Trwa ładowanie...

Fuerteventura, czyli wyspa kóz i pięknych plaż. Polacy ją pokochali

Polacy szczególnie upodobali sobie jedną z Wysp Kanaryjskich. Mowa o Fuerteventurze, będącej drugą - pod względem wielkości - wyspą tego archipelagu. Nic dziwnego, bo może pochwalić się ona wyjątkowo pięknymi i długimi plażami, świetnymi warunkami do uprawiania sportów wodnych oraz doskonałą pogodą niemal przez cały rok.

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

Plaża w Caleta de Fuste Plaża w Caleta de Fuste Źródło: WP Turystyka, fot: Hanna Szczypiór
doy5i0e

Choć Wyspy Kanaryjskie często bywają nazywane świetnym kierunkiem na urlop - bez względu na porę roku - to jednak każda z nich jest zupełnie inna i zupełnie co innego oferuje turystom. Oczywiście wszystkim nie można odmówić jednego - są piękne.

Dla kogo idealnym kierunkiem będzie Fuerteventura? Odnajdą się tam przede wszystkim miłośnicy sportów wodnych (kitesurfingu, windsurfingu oraz surfingu) oraz plażowania - to właśnie ta wyspa może pochwalić się najdłuższymi plażami archipelagu, które - zdaniem wielu osób - są także najpiękniejsze.

Fuerteventura gwarantuje wspaniałe widoki WP Turystyka
Fuerteventura gwarantuje wspaniałe widoki Źródło: WP Turystyka, fot: Hanna Szczypiór

Nie trzeba jednak ograniczać się do opalania czy szaleństw na wodzie, bo na miejscu czeka sporo innych atrakcji. Te walory szczególnie doceniają turyści z Polski będący trzecią nacją najchętniej odwiedzającą Fuerteventurę. Wśród nich nie brakuje osób z pierwszych stron gazet i nagłówków portali - mowa o Łukaszu Szumowskim, Natalii Klimas, Klaudii El Dursi, Barbarze Kurdej-Szatan czy Joannie Moro.

doy5i0e

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ta wyspa kusi przez cały rok. "Jest bardzo dużo Polaków"

Wizytówka Fuerteventury, czyli plaże

Na czele przepięknych plaż Fuerteventury stoi oczywiście Playa de Solavento de Jandia rozciągająca się wzdłuż wschodniego wybrzeża wyspy. Drobny, jasny piasek stanowi doskonały kontrast dla turkusowej wody. Stwierdzenie, że widoki są tam iście rajskie, nie będzie przesadą, naprawdę. To również idealne miejsce do uprawiania sportów wodnych, szczególnie kitesurfingu (co roku - w lipcu - są tam nawet rozgrywane mistrzostwa świata w tej dyscyplinie). Podczas przypływu na plaży tworzą się płytkie zatoczki idealne zarówno do stawiania pierwszych kroków w tym sporcie, jak i szlifowania nabytych wcześniej umiejętności.

Playa de Solavento de Jandia WP Turystyka
Playa de Solavento de JandiaŹródło: WP Turystyka, fot: Hanna Szczypiór

Perełką Fuerteventury jest również plaża w malutkiej wiosce Puerto de la Pena. Prowadzi do niej wyjątkowo kręta - ale dzięki temu zdecydowanie obfitująca w widoki - ok. dziewięciokilometrowa droga z Pajary. Co prawda, piasek jest tam czarny, więc w upalne dni trzeba uważać, jednak zatoczka ma swój urok.

Puerto de la Pena WP Turystyka
Puerto de la PenaŹródło: WP Turystyka, fot: Hanna Szczypiór

Na miejscu znajdziemy kilka restauracji serwujących owoce morza i ryby. Spragnieni aktywnego wypoczynku mogą wybrać się na któryś z wytyczonych w sąsiedztwie szlaków prowadzących m.in. do wyrzeźbionych w klifach jaskiń (wycieczka nie powinna zająć więcej niż 40 minut w obie strony).

Puerto de la Pena WP Turystyka
Puerto de la Pena Źródło: WP Turystyka, fot: Hanna Szczypiór

Plażą, która jest jedną z najbardziej niedostępnych na wyspie (a nawet całym archipelagu), ale gwarantuje wyjątkowe widoki, jest ta, którą znajdziemy po dotarciu do Cofete. Ta maleńka wioska leży niemal na końcu świata i prowadzi do niej kręta, szutrowa droga. Choć zawieszenie 4×4 nie będzie niezbędne, to warto pamiętać, że nie wszystkie wypożyczalnie samochodów pozwalają wjeżdżać na nią swoimi pojazdami (alternatywą jest skorzystanie ze zorganizowanej wycieczki lub przejazd specjalnym autobusem). Na miejscu możemy odwiedzić restaurację (polecam ich firmowy deser w towarzystwie kawy leche leche) oraz tajemniczą Willę Winter (nazywaną również Casa de los Winter).

Źródło: Hanna Szczypiór, WP Turystyka
Widok na Cofete

Charakterystyczny budynek z wieżą został zbudowany w latach 30. XX wieku z inicjatywy niemieckiego inżyniera Gustawa Wintera. Krąży wokół niego wiele legend i opowieści, ale spora ich część ma mało wspólnego z prawdą. Między innymi nigdy nie udało się potwierdzić związków Wintera z partią nazistowską, a sugerowano nawet, że willa miała być tajną kryjówką Hitlera czy miejscem, gdzie przeprowadzano operacje plastyczne mające pomóc największym zbrodniarzom wojennym w zmianie wizerunku. Budynek jest częściowo udostępniony do zwiedzania (cena wstępu to 10 euro), a znajduje się w nim niewielka ekspozycja.

doy5i0e

Fuerteventura to nie tylko plaże, ale i wydmy - choć nie są one już tak spektakularne jak jeszcze 50 czy 60 lat temu. Można zobaczyć je, jadąc wzdłuż wschodniego wybrzeża wyspy, w okolicach miasteczka Corralejo. Wstęp na obszar Parque Natural de Corralejo jest bezpłatny, a wędrówkę po łachach piasku wiele osób łączy z wypoczynkiem na sąsiadującymi z nimi plażami, tzw. Playas Grandes. Co prawda, to dość wietrzne miejsce, ale schronieniem służą - będące alternatywną wersją naszych parawanów - kamienne minifortece i kręgi.

Parque Natural de Corralejo WP Turystyka
Parque Natural de CorralejoŹródło: WP Turystyka, fot: Hanna Szczypiór

Dawna stolica Fuerteventury

Miejscem, które warto uwzględnić w swoim planie zwiedzania jest Betancuria nazywana nawet najpiękniejszym miasteczkiem Fuerteventury. Została założona na początku XV wieku przez Francuza - Jeana de Béthencourt - i do 1834 roku była stolicą wyspy, a co za tym idzie jej religijnym, administracyjnym oraz politycznym centrum.

Teraz przyciąga turystów dzięki pięknej i dobrze zachowanej tradycyjnej architekturze. Do największych atrakcji należą najstarszy kościół na Fuerteventurze (Iglesia Matriz de la Concepción) oraz zabytkowe domy skupione w historycznym centrum. Co więcej, w Betancuri działa też muzeum archeologiczno-etnograficzne, którego zwiedzanie jest darmowe.

Źródło: Hanna Szczypiór, WP Turystyka
Kościół w Betancurii

Trochę historii nie zaszkodzi

Ci, którzy nie stronią od muzeów i chcieliby nieco lepiej poznać Fuerteventurę powinni odwiedzić dwa ciekawe miejsca na wyspie. Pierwszym z nich jest Museo del Queso Majorero poświęcone - jak sama nazwa wskazuje - przede wszystkim serowi majorero. Można tam nie tylko zobaczyć, jak wygląda proces produkcji czy co oznaczają etykiety serów, ale również lepiej poznać jeden z żywych symboli wyspy, czyli kozy. Na miejscu działa restauracja, na gości czeka też piękny ogród z kaktusami oraz wyremontowany tradycyjny młyn.

Źródło: Naeblys, Adobe Stock
Museo del Queso Majorero

Druga ciekawa atrakcja to Museo de la Sal położone w pobliżu lotniska oraz kurortu Caleta de Fuste. Przygotowano tam multimedialną ekspozycję opowiadającą o historii soli i jej sposobach jej wydobycia. Co więcej, na zewnątrz - w bezpośrednim sąsiedztwie plaży - można zobaczyć tradycyjne solniska.

Museo de la Sal WP Turystyka
Museo de la Sal Źródło: WP Turystyka, fot: Hanna Szczypiór
doy5i0e

Fuerteventura - informacje praktyczne

Z Polski dostaniemy się na Fuerteventurę bezpośrednim lotem - z Katowic lub Warszawy - dzięki liniom Wizz Air. Rejs trwa ok. pięciu godzin. Ceny biletów w jedną stronę zaczynają się od ok. 300 zł (z małym bagażem podręcznym). Z kolei za sześć noclegów dla dwóch osób zapłacimy od ok. tysiąca złotych (takie ceny są przez praktycznie cały rok). Im wyższy standard i bliżej plaży, tym wyższe ceny.

Hotel Sheraton Fuerteventura Beach, Golf & Spa Resort WP Turystyka
Hotel Sheraton Fuerteventura Beach, Golf & Spa Resort Źródło: WP Turystyka, fot: Hanna Szczypiór

Oczywiście oferty wypoczynku na Fuerteventurze mają w swojej ofercie również biura podróży. Wycieczki są dostępne przez cały rok, ale oczywiście najwięcej zapłacimy za pobyt w okresie letnim, zimą będzie zdecydowanie taniej (oprócz okresu świąteczno-noworocznego). Ceny zaczynają się od ok. 1,5 tys. zł za tydzień pobytu np. w grudniu czy kwietniu (bez wyżywienia lub ze śniadaniami). All inclusive w takim terminie to wydatek rzędu ok. 2,1-2,2 tys. zł. W lipcu lub sierpniu będzie to odpowiednio ok. 2,2 tys. zł i ok. 3,4 tys. zł.

Hanna Szczypiór, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
icon info

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

doy5i0e
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
doy5i0e