WP

Tygrys zaatakował krowę w szopie. Rosjanin rzucił się na niego bez zastanowienia

Witalij Saidow siedział w saunie, gdy usłyszał niepokojące dźwięki dochodzące z jego szopy. Gdy udał się na miejsce, aby sprawdzić, co się dzieje z jego zwierzętami, przeżył szok.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Tygrysowi amurskiemu grozi wyginięcie
Tygrysowi amurskiemu grozi wyginięcie (123RF)
WP

W Kraju Chabarowskim we wschodniej Rosji doszło do ataku tygrysa na bydło zamknięte w szopie. Mężczyzna, do którego należały zwierzęta, wdał się w walkę z tygrysem.

- Myłem się, gdy usłyszałem ryki i jęki. Zdałem sobie sprawę z tego, że coś złego się dzieje - powiedział Saidow w rozmowie z "Syberian Times". - Dźwięki dochodziły z szopy. Włożyłem na siebie szlafrok i pobiegłem sprawdzić, co się dzieje.

Na miejscu Rosjanin zastał lejącą się krew i tygrysa zabijającego jedną z jego krów.

WP

- Złapałem za widły i próbowałem uderzyć go w plecy, żeby go odstraszyć, ale to nie pomogło - relacjonował mężczyzna. - Wtedy ten wielki kot mnie zaatakował. Wybiegłem na zewnątrz i skierowałem się w stronę domu, gdzie wziąłem do rąk pistolet, jednocześnie krzycząc "tygrys" do mojej żony. Strzeliłem w powietrze, ale to nie pomogło. Drugą kulę skierowałem w stronę tygrysa. Przeszła przez głowę i go zabiła.

Tygrys syberyjski (nazywany też amurskim), który zaatakował Rosjanina, jest znany jako "król tajgi", a za jego zabicie grozi do dwóch lat więzienia, ponieważ grozi mu wyginięcie. Saidow nie chciał robić mu krzywdy, ale nie miał wyjścia - tygrys nie zostawiłby sam swojej zdobyczy. Nie zostaną mu postawione zarzuty za zabicie zwierzęcia. Podczas gdy z nim walczył, w domu były jego żona, córka i wnuczek.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP
Polub WP Turystyka
WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP