WyspyInstagram: podróżnicy odkrywają, że są... śledzeni

Instagram: podróżnicy odkrywają, że są... śledzeni

Instagram: podróżnicy odkrywają, że są... śledzeni
Źródło zdjęć: © Bored Panda

Wrzucając na Instagramie zdjęcia ze swych podróży, Jack Morris i Lauren Bullen zgromadzili łącznie 2 miliony obserwujących. Wyobraźcie sobie, jakie było ich zdziwienie, gdy odkryli, że dwie osoby z tego grona postanowiły ruszyć ich śladem!

Wrzucając na Instagramie zdjęcia ze swych podróży, Jack Morris i Lauren Bullen zgromadzili łącznie 2 miliony obserwujących. Wyobraźcie sobie, jakie było ich zdziwienie, gdy odkryli, że dwie osoby z tego grona postanowiły ruszyć ich śladem!

Instagramowi followersi Jacka Morrisa (@doyoutravel) i Lauren Bullen *(@gypsea_lust) postanowili potraktować angielskie słowo_ follow _(podążać za kimś) bardzo dosłownie. Nie tylko ruszyli w miejsca, które odwiedzała lubiana na portalu społecznościowym para podróżników, ale również postanowili jeden do jednego odtworzyć ich najpopularniejsze fotografie. *Skopiowali lokalizacje, ubiory, klimat zdjęć, a w niektórych przypadkach także ich podpisy. Jak można się domyślić, nie podali źródła "inspiracji".

Źródło: Bored Panda

Zobacz też: Egzotyka zimą - dokąd warto pojechać?

1 / 8

Naśladownictwo to najszczersza forma pochlebstwa?

Obraz
© Bored Panda

Gdy *Morris i Bullen *zorientowali się, że ktoś podąża za nimi krok w krok, nie kryli zdziwienia. "Posiadanie popularnego konta na *Instagramie * wiąże się z ciekawymi doświadczeniami. Ale to jest zdecydowanie najdziwniejsze " - napisała podróżniczka na swoim blogu.

2 / 8

Wykonali niesamowitą pracę?

Obraz
© Bored Panda

"Na początku myślałam, że to wszystko zostało sfotoszopowane, musiałam robić zrzuty ekranu, aby porównać zdjęcia. Oni naprawdę wykonali niesamowitą pracę, kopiując nasze zdjęcia, gratuluję im!" - ironicznie skomentowała Bullen.

3 / 8

Plagiat na Instagramie obnażony

Obraz
© Bored Panda

Tuż po tym, jak Lauren Bullen opublikowała na swoim blogu wpis poświęcony "odkryciu" naśladowców, właścicielka konta @diana_alexa, na którym pojawiły skopiowane fotografie, zmieniła jego ustawienia. W tym momencie jest to konto prywatne.

4 / 8

U Czarnulki w Katalonii

Obraz
© Bored Panda

Pośród miejsc, do których dotarli Lauren Bullen i Jack Morris, jest opactwo benedyktyńskie Montserrat w Katalonii. Klasztor położony 40 km na północny zachód od Barcelony znany jest z kultu figury Matki Boskiej, tzw. "Czarnulki" (La Moreneta). Wspaniała architektura kompleksu usytuowanego na wysokości 1000 m n.p.m. przyciąga pielgrzymów, turystów oraz - jak się okazuje - ich naśladowców z całego świata.

5 / 8

W marokańskim mieście na pustyni

Obraz
© Bored Panda

Warzazat to kolejne miejsce, do którego zdjęcia Jacka i Lauren zaprowadziły ich naśladowców. To zarazem chyba najczęściej oglądane marokańskiemiasto (a w zasadzie jego okolice) na świecie. Zostało tu nakręconych wiele scen kultowych filmów, na czele ze słynnym "Gladiatorem".

6 / 8

Glamping po marokańsku

Obraz
© Bored Panda

Scarabeo Camp, w którym podczas jednej ze swych podróży zatrzymali się Jack i Lauren, to luksusowy kemping, zlokalizowany 40 km od Marakeszu na pustyni Agafay. 5 namiotów uszytych z grubej bawełny, w nich wygodne łóżka i prywatne łazienki. A z obozu wyjątkowy widok na góry Atlas! Kto jeszcze nabrał ochoty na Maroko?

7 / 8

Zakynthos - każdy chce tu zdjęcie

Obraz
© Bored Panda

Grecka wyspa Zakynthosto bezsprzecznie jedno z najbardziej zachwycających miejsc południowej Europy. Wybujała zieleń, hipnotyczny wręcz turkus wody i pocztówkowe widoki... Trochę nas nie dziwi, że każdy chce tu zdjęcie!

8 / 8

Śniadanie na Santorini

Obraz
© Bored Panda

Czy można sobie wyobrazić lepszy początek dnia? Grecka wyspa Santorini to miejsce wprost stworzone do sesji fotograficznych. Bajeczne połączenie błękitu i bieli, które tu króluje, to chyba zawsze gwarancja powodzenia zdjęcia na Instagramie. Jack i Lauren wiedzą o tym doskonale. Ich naśladowcy również.

Anna Jastrzębska

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)