Ceny na Helu zwalają z nóg. "Ale było pyszne, to fakt"
Ceny nad polskim morzem biją w tym roku prawdziwe rekordy. W sieci co chwilę pojawiają się tzw. "paragony grozy". O cenach na Półwyspie Helskim zdecydowała się też opowiedzieć instagramerka Anna Małysa, która podsumowała swój krótki pobyt w tym słynnym zakątku Polski.
Anna Małysa, uczestniczka programu Ameryka Express (w parze z Maciejem Musiałowskim), na Instagramie znana jako @ankasmietanka, spędziła kilka dni na Półwyspie Helskim. Wypad podsumowała jako "cudowny, krótki wywczas", ale postanowiła się podzielić kilkoma "słodko-gorzkimi przemyśleniami".
Minusy Półwyspu Helskiego - ścieżki rowerowe i wysokie ceny
Małysa rozpoczyna od ścieżek rowerowych, które poza tym, że należą do najbardziej malowniczych widokowo w Polsce, nie są bez zarzutu.
"Kocham tę trasę z Helu do Władysławowa, po prostu kocham, ale strasznie mnie bawi, jak ktoś mówi, że ta droga rowerowa jest świetna. Jeśli patrzymy na to pod względem tego, że istnieje, to faktycznie jest super". Instagramerka dodaje, że po latach mieszkania w Danii szczególnie zwraca uwagę na stan dróg rowerowych. "W Polsce to wciąż niestety smutny żart" - podsumowuje.
Czytaj także: Półwysep Helski czy Kaszuby? Sprawdzamy, gdzie taniej
Dalej wymienia, że drogi, które nagle się urywają czy łączone są z deptakiem to w Polsce "klasyk". Tak samo "kostka brukowa albo chodnik jako droga rowerowa". Zwraca także uwagę, że na trasach często stoją albo leżą hulajnogi elektryczne.
Trwa ładowanie wpisu: instagram
Anna Małysa podzieliła się także z obserwatorami "paragonami grozy". Za dwie nektarynki zapłaciła aż 10 zł, a za rybę z frytkami i dwa piwa 131 zł, dodała jednak "ale było pyszne, to fakt". Trzeba przyznać, że są to ceny dość wygórowane.
Plusy Półwyspu Helskiego - camping, rowery i niedoceniana perełka
Nie brakuje też pozytywnych uwag. Instagramerka chwali camping w Helu, na którym się zatrzymała. Cena za jedną noc dla dwóch osób to 40 zł, namiot 15 zł, opłata klimatyczna 4 zł, czyli 59 zł za dobę za dwie osoby. Małysa wypożyczyła na miejscu rower za 50 zł na dobę i jest nim zachwycona: "najlepsze rowery, jakie kiedykolwiek wypożyczyłam".
Czytaj także: Pułapka na Półwyspie Helskim. "Do dziś jestem w szoku"
Instagramerka zdradza też, gdzie na Półwyspie warto się wybrać. "Totalnie urzekła mnie Kuźnica, która według mnie jest totalnie niedoceniana. Mnóstwo wędzarni przy domkach i ludzi sprzedających rybki i ciasta. Kocham!" - zachęca.