Trwa ładowanie...
06-07-2016 14:22

Na piechotę z Holandii do Rosji - Leo Blom chce przejść 2800 km

Ma 61 lat, sprzedał firmę i wyruszył w długą podróż. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Holender Leo Blom zamierza przejść 2800 km pieszo z rodzinnego IJmuiden do Sankt Petersburga. Po niespełna trzech miesiącach intensywnego spaceru dotarł do Trójmiasta, w którym zatrzymał się na kilka dni, by świętować półmetek podróży

Na piechotę z Holandii do Rosji - Leo Blom chce przejść 2800 kmŹródło: ikbenonderweg.nl
d1q88lf
d1q88lf

Trasa podróżnika wiedzie wzdłuż wybrzeży Morza Północnego i Morza Bałtyckiego. Codziennie stara się pokonać ok. 25 km, w niektórych miastach zatrzymuje się na jeden lub dwa dni. Na polskim odcinku trasy odwiedził już m.in.: Mrzeżyno, Jarosławiec, Świnoujście, Kołobrzeg, Łebę i Hel, z którego tramwajem wodnym przypłynął do Trójmiasta. By wybrać się w podróż, Leo Blom sprzedał firmę przyjacielowi. A co zrobi po powrocie? - Jeszcze nie wiem, ale podczas podróży też o tym myślę – mówi.

Świeżo upieczony podróżnik za cel pieszej wędrówki wybrał Sankt Petersburg, z którego ma dobre wspomnienia. Wybrał to miasto, także dlatego, że chciał poznać kraje nadbałtyckie, które są wciąż mało znane wśród Holendrów. I tak spacerkiem przemierza: Niemcy, Polskę, Litwę, Łotwę, Estonię, aż do Rosji.

- Wybrzeże Bałtyku jest bardzo urokliwe. Muszę przyznać, że szczególnie urzekł mnie Słowiński Park Narodowy. Większość Holendrów nie ma pojęcia o tym miejscu. Może dzięki mnie się dowiedzą - mówi Wirtualnej Polsce Leo Blom. - Polska jest przepiękna. To nowoczesny, zachodni kraj, w którym już spotkałem wielu przyjaznych ludzi – dodaje podróżnik.

Leo śpi w hotelach i pensjonatach. W plecaku ma ubrania, przybory toaletowe i iPada z ebookami. Na trasie próbuje lokalnej kuchni, piwa i odwiedza liczne atrakcje. - Zdecydowałem się na tę podróż, ponieważ chciałem mieć czas tylko dla siebie. Całe życie ciężko pracowałem i byłem w ciągłym pośpiechu - opowiada. - Naprawdę, możesz mi wierzyć, że nigdy nie miałem czasu dla siebie, a teraz nareszcie go mam.

d1q88lf

Na swoim blogu, który prowadzi w języku ojczystym, podróżnik dokładnie opisuje miejsca, które odwiedza. Zdradza, ile wydaje, jak się czuje oraz ile kalorii spala. Pisze także o ludziach, których spotyka. W Polakach, poza ich otwartością i tym, że dobrze mówią po angielsku i niemiecku, urzekło go także to, jak kibicowali polskiej reprezentacji podczas Euro.

Leo Blom do Sankt Petersburga planuje dotrzeć pod koniec września. Na pewno sprawdzimy, czy mu się to uda!
Ilona Raczyńska/wg

d1q88lf
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1q88lf