Trwa ładowanie...

Chciała nielegalnie wwieźć do Polski muszle. "To wpływa dobrze na cerę"

Podróże - szczególnie te dalekie i egzotyczne - niejednokrotnie wiążą się z kontrolami na lotniskach, również z tymi prowadzonymi przez funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej. Fragment jednej z nich pojawił się w mediach społecznościowych i szybko zebrał sporo komentarzy. "Naiwna czy udaje?" - piszą internauci.

Share
Turystka próbowała wwieźć do Polski muszle z Tajlandii Turystka próbowała wwieźć do Polski muszle z Tajlandii Źródło: Adobe Stock, fot: Chalabala
d1klup6

Jak wyglądają kontrole prowadzone przez funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej można zobaczyć w programie "Nic do ukrycia". Jego fragmenty publikowane są w mediach społecznościowych - m.in. na TikToku - gdzie zbierają sporo komentarzy i wyświetleń. Nic dziwnego, wszak niektóre mają nie tylko walory edukacyjne, ale również humorystyczne.

Bohaterką jednego z fragmentów jest turystka, która wróciła do Polski z wakacji w Tajlandii. Jak okazało się podczas rozmowy, kobieta wykonywała tam również pewien zabieg z dziedziny medycyny estetycznej. Była ona wyjątkowo zaskoczona tym, że właśnie ją wytypowano do kontroli, ale zgodnie z prośbą funkcjonariusza prowadzącego kontrolę pokazała mu zawartość swoich bagaży. Jak się okazało -  już podczas prześwietlenia walizek - zauważył w nich ciekawe "pamiątki z podróży" - a dokładniej sporych rozmiarów muszle.

Miała w bagażu muszle. "To wpływa dobrze na cerę"

- Te muszle należy później mieć, żeby efekt się dłużej utrzymywał. Porozstawiane w pokoju, w odpowiednich miejscach. To wpływa dobrze na cerę - tłumaczyła kobieta. Jak dodała, muszle kazano jej dokupić, ale część po prostu znalazła. Funkcjonariusz zaczął wypytywać turystkę, czy ma świadomość, że nie wszystkie tego typu pamiątki można legalnie wywozić, jednak nie potraktowała one tego poważnie. - Jeżeli mają pomóc kobiecie, żeby ładnie wyglądała to, jak to może być zabronione? - mówiła.

d1klup6

- Żeby to przywieźć leganie, potrzebna jest zgoda kraju, z którego pani to wywozi i zgoda kraju, do którego pani to wwozi - tłumaczył funkcjonariusz, wyciągając z walizki kolejne muszle oraz fragment rafy koralowej.

Kobieta zupełnie nie miała świadomości tego, że popełnia przestępstwo. - Muszę panią zmartwić. Na regale pani tej muszli nie postawi - powiedział jej przedstawiciel Służby Celno-Skarbowej. - Co? Fałszywka jakaś? - odpowiedziała zatroskanym głosem.

"Myślę, że pani bardzo dobrze wiedziała, co ma i dlaczego nie może przewozić", "Naiwna czy udaje?", "Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania", "Co za ludzie" - komentują internauci. Część osób wyraziła też zaskoczenie tym, że takich muszli nie wolno wwozić do Polski.

d1klup6

"Pamiątki" zagrożone więzieniem

W walizkach turystów funkcjonariusze znajdują m.in. skóry zwierząt, koralowce oraz również różnego rodzaju medykamenty tradycyjnej medycyny azjatyckiej. Czasami trafiają na rzadkie okazy, np. kolce jeżozwierza czy zęby aligatorów.

Warto mieć świadomość, że kupowanie takich pamiątek to nie tylko przykładanie ręki do ich cierpienia i wymierania całych gatunków, ale również przestępstwo. Grozi za nie wysoka grzywna lub kara więzienia od trzech miesięcy do pięciu lat.

Jak informują funkcjonariusze podkarpackiej Służby Celno-Skarbowej, w 2021 roku zatrzymali oni 4,5 tys. okazów CITES - czyli gatunków zagrożonych wyginięciem, które są chronione postanowieniami Konwencji Waszyngtońskiej.

d1klup6

Źródło: TikTok, WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

"Halo Polacy". Największe mity na temat Włochów. "Ananas na pizzy nie jest najgorszym złem"

d1klup6
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1klup6