Margines błędu nie jest duży. "Mamy bardzo sztywno określone reguły"
Zima to wymagający czas dla branży lotniczej. Trudne warunki pogodowe niejednokrotnie wiążą się z opóźnionymi lub odwołanymi lotami. - W pewnym momencie sprowadza się to do systemu zero-jedynkowego. Jeżeli mieścimy się w limitach lądowania - kontynuujemy. A jeżeli nie, to kapitan podejmuje decyzję, czy od razu odejść na lotnisko zapasowe, czy warto oczekiwać - powiedział w rozmowie z WP Andrzej Hardie-Douglas, pilot liniowy, obecnie latający na odrzutowcach prywatnych.