Lizbona - co warto wiedzieć o tym portugalskim mieście?
Uwodzi swym klimatem już przy pierwszym spotkaniu. Mogę posunąć się nawet dalej, stwierdzając z całą odpowiedzialnością, że Lizbona potrafi od siebie uzależnić. Jedna wizyta dopiero rozbudza ciekawość i chęć przybycia tu po raz kolejny, by posłuchać dźwięków fado, i by w spokoju napić się bica, bardzo mocnej kawy z odrobiną mleka i najlepiej dużą ilością cukru.
Uwodzi swym klimatem już przy pierwszym spotkaniu. Mogę posunąć się nawet dalej, stwierdzając z całą odpowiedzialnością, że Lizbona potrafi od siebie uzależnić. Jedna wizyta dopiero rozbudza ciekawość i chęć przybycia tu po raz kolejny, by posłuchać dźwięków fado i by w spokoju napić się bica, bardzo mocnej kawy z odrobiną mleka i najlepiej dużą ilością cukru.
Lizbona usadowiła się wokół siedmiu wzgórz nad wielkim rozlewiskiem, gdzie Tag uchodzi do Oceanu Atlantyckiego. Nie stawia się w tu drapaczy chmur, a wielkość miasta nie przytłacza. Jest kameralnie, choć jednocześnie nie brakuje tu przestrzeni. Jeśli więc wielkie miasta was tłamszą, w Lizbonie poczujecie się jak u siebie. Hubert Urbański w jednym z wywiadów powiedział: "Dla mnie walorem *Portugalii *jest jej prowincjonalność.
Jest na uboczu i w porównaniu z Hiszpanią, dokąd jeżdżą tysiące Niemców czy Anglików, jest krajem spokojnym". Trudno się z nim nie zgodzić. Tę kameralność z pewnością docenią wielbiciele celebrowania życia. Natomiast miłośnicy zwiedzania z aparatem w ręku docenią fakt, iż portugalska stolica jest jednym z najbardziej fotogenicznych miast Europy.
Atrakcje Lizbony - Alfama
Miasto najlepiej zwiedzać bez mapy. We własnym tempie. Bez obawy o zgubienie się spacerować można po wąskich ulicach Alfamy, pamiątce po mauretańskim panowaniu. Ta znajdująca się na stromym wzgórzu najstarsza dzielnica miasta, przykryta jest gęstą siecią alejek, schodów, zaułków, gdzie mozaiki błękitnych azulejos są ozdobą wielu domów. Dzielnica ta to esencja stolicy Portugalii. To tu znajdziemy górujący nad Lizboną zamek św. Jerzego, najchętniej odwiedzany zabytek w całej Portugalii. Z jego murów rozpościerają się przepiękne widoki na miasto, Tag i most 25 Kwietnia, który jest niemalże kopią słynnego mostu Golden Gate w San Francisco. Jednak, by podziwiać panoramę Lizbony, najlepiej zatrzymać się na chwilę na tarasach widokowych przy kościele Santa Luzia lub na Largo das Portas do Sol. Schodząc z Alfamy w kierunku dzielnicy Baixa, dojdziemy do najstarszego i najważniejszego kościoła w Lizbonie - katedry Se, obok której regularnie przejeżdża żółty wagonik starego i kultowego już
tramwaju linii 28.
Atrakcje Portugalii - muzyka fado
Po zmroku Alfamą *władają gitary i łagodny zaśpiew. Uwagę turystów i mieszkańców miasta przyciągają jedyne w swoim rodzaju koncerty. To *fado, które narodziło się w portowych zaułkach Lizbony. Dawne pieśni opowiadają historie zawiedzionej miłości albo opowiadają o umiłowaniu miasta. Sprawcą wielu nostalgicznych uczuć było morze. Słychać tu płacz kobiet, oczekujących na powrót mężów z morskich wypraw i westchnienia marynarzy żegnających się z rodzinami. Rzewna muzyka rozpisana jest zwykle na żeński lub męski głos i dwie gitary. Tęskne melodie zapadają w serca. Słuchane w kameralnych restauracjach, jak choćby w Parreirinha de Alfama, powodują, że słuchaczowi ściska się gardło. W Alfamie znajduje się Muzeum Muzyki Fado. Ciężko byłoby sobie wyobrazić lepszą lokalizację dla tego typu miejsca, przecież muzyka fado jest też nieodłącznie związana z najstarszą dzielnicą miasta.
Atrakcje Lizbony - Baixa
Lizbona podniosła się z ruin. Dosłownie. Trzęsienie ziemi z 1755 roku zamieniło miasto w gruzowisko. Zaraz potem nadeszła olbrzymia fala, spowodowana ruchami dna morskiego. Na koniec wybuchł pożar. Przetrwało niewiele średniowiecznych budynków. Ocalała jedynie Alfama. Szybko postanowiono odbudować miasto, nad czym czuwał Markiz de Pombal, który wymyślił krzyżujące się pod kątem prostym trakty. Tak powstała Baixa, czyli dolne miasto. Nie można nie odnieść wrażenia, że nowa przestrzeń miejska, z wyrysowaną od linijki siatką ulic, różni się od sąsiednich dzielnic. Tu mieści się większość banków, biur i zarabiających pieniądze instytucji. Jest tu też muzeum upamiętniające tragiczne czasy historii miasta. Znajdziemy je przy głównym placu, Praca do Comercio, z pomnikiem króla Józefa, władcy z okresu wielkiego trzęsienia ziemi i późniejszej odbudowy stolicy. Wspomniane "Lisboa Story Centre" jest nowoczesne i interaktywne. Warto tu wstąpić na lekcję w historii w pigułce. Po zwiedzaniu natomiast
najlepiej wybrać się na plac Rossio, na degustację słynnej nalewki z wiśni - ginjinha.
Atrakcje Lizbony - Belem
"Należę do rasy żeglarzy, odkrywców i twórców imperium" - stwierdził słynnym poeta Fernando Pessoa. Nie można się dziwić, że Portugalczycy są bardzo dumni ze swojej przeszłości. Przed wiekami byli mocarstwem, o czym bez wątpienia przekonamy się w Belem, jednej z pamiątek po epoce wielkich odkryć, gdzie kończy się Tag i zaczyna Atlantyk. Tu Lizbona wspomina czasy portugalskiej potęgi. Stąd w świat wypływali wielcy odkrywcy.
Za punkt centralny uznać można ogromny klasztor hieronimitów, zbudowany w XVI wieku, a powstały w podzięce za sukces wyprawy Vasco da Gamy do Indii. Dawno temu trafił na listę turystycznych hitów. Jest też równie misternie rzeźbiona wieża Belem (na zdjęciu), jeden z pocztówkowych symboli Lizbony. Dawniej jej zadaniem była obrona portu przed atakami od strony morza. Jest jeszcze coś na deser. Dosłownie. Bo będąc w Belem wręcz trzeba wpaść do znajdującej się kilkanaście kroków od klasztoru hieronimitów najsłynniejszej lizbońskiej cukierni - Pasteis de Belem, w której można spróbować równie słynnego specjału zwanego... _ pasteis de Belem _. Kolejka za przysmakami jest tu niemal zawsze. Warto jednak uzbroić się w cierpliwość, by spróbować wyjątkowego, lizbońskiego smaku.
Portugalska kuchnia
Gęste zupy, grillowane sardynki, suszone dorsze, domowe kiełbasy... Kuchnia portugalska jest nieskomplikowana, ale przy tym pyszna. Kto poszukuje prawdziwych miejscowych smaków, powinien przeszukać zakamarki miasta oddalone nieco od centrum. Dobrym wyborem będą zawsze restauracyjki w dzielnicach Bairro Alto albo Baixa. Obowiązkowe _ bacalhau _, czyli dorsza w jednym z 365 smaków (to ryba o randze niemal symbolu narodowego), dostaniemy niemal wszędzie, ale nie wszędzie od wyboru smaków może zakręcić się w głowie. Co ciekawe, danie narodowe, czyli właśnie dorsz, u brzegów Portugalii *nie występuje. Na miejscowe stoły sprowadzany jest z *Islandii i Norwegii. Jeśli jednak postanowimy spróbować innej ryby, prawdziwe kulinarne doznania gwarantuje Senhor Peixe w Parku Narodów. Posiłek w tym miejscu sprawi przyjemność przed lub po zwiedzaniu znajdującego się obok oceanarium, jednego z największych w Europie. W urządzonych w stylu rustykalnym tawernach, takich jak Portugália Cervejaria czy
eleganckich restauracjach, jak choćby Travessa, kucharze przygotowują smaki spotykane tylko tutaj, w Lizbonie. Są ryby, owoce morza, nawet steki. Jednak kto uwielbia bajeczne widoki, zawitać powinien do Varanda de Lisboa. Restauracja gości nie tylko wyszukanymi daniami, ale serwuje też przepiękną panoramę na miasto. Zamek św. Jerzego jest niemal na wyciągnięcie ręki. Jest jeszcze coś - Martinho da Arcada, najstarsza kawiarnia w Lizbonie, mogąca się poszczycić ponad dwustuletnią historią. Odwiedzali ją najznamienitsi literaci, a wśród nich Fernando Pessoa.
Atrakcje Portugalii - Lizbona
Lizbonę można zwiedzać za grosze, a czasami zupełnie za darmo. Najważniejszą atrakcją miasta z pewnością jest jego wyjątkowa atmosfera. Siadając na jednym z wielu punktów widokowych, można się nią rozkoszować godzinami. W stolicy *Portugalii *za darmo skorzystać można również z wielu atrakcji turystycznych. W każdą niedzielę oraz święta od 10:00 do 14:00 do większości płatnych atrakcji i zabytków *Lizbony *można wejść bezpłatnie. Na lokalnych stronach warto poszukać informacji o odbywających się w mieście "Free Walking Tours". To możliwość zwiedzania miasta z lokalnym przewodnikiem, jedynie za napiwki.