Praga. Teatr jak ze snu
W magiczny sposób poruszają się przedmioty, zmieniające co rusz swoje funkcje, galopują konie, przepływają fale materii. Raz jest opowiedziana historyjka z morałem – zabawna lub poważna – kiedy indziej zaś to po prostu feeria barw i kształtów bez fabuły.
Ciemność widzę, widzę ciemność – można by zacytować Jerzego Stuhra z filmu „Seksmisja”, kiedy siedzi się na widowni praskiego black light theatre. Ubrani na czarno aktorzy, idealnie wtopieni w czarne tło, animują kolorowe przedmioty oświetlone fluoroscencyjnym światłem. Na scenie trwa spektakl – nierealny jak senne marzenie.
Praga. Teatr jak ze snu
Ta mistrzowsko opanowana przez Czechów technika teatralna ma swoje korzenie w chińskim teatrze cieni, w którym poruszały się kukiełki ustawione za białym płótnem i oświetlone światłem świec.
Praga. Teatr jak ze snu
Innym równie znanym i wspaniałym praskim teatrem, w którym aktorzy porozumiewają się z widzami ponad barierą językową, jest Czarny Teatr Františka Kratochvila, występujący na scenie Divadlo Metro. W fascynującym spektaklu „Life is life” posługuje się on tańcem, pantomimą, animacją, by wzruszająco, ironicznie czy humorystycznie opowiadać o pomysłowości, zaradności albo – przeciwnie – o całkowitym jej braku. Groteska przeplata się z poezją kreski czarnego teatru, współczesny taniec – z klasycznym baletem.
Praga. Teatr jak ze snu
Widzów fascynuje przede wszystkim metaforyczny sposób, w jaki aktorzy, wykorzystując grę sceniczną i technikę mimiczną, wprawiają w ruch graficzne artefakty.
Praga. Teatr jak ze snu
Siedziałam na widowni zachwycona inwencją i kunsztem aktorów. Docenionym w pełni dopiero, gdy zapaliły się światła, a aktorzy pokazali swoje twarze, dotychczas skryte w ciemności. Wtedy bowiem zaproszono na scenę widzów i pozwolono, by wzięli oni udział w odkrywaniu tajemnicy czarnego pudełka.
Praga. Teatr jak ze snu
Aktorzy pokazali, jak powstaje iluzja namalowanego zieloną kreską konia, zabawnie hasającego po scenie. To podniesienie kurtyny nie odebrało widowisku niczego z jego magii! Do czarnego teatru warto powracać. I to nie raz!
Praga. Teatr jak ze snu
W magiczny sposób poruszają się przedmioty, zmieniające co rusz swoje funkcje, galopują konie, przepływają fale materii. Raz jest opowiedziana historyjka z morałem – zabawna lub poważna – kiedy indziej zaś to po prostu feeria barw i kształtów bez fabuły.