, któremu niekiedy przypisuje się cechy Świętej Dziewicy, a czasami bogini morza lub syreny. Jeśli podarki idą na dno lub fale unoszą je w głąb morza, bogini przyjęła ofiarę, jeśli wyrzucane są na brzeg – oznacza, że ją odrzuciła. W Nowy Rok na plażach Rio gromadzi się około 2 mln osób, by uczestniczyć w obrzędzie obchodzonym od lat 70. Na początku lat 90. burmistrz miasta dostrzegł w tym szansę na przyciągnięcie jeszcze większej liczby turystów. Olbrzymie zainteresowanie i rozgłos sprawiły, że wyznawcy candomblé i umbandy przenieśli swoje obrzędy na dni poprzedzające 31 grudnia. W Salvadorze, na plaży
Rio Vermelho, huczne święto ku czci bogini Iemanjá obchodzone jest na początku lutego.

Ze spisu ludności przeprowadzonego w 2000 r. wynika wprawdzie, że candomblé jest pod względem liczby wiernych mało znaczącym wyznaniem, ale już Krajowa Federacja Tradycji i Kultury Afrobrazylijskiej (FENATRAB) szacuje, że około 70 mln Brazylijczyków ma bliższe lub dalsze związki z tzw. terreiros (świętymi miejscami, gdzie odbywają się religijne ceremonie). Do niedawna candomblé uważano za poślednią religię, stąd większość jego wyznawców deklarowała się jako katolicy lub członkowie innych kościołów. Obecnie wielu Brazylijczyków przyznaje się do związków z więcej niż jedną religią.

d2wya07

Candomblé przywieźli ze sobą do Brazylii afrykańscy niewolnicy. Wierzenie to zostało uznane za oficjalną religię w swojej kolebce – stanie Bahia *– w 1976 r. Wyznawcom udało się tak długo podtrzymać wiarę, nawet po tym jak candomblé zostało prawnie zakazane, dzięki sprytnemu wybiegowi: jego wyznawcy przejęli kult katolickich świętych utożsamiając ich ze swoimi bóstwami – orixás. Kiedy więc niewolnik modlił się do św. Jerzego, w istocie składał hołd gromowładnemu Xangô. Podczas rytuału candomblé związanego ze święceniami nowych kapłanek, *kandydatkom goli się ceremonialnie głowy, rozsmarowuje na czole kurzą lub kozią krew, a następnie przykleja kurze pióra. Obrzędom towarzyszą dźwięki bębenków atabaque, śpiewy w kilku afrykańskich językach oraz niezwykły taniec, który wprowadza uczestniczki w trans.

W kilku stanach Brazylii przetrwał magiczny kult voodoo, znany również na Haiti i w innych częściach Karaibów. W stanie Maranhão (region Nordeste) i na północnej granicy z Gujanami, zwyczaje plemienne podtrzymali potomkowie niewolników, którzy odzyskawszy wolność, odseparowali się całkowicie od białych ludzi. Pradawne wierzenia przetrwały na tych terenach aż do początku XX w.

Synkretyzm religijny

Z racji sąsiedztwa wierzeń indiańskich i afrykańskich oraz wyznań chrześcijańskich wykształcił się swoisty synkretyzm religijny. W kultach afrobrazyliskich katolicka święta Barbara to Iansã; pod postacią Matki Boskiej kryje się Iemanjá, bogini morza; święty Jerzy, pogromca smoka, zastępuje Xangó; Jezus Chrystus to Ochalá (bóg stworzenia; Xangó jest synem jego i Iemanjy). W ceremoniach kultów umbanda (powstał z macumby praktykowanej przez angolskie plemiona Bantu) i candomblé niezbędny jest Ogún, bóg wojny i pan rozdroży (święty Jerzy albo św. Antoni Padewski), orixás (posążki symbolizujące bogów) oraz eksus (posłańcy lub dzieci bogów; w chrześcijaństwie ich odpowiednikami są diabły). Umbanda należy do mistycznego ruchu zwanego „spirytyzmem”, w którym praktykuje się m.in. ceremonie z udziałem figurek (początkowo tylko afrykańskich, potem także indiańskich) symbolizujących istoty boskie, nadprzyrodzone i duchy, np. Pomba Gira (małżonka Echú), PaiJoão (Ojciec Jan) i Caboclo (straszliwy duch pojawiający się w
rzece São Francisco). Duży wpływ na umbandę wywarł francuski spirytysta Allan Kardec, autor Księgi duchów. Na ołtarzach wyznawców umbandy najczęściej można zobaczyć wizerunki świętych Kosmy i Damiana (patroni chorych i lekarzy), św. Jerzego walczącego ze smokiem, Iemanję w białej powłóczystej sukni i palącego cygaro Pai João. Założony przez Raimundo Irineu Serra kult Santo Daime jest jednym z najprężniej rozwijających się wierzeń. Serra opuścił północnowschodnie tereny Brazylii i zaszył się w amazońskiej dżungli, gdzie na początku XX w. połączył szamańskie tradycje z wierzeniami chrześcijańskimi. Podczas obrzędów trwających 12 godzin, wierni otrzymują do picia napój otrzymywany z ayahuasca (amazońskiej odmiany winorośli), aby mogli lepiej zrozumieć siebie, doświadczyć Boga lub Wyższego Wewnętrznego Ja. Kult ayahuasca został przemianowany na Daime ze względu na inwokacje, które wierni wypowiadają, gdy piją oszałamiający napój: Dai-me amor, dai-me luz (Daj mi miłość, daj mi światło).

Brazylijska sekta milenijna

Brasílię, uważaną przez wiernych różnych religii za środek pola magnetycznego wydzielającego energię kosmiczną, obrały sobie za siedzibę liczne współczesne kulty religijne. Najbardziej znany ruch Doliny Świtu zadomowił się w pobliskiej dolinie o tej samej nazwie – Vale da Aurora. Wyznawcy wybudowali olbrzymią świątynię i wypełnili ją starymi i nowymi bóstwami oraz postaciami otoczonymi kultem. Są tam m.in. Aluxá, Jaruá, Biała Strzała (bóstwo indiańskie) oraz Ciotka Neiva, założycielka ruchu. Usytuowana 60 km od Brasílii, Dolina Świtu zajmuje 9 hektarów i jest obecnie największym w Brazylii ośrodkiem nowego ruchu religijnego. Ciotka Neiva założyła sektę w 1959 r., a 10 lat później przeniosła się do miasta Planaltina. Dzisiaj w Dolinie mieszka ponad 30 tys. osób, a ruch ten rozprzestrzenił się również poza granice kraju. Wjeżdżając do Doliny można zobaczyć kobiety w długich szatach ozdobionych srebrnymi cekinami ułożonymi w gwiazdy i półksiężyce oraz mężczyzn w brązowych spodniach, czarnych koszulach,
przepasanych wstęgami na piersiach i ze skórzanymi tarczami. To są właśnie media – przywódcy wielotysięcznej sekty. Ciotka Neiva wierzyła, że 100 tys. Brazylijczyków ma moc medialną, a według Mario Sassiego, jej zwolennika, sama zarejestrowała 80 tys. „Dwie trzecie ludzkości wyginie pod koniec tysiąclecia, ocalejemy tylko my, mieszkańcy Doliny Świtu”, nauczała Ciotka Neiva. Zaczęło się nowe milenium, oczekiwane wydarzenia nie nastąpiły, jednak członkowie sekty nadal mieszkają w swojej Dolinie. Twierdzą, że tysiąclecie zaczęło się dawno temu, a obecnie ludzkość żyje w lepszym okresie przejściowym. Niestety w związku z napływem do Doliny coraz większej liczby ludności niezwiązanej z ruchem Doliny Świtu znacznie wzrosła w tym rejonie przestępczość.

Źródło: "Brazylia", wydawnictwo Berlitz /if/udm

d2wya07

Polecamy przewodnik "Brazylia" wydawnictwa Berlitz:

Podziel się
d2wya07

Podziel się opinią

Share

d2wya07

d2wya07