EgzotykaKuba. Najlepsze last minute w 2016! Czym uwodzi "Perła Karaibów"?

Kuba. Najlepsze last minute w 2016! Czym uwodzi "Perła Karaibów"?

Kuba. Najlepsze last minute w 2016!  Czym uwodzi "Perła Karaibów"?
Źródło zdjęć: © flickr.com, licencja 2.0

Lubi przesiadywać w zadymionych, jazzowych barach, godzinami sącząc swe ulubione mohito. Ma gorący temperament, kocha życie, taniec i stare samochody. Ta karaibska piękność to prawdziwa femme fatale – gdy rzuci na ciebie urok, nie masz szans się jej oprzeć.

Uwiodła Hemingwaya i nie przestaje rozkochiwać w sobie następnych. Nic dziwnego: nie znosi narzekania, zaraża energią, uwielbia dobrą zabawę. Co nas cieszy, wśród jej wielbicieli jest coraz więcej Polaków. - Nie jest tajemnicą, że Kuba od dawna jest jednym z najbardziej popularnych kierunków egzotycznych - przyznaje Radomir Świderski, PR Manager z biura podróży Rainbow. - Zainteresowanie w ostatnim czasie wzrosło prawie dwukrotnie i stale rośnie. Popyt jest tak duży, że postanowiliśmy z niej uczynić kierunek całoroczny. Nie bez znaczenia jest to, że od kilku sezonów na Kubę latamy bez przesiadek i międzylądowań nowoczesnym samolotem dreamliner.

Zgodnie z tym, co mówi Świderski, „Perła Karaibów” rzuca czar bez względu na porę roku. Jednak dla mieszkańców Polski to właśnie teraz jest najlepszy czas na poznanie. Klaudyna Mortka z serwisu Wakacje.pl dodaje: - W tej chwili wakacje na Kubie zarezerwujemy taniej nawet o 50 proc. Przy wyborze opcji last minute znajdziemy oferty już za ok. 3600 zł za 10 dni. Kuba to kierunek dla każdego, nie tylko ze względu na różnorodność samego miejsca, ale też sposobu wypoczywania. Dostępne są wycieczki objazdowe, wypoczynkowe i 7+7, czyli tydzień wypoczynku i tydzień zwiedzania.
A my dodamy tylko, że 10 dni to absolutne minimum, jakie trzeba spędzić na wyspie, by choć pobieżnie ją poznać. Co robić w tym czasie? Zobacz nasze propozycje (i przygotuj się na to, że prawdopodobnie będziesz chciał z nią zostać na zawsze).

1 / 6

Napisz dzieło życia tam, gdzie zrobił to Hemingway

Obraz
© flickr.com, licencja 2.0 | Eric Parker

Wiosną 1939 roku Hemingway dopłynął na Kubę i wynajął pokój w hotelu Ambos Mundos na Hawanie. To właśnie tu, za drzwiami z plakietką nr 511, z najlepszym widokiem na starą część miasta, napisał „Komu bije dzwon”. Wspomagając się oczywiście drinkami. Dziś goście hotelowego baru, popijając ulubionego drinka pisarza, daiquiri, na bazie białego rumu, syropu cukrowego i soku z limetki, podziwiają odnowione kamienice. Spacer uliczkami starego miasta w Hawanie, zwanego La Habana Vieja, sprawia, że wszyscy mogą się poczuć tak, jak przed laty noblista. Klimat kubańskiej stolicy – jakkolwiek banalnie by to nie zabrzmiało – pozwala przenieść się w czasie do burzliwych, bardzo barwnych powojennych lat.

2 / 6

Spróbuj znaleźć granicę między niebem a morzem na Varadero

Obraz
© flickr.com, licencja 2.0 | Matt Northam

Ci, którzy mieli okazję znaleźć się na jednej z ciągnących się kilometrami plaż Varadero, twierdzą, że w pogodny dzień trudno dostrzec, gdzie przebiega granica między niebem a wodą. Linia horyzontu zdaje się ginąć, obezwładniona przez wielki błękit. Wrażenie potęgują olbrzymie połacie białego i puszystego jak mąka karaibskiego piasku. Nie bez kozery Varadero, nazywane często kubańskim Miami Beach, należy dziś do najbardziej znanych i lubianych kurortów wakacyjnych na Kubie. Doskonałe miejsce do uprawiania kite surfingu przyciąga nie tylko amatorów sportów morskich, ale również wszystkich entuzjastów dobrej rozrywki i luksusowych hoteli, utrzymanych na najwyższym, światowym poziomie.

3 / 6

Przejedź się „polaczkiem” po jednej z kubańskich ulic

Obraz
© Shutterstock.com | Tupungato

Stare buicki, fordy, chryslery, packardy. Wypolerowane, lśniące, w landrynkowych kolorach. Amerykańskie oldtimery zadają szyku na kubańskich ulicach i przywołują sentyment do lat 40. i 50. XX w. Kierowcy obdarzeni poczuciem humoru śmieją się, że niektóre z tych aut bardziej dziś przypominają lodówki czy pralki. Ze względu na brak oryginalnych części pomysłowi mechanicy wymyślają bowiem najbardziej kreatywne sposoby naprawy starych samochodów. Dotyczy to również maluchów – kultowych już polskich fiatów 126p, które Kubańczycy kochają ze względu na ich ekonomiczność. Nazywają je pieszczotliwie el polaquito (polaczek).

4 / 6

Napij się trunku piratów w Trynidadzie

Obraz
© Shutterstock.com | W.Schlichting

„Klejnot Kuby”, bo tak często mówi się o Trynidadzie, czaruje klimatyczną, kolonialną zabudową, której nie rujnują nowoczesne wysokościowce – w mieście obowiązuje zakaz ich wznoszenia. Atmosferę miasta podkręca chanchanchara – regionalny przysmak do picia: napój z miodu, soku cytrynowego i oczywiście rumu - symbol Kuby, nigdyś ulubiony trunek rabusiów i piratów. Jedynego w swoim rodzaju charakteru nadają Trynidadowi równiez klatki dla kanarków, zawieszane przy wejściach tęczowych kamienic, które mają zapewniać ich mieszkańcom szczęście i powodzenie.

5 / 6

Spotkaj flamingi na Caya Coco

Obraz
© Shutterstock.com | Vassamon Anansukkasem

Kolor wody omywającej brzegi wysepek Cayo Guillermo i Cayo Coco podobno śni się po nocach. Tak jest nasycony turkusem. Nic dziwnego, że kochał je Ernest Hemingway, który stworzył tu nie tylko „Starego człowieka i morze”, ale także… „Wyspy na Golfsztormie”. Spokój panujący na tutejszych plażach pozwala na relaks pod palmą i z drinkiem z palemką bez żadnych ograniczeń. Podczas jazdy przez Cayo Coco nie mozna nie zwrócić uwagi na lasy mangrowe, których soczystą zieleń „zakłócają” różowe piegi – to brodzące w płytkiej, lazurowej wodzie stada flamingów. Ich uroda powala na kolana.

6 / 6

Zatańcz guantanemerę

Obraz
© flickr.com, licencja 2.0 | Eric Parker

Opalone ciała pogrążają się w tańcu bez opamiętania. Emanują energią, radością i erotyzmem. Na ramionach i plecach pojawiają się drobniutkie kropelki potu... Rytmy salsy, rumby, samby rozbrzmiewają każdego wieczora na kubańskich ulicach i w tutejszych klubach jazzowych. Elektryzują i sprawiają, że nawet „dwie lewe nogi” zaczynają podrygiwać. To samo dzieje się, gdy z radia popłyną dźwięki kubańskiej muzyki son. Większość ludzi kojarzy ją z filmem Wima Wendersa „Buena Vista Social Club”, którego tytuł nawiązywal do nazwy legendarnego hawańskiego klubu. Połączenie hiszpańskiej gitary i rytmów afrykańskich plemion to witalność w czystej postaci.

kubakaraibyegzotyka

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (21)