Trwa ładowanie...
ycipk-fc9z3l

Mieszkańcy Rzeczypospolitej. Ilu naprawdę zostało uprowadzonych przez Tatarów?

Polscy kronikarze lamentowali, że rocznie w niewolę Tatarów trafiają dziesiątki tysięcy Polaków. Ile prawdy jest w tych liczbach? Czy naprawdę w jasyr wzięto… nawet miliony naszych przodków?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Podczas walnych wypraw do tatarskiej niewoli dostawały się tysiące mieszkańców Rzeczpospolitej
Podczas walnych wypraw do tatarskiej niewoli dostawały się tysiące mieszkańców Rzeczpospolitej (Antoni Piotrowski)
ycipk-fc9z3l

Dla zamieszkujących Krym Tatarów handel niewolnikami był jednym z najważniejszych źródeł dochodu. Stały dopływ "żywego towaru" zapewniały łupieżcze rajdy na tereny Rzeczpospolitej oraz Wielkiego Księstwa Moskiewskiego.

Sefer, czapuł i besz basz

Jak podkreślał Leszek Podhorodecki w książce Chanat krymski i jego stosunki z Polską w XV-XVIII wieku były trzy rodzaje tatarskich wypraw – walne, średnie i drobne:

ycipk-fc9z3l

"Pierwsze z nich, zwane sefer, odbywały się wszystkimi siłami Ordy […]. Wyprawy walne pociągały za sobą straszliwe spustoszenie ziem przeciwnika oraz ogromne straty w ludziach. Według szacunków polskich historyków, Tatarzy brali wówczas w jasyr przeciętnie po około 5 tysięcy ludzi.

Wyprawy średnie, zwane czapuł (stąd polskie określenie czambuł), odbywały się zwykle siłami najwyżej kilku tysięcy Tatarów, dowodzonych przez jednego z bejów lub znacznych mirzów. […] Tatarzy zagarniali zwykle do 3 tysięcy osób.

Typowo rabunkowy charakter miały małe wyprawy, tzw. besz basz, tj. pięć głów. Uczestniczyło w nich zwykle kilkuset, albo tylko kilkudziesięciu Tatarów, dowodzonych przez kilku przywódców małych grup. […] Przeciętnie taki mały najazd porywał do niewoli około 250 osób".

„W jasyr”. Obraz Walerego Eljasza-Radzikowskiego wielkahistoria.pl
Podziel się
ycipk-fc9z3l

Mocno przesadzone liczby. Jasyr w XVI wieku

Polscy kronikarze wielokrotnie pisali nawet o dziesiątkach tysięcy wziętych jednocześnie w jasyr nieszczęśników, którzy później byli pędzeni na południe. Jak podkreślał Podhorodecki liczby te były jednak zwykle mocno przesadzone. Wybitny uczony podawał, że: "w 1540 r. Tatarzy zagarnęli do niewoli 955 osób, w 1566 r. — podczas walnej wyprawy — 6178, w 1575 ok. 5 tysięcy".

Ogółem przyjmuje się, że w XVI wieku przeciętnie Rzeczpospolita traciła "do tysiąca ludzi rocznie". Co, jak łatwo policzyć, daje na przestrzeni całego stulecia około 100 tys. ludzi.

ycipk-fc9z3l

Nowy etap apokalipsy. Skutki najazdów w XVII wieku

Najazdy Ordy wyraźnie przybrały na sile dopiero w kolejnym, XVII stuleciu. W innej swojej książce – Tatarzy. Od Czyngis-chana do XX wieku – Podhorodecki podkreślił, że wtedy ataki zaczęły przynosić wprost "ogromne straty materialne i ludzkie".

Cmentarz tatarski Kruszyniany, Podlaskie Shutterstock.com
Podziel się

Tylko od 1605 do 1633 roku Rzeczpospolita straciła zdaniem tego (ostrożnego w szacunkach i obdarzonego zdrowym sceptycyzmem!) historyka około "ćwierć miliona obywateli". Z samej Rusi Czerwonej porwano ponad 100 000 ludzi, a zabito około 24 000. Do chwili wybuchu słynnego powstania Bohdana Chmielnickiego w 1648 roku XVII-wieczne straty Rzeczpospolitej przekroczyły 300 000 obywateli.

ycipk-fc9z3l

Chanat wciąż kierował swoje najazdy także na Wielkie Księstwo Moskiewskie. Tamto państwo w pierwszej połowie XVII wieku straciło od 150 do 200 000 ludzi. Nic dziwnego, że to właśnie wtedy zrodziło się znamienne przysłowie: "Gdzie Tatar przyjdzie, tam trawa nie rośnie!".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też:Kryzys polityczny między Turcją a Holandią

ycipk-fc9z3l
Wielka Historia.pl
Podziel się
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-fc9z3l

ycipk-fc9z3l
ycipk-fc9z3l