MiastaCeny we Włoszech Północnych - ile wydasz na włoskie wakacje?

Ceny we Włoszech Północnych - ile wydasz na włoskie wakacje?

Ceny we Włoszech Północnych - ile wydasz na włoskie wakacje?
Źródło zdjęć: © Gaspar Janos - Shutterstock

Choć na rynku turystycznym nie brak atrakcyjnych i tanich destynacji, popularność tego kraju od lat utrzymuje się na najwyższym poziomie. Przyjemny śródziemnomorski klimat, urokliwe krajobrazy, bogata historia i kultura, a także uwielbiana na całym świecie kuchnia - to wszystko sprawia, że każdy przynajmniej raz w życiu powinien odwiedzić Włochy. Poniżej znajduje się kilka przydatnych informacji i wskazówek, które powinniśmy znać zanim zabierzemy się za planowanie podróży.

Choć na rynku turystycznym nie brak atrakcyjnych i tanich destynacji, popularność tego kraju od lat utrzymuje się na najwyższym poziomie. Przyjemny śródziemnomorski klimat, urokliwe krajobrazy, bogata historia i kultura, a także uwielbiana na całym świecie kuchnia - to wszystko sprawia, że każdy przynajmniej raz w życiu powinien odwiedzić Włochy. Poniżej znajduje się kilka przydatnych informacji i wskazówek, które powinniśmy znać zanim zabierzemy się za planowanie podróży.

Najszybszym i najwygodniejszym sposobem dotarcia do Północnych Włoch jest lot samolotem do jednego z większych miast tej części kraju. Wprawdzie regularne ceny biletów nie są najtańsze i wahają się od 700 do 2000 zł, jednak na szczęście do Rzymu, Mediolanu, Florencji czy Bolonii dolecimy także tanimi liniami. Na stronach Wizzaira i Ryanaira można upolować prawdziwe "perełki" już za około 100 złotych. Często są to oferty last minute, a terminy nie zawsze mogą nam do końca odpowiadać (wylot w środku tygodnia, przylot w środku nocy), jednakże warto nagiąć nieco swój kalendarz i zaoszczędzić sporą sumę pieniędzy, którą będziemy mogli wydać w trakcie naszego pobytu. W poszukiwaniach pomogą także strony typu Fly4free oraz Holidayguru, na których znajdziemy nie tylko aktualne promocje, ale też propozycje biletów kombinowanych (przylot i wylot z innego miasta) oraz loty pomiędzy dawnymi republikami miejskimi.

Wskazówka: Zanim kupimy bilet na tanie linie lotnicze, sprawdźmy dokładnie jaki limit bagażu podręcznego możemy ze sobą zabrać na podkład oraz jaka jest dopłata za bagaż rejestrowany/nadbagaż. To pozwoli nam uniknąć nerwowego przepakowywania rzeczy na lotnisku.

1 / 6

Jak dojechać do Włoch?

Obraz
© materiały prasowe

Drugą co do popularności opcją jest podróż samochodem. Z Warszawy do Północnych Włoch dojedziemy w ok. 14-18 godzin, w zależności od destynacji. Zakładając, że auto pali 7l/100 km, a benzyna kosztuje średnio 5.40 zł/litr, koszt transportu wyniesie nas ok. 650 zł w jedną stronę; to świetna opcja szczególnie gdy wybieramy się do Włoch w kilka osób. W sytuacji, gdy brakuje nam współpasażerów, można ogłosić się na stronach typu BlablaCar. Ze znalezieniem chętnych nie powinno być problemu, ponieważ nie każdego stać na samolot, pociąg czy autokar, a taka opcja jest bezpieczniejsza i wygodniejsza niż podróż autostopem. Wskazówka: Wybierając się do Włoch samochodem, do cen paliwa należy doliczyć opłaty autostradowe (winiety w Czechach, Słowacji i Austrii, opłaty za przejazd we Włoszech), które wynoszą od kilku do kilkudziesięciu euro, a także pieniądze na parkingi, które w większości są płatne. Kolejny środek transportu, który możemy wybrać, to kolej. Przejazd pociągiem z Warszawy do Rzymu trwa od 21 do 29
godzin i zazwyczaj jesteśmy skazani na 2-3 przesiadki (nie ma na dzień dzisiejszy bezpośredniego połączenia z Polski do Włoch). Im krótsza podróż, tym droższy bilet - ceny wahają się od około 80 do ponad stu euro. Jeśli jednak jesteśmy miłośnikami kolei, czas poświęcony na przesiadki można spożytkować na zwiedzanie albo prysznic (w większości toalet na dworcach Austrii, Niemczech i Szwajcarii są one dostępne za niewielką opłatą). Najdłużej z Polski do Włoch zajmuje podróż autokarem. Trwa ona około 30 godzin, a ceny oscylują od 250 do 500 zł w jedną stronę. Dla przykładu, za przejazd z Warszawy do Rzymu zapłacimy ponad 400 zł (bez zniżki). Siatka przystanków takich autokarów jest bardzo gęsta, więc z łatwością dostaniemy się do Włoch nawet z mniejszej miejscowości (nie każdy mieszka przecież w mieście, w którym jest lotnisko). Jeśli więc nie stać nas na podróż samolotem, nie chcemy jechać samochodem, a mamy ze sobą duży bagaż, jest to rozsądna, choć nieco męcząca opcja.

2 / 6

Jak podróżować po Włoszech?

Obraz
© materiały prasowe

Po samych Włoszech możemy przemieszczać się autokarem - w kraju kursuje trzech przewoźników - Sena, Baltour i MarinoBus, którzy dowiozą nas tam, gdzie chcemy za kwotę od 15 do 50 euro. Siatka połączeń dostępna w wyszukiwarce Ibus.it. Jakkolwiek nie każdego może przekonać dojazd do Włoch koleją, to trzeba przyznać, że jest to bardzo dobry sposób komunikacji pomiędzy miastami w obrębie kraju czy regionu. Za bilet z Rzymu do Florencji zapłacimy od 17 do 45 euro, do Mediolanu - od 40 do 90 euro, a do Neapolu w granicach 15-45 euro. Koszt takiej wyprawy jest zbliżony lub nawet nieco tańszy od podróży samochodem, ponadto warto zwrócić uwagę na aspekt praktyczny: pociągiem bez problemu dostaniemy się do centralnej części miasta, nie martwiąc się o znalezienie miejsca parkingowego czy ewentualną kradzież. Wyszukiwarkę połączeń kolejowych po Włoszech znajdziemy na stronie Trenitalia; istnieje również przewoźnik Regionale, który kursuje pomiędzy mniejszymi miasteczkami. Bilety można kupić przez Internet, lub
też w automatach znajdujących się na dworcu.

Wskazówka: Zanim udamy się w podróż pociągiem, należy dokładnie sprawdzić datę podróży. Rozkłady jazdy różnią się od siebie nawet o kilka godzin w zależności od dnia. Koniecznie pamiętajmy również o skasowaniu biletu na peronie - Włoscy kontrolerzy są nieugięci i bezlitośnie wlepiają mandaty.

3 / 6

Gdzie spać we Włoszech?

Obraz
© materiały prasowe

Baza noclegowa we Włoszech jest niezwykle bogata, więc każdy - bez względu na grubość portfela - jest w stanie znaleźć coś dla siebie. Najbardziej oczywistą, ale i najdroższą opcją jest zatrzymanie się w hotelu lub hostelu. Noc w Rzymie spędzimy już za niecałe 200 zł, jednak trzeba się porządnie naszukać, żeby znaleźć nocleg, który będzie nie tylko tani, ale też dogodnie położony (nawet jeśli hotel nie znajduje się w centrum miasta, sprawdźmy czy w pobliżu znajduje się stacja metra, przystanek autobusowy, etc.). Warto też polować na oferty typu last minute; zdarza się, że kilka ostatnich wolnych pokoi w hotelu zarezerwujemy nawet za pół ceny. Pomocne w wyszukiwaniu tego typu noclegów są strony, takie jak Booking.com, Tripadvisor, Trivago czy HRS.

Wskazówka: Często w hostelach istnieje możliwość wykupienia miejsca w pokoju wieloosobowym. To dobra i tania opcja dla tych, którzy planują intensywne zwiedzanie, a do hostelu wracają tylko na noc. Mimo bogatej oferty hoteli, z dnia na dzień popularność zyskują kwatery prywatne. Na takich stronach, jak Edom.pl, Widmu, Wakacyjnywynajem.pl, czy Belvilla.pl znajdziemy mnóstwo propozycji wynajęcia domu, pokoju czy apartamentu w interesującym nas regionie. Za tygodniowy pobyt w kwaterze na Północy Włoch zapłacimy już od 200-300 zł za osobę. W domach na prowincji często do dyspozycji mamy też ogród, dzięki czemu będziemy mogli zabrać ze sobą naszego czworonoga.

Ciekawą możliwością, która znajduje się pomiędzy hotelem a kwaterą prywatną, jest nocleg w domu pielgrzyma. Choć panują tam nieco inne zasady (utrudnione wychodzenie i powrót po godzinie 22), to same warunki niekoniecznie muszą być ascetyczne. Domy pielgrzyma to świetna opcja szczególnie w takich miastach, jak Rzym, Florencja czy Wenecja, gdzie trudno o tani hotel w dobrym położeniu. Listę tego typu ośrodków znajdziemy na stronie Santasusanna.org. Jeśli ponad komfort przedkładamy bliskość natury, warto wybrać się na włoskie campingi. Na stronie Eurocampings.eu. znajdziemy listę miejsc, gdzie możemy przespać się pod przysłowiową "chmurką". Za miejsce na przyczepę zapłacimy od 12 do 15 euro, a pod namiot: od 9 do 12 euro. Zaletą campingu we Włoszech jest niewątpliwie pogoda - o wiele mniej kapryśna niż w Polsce, przez co nie musimy obawiać się nagłego deszczu, który zepsuje nam urlop.

Wskazówka: Różnice cen pomiędzy szczytem sezonu, a spokojniejszym okresem potrafią być ogromne. Warto więc wybrać termin, w którym nie będzie doskwierał nam najcięższy upał, największy tłok i najwyższe ceny.

4 / 6

Ceny w restauracjach włoskich

Obraz
© materiały prasowe

Włosi słyną z miłości do ucztowania, a ich potrawy przygotowywane są w niemal rytualny sposób. Nic dziwnego, że włoska kuchnia ma tylu zwolenników na całym świecie, skoro tak łatwo się w nich rozsmakować. Jednak Włochy to nie tylko pizza i pasta, ale także szereg innych regionalnych produktów (oliwki, wino, sery, ciastka), których nie sposób nie spróbować będąc w tym kraju. Podczas pobytu we Włoszech można jadać wyłącznie w restauracjach i kawiarniach, albo też gotować samemu używając regionalnych produktów. Wybierając pierwszą opcję, powinniśmy założyć budżet od 50 do 100 euro dziennie na samo jedzenie; za obiad dla dwóch osób w restauracji zapłacimy (w zależności od standardu) od 15 do ok. 50 euro. Powszechnie dostępną pizzę skosztujemy już za 5 euro. Za typowe włoskie śniadanie, czyli caffé i cornetto, zapłacimy ok. 3 euro.

5 / 6

Ceny jedzenia we Włoszech

Obraz
© materiały prasowe

Jeśli jednak wolimy zaopatrywać się w supermarketach i marketach, powinniśmy zwrócić uwagę na ich położenie - w miejscach najbliżej centrum słono przepłacimy. Ceny jedzenia różnią się w zależności od regionu; w dużych miastach Północy jest oczywiście drożej niż w małych miasteczkach. Najtańsze włoskie markety to Penny Market, Billa i Conad. Ceny produktów możemy porównać na stronie Cenynaswiecie.pl. Za butelkę wody zapłacimy pół euro, za chleb - 1 euro, za jajka 1,5 euro, etc. Na kilogram naprawdę dojrzałych owoców wydamy 2-3 euro, a na butelkę wina 4 euro.

Wskazówka: Kupując w marketach warto szukać produktów oznaczonych logiem sklepu - są one tańszym, a często także lepszym jakościowo zamiennikiem markowych produktów. Trzeba też pamiętać, że we Włoszech, jak w większości krajów śródziemnomorskich, między godziną 12.00 a 16.00 jest sjesta i większość małych sklepów i supermarketów będzie zamknięta.

6 / 6

Plażowanie po włosku

Obraz
© materiały prasowe

Linia brzegowa Włoch ciągnie się przez 7600 km, oblewana wodami aż czterech mórz: Śródziemnego, Tyrreńskiego, Adriatyckiego i Jońskiego. Choć turyści najchętniej wybierają wakacje na wyspach - Sycylii, Sardynii i popularnej wśród bogaczy Capri, to w całych Włoszech, także Północnych, znajduje się wiele malowniczych, pełnych uroku miejsc. Największy i najpopularniejszy kurort północnego regionu - Rimini, szczyci się szerokimi, piaszczystymi plażami z ogromną ilością hoteli. Cinque Terre to zapierający dech w piersiach fragment riwiery liguryjskiej, rozciągający się pomiędzy cyplem Mesco w okolicy Levanto a przylądkiem Montenero przy Portovenere. Będąc tam, koniecznie trzeba odwiedzić miejscowości Monterosso, Vernazza, Riomaggiore, Corniglia i Manarola. Słowa nie opiszą tych przepięknych widoków. Warto wspomnieć, że Cinque terre razem z Portovenere i wyspami Palmaria, Tino i Tinetto w 1997 roku zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego UNESCO. Specyficzny klimat
ma również San Remo - miasto znane za sprawą Festiwalu Piosenki Włoskiej San Remo, ulubione miejsce amatorek opalania topless. Warto odwiedzić także położoną w Toskanii miejscowość Castiglione della Pescaia - wybrzeże to zostało uznane przez włoską Ligę Ochrony Środowiska za jedno z najczystszych i zarazem najpiękniejszych plaż w kraju.

*Wskazówka: *Włosi bardzo cenią sobie swoje plaże i ich ekwipunek, dlatego z dnia na dzień przybywa prywatnych plaż, które są płatne. Poza wstępem na plażę dodatkowo zapłacimy za wynajęcie leżaka (koszt od 9 do 13 euro) albo parasola (10-15 euro).

Artykuł powstał we współpracy z: Vivus.pl - serwis oferujący pożyczki na wakacje

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)