Trwa ładowanie...
d1e4ygv

Nadrezerwacje w liniach lotniczych – gdy nie ma dla ciebie miejsca w samolocie

Posiadanie biletu lotniczego nie gwarantuje, że gdziekolwiek polecimy. Choć może brzmieć to absurdalnie, overbooking (czyli nadrezerwacje) jest powszechnym. Możemy paść jego ofiarą niezależnie od naszej woli. Przekonał się o tym 9 kwietnia pasażer linii United Airlines, który został siłą wyprowadzony z pokładu. Co zrobić w takiej sytuacji?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Nadrezerwacje w liniach lotniczych – gdy nie ma dla ciebie miejsca w samolocie
(Shutterstock.com)
d1e4ygv

Overbooking ma miejsce, gdy linia lotnicza sprzeda więcej biletów niż jest miejsc w samolocie. Dlaczego przewoźnicy dopuszczają do takich sytuacji? Ponieważ zakładają, że część klientów nie zrealizuje swojej rezerwacji i w ten sposób chcą uniknąć "przewożenia powietrza”. Niestety, jest to coraz częściej spotykana praktyka, stosowana zwłaszcza w okresie świątecznym, wakacyjnym czy podczas długich weekendów. Jednym słowem, im bardziej popularna trasa, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia nadrezerwacji. Stosują ją nie tylko tanie linie, ale też tradycyjni przewoźnicy – głównie na terenie Stanów Zjednoczonych.

Pechowy lot

Pasażerowie, którym linie niespodziewanie zmieniają plany, często nie wiedzą jak się zachować. Reagują emocjonalnie i czują się bezradni. Przekonał się o tym pasażer, który w niedzielę 9 kwietnia chciał udać się z Chicago do Louisville. Linie United Airlines potrzebowały dodatkowych miejsc dla swoich pracowników, więc drogą losową wskazano czterech podróżnych, mających opuścić pokład. Jednak jeden z nich nie zgodził się na to. Tłumaczył, że jest lekarzem i następnego dnia musi pojawić się w pracy, ponieważ ma umówionych pacjentów. Ten argument nie przemówił do policjantów i został przez nich wyciągnięty siłą (wideo poniżej). Samolot odleciał z opóźnieniem, a po fali krytyki United Airlines wydały oświadczenie. "Przepraszamy za zaistniałą sytuację i konieczność zmiany miejsc przez część pasażerów” – wystosował lakoniczne pismo Oscar Munoz, dyrektor generalny linii.

Gdy zostajemy wyproszeni z samolotu

d1e4ygv

W takiej sytuacji nasz lot zostaje przebukowany na najbliższy możliwy termin, w najgorszym razie na kolejne dni. Pechowi klienci otrzymują też rekompensatę i jest ona zależna od długości opóźnienia. Jedną z form zadośćuczynienia jest zaproponowanie pasażerowi miejsca w wyższej klasie podczas następnego lotu. Ponadto prawo mówi, że pozostającej w porcie osobie przysługuje od 250 do 600 euro (od 1060 do 2540 zł), o ile sytuacja zaszła na terenie Unii Europejskiej. Im dłuższe opóźnienie i czas oczekiwania na następny lot, tym wyższe odszkodowanie. Jeśli jesteśmy zmuszeni zostać na noc, wówczas dodatkowo otrzymuje się talony na posiłki i zakwaterowanie w hotelu do czasu kolejnego rejsu. W przypadku lotu nr 3411 z Chicago do Louisville z 9 kwietnia, pasażerowie otrzymali po 800 dolarów (3200 zł) rekompensaty oraz nocleg w hotelu. Należy pamiętać, że jeśli przewoźnik sam nie zaproponuje nam zadośćuczynienia, zaleca się złożyć reklamację. Gdyby decyzja została rozpatrzona negatywnie, należy skontaktować się Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów bądź z radcą prawnym.

Czy można się nie zgodzić na opuszczenie samolotu?

Z perspektywy pasażera overbooking może wydawać się bezduszną praktyką ze strony linii, a ci, którzy zostali wyproszeni z pokładu uważają, że przewoźnik najzwyczajniej z nich zadrwił. Ponadto takie sytuacje źle wpływają na wizerunek firmy, a poszkodowany traci do niej zaufanie. Jednak mimo wszystko system "kto na ochotnika” działa względnie sprawnie, dlatego bycie wyrzuconym wbrew naszej woli, tak jak miało to miejsce w przypadku amerykańskiego lekarza, jest rzadkością. Co w momencie, gdy nie ma chętnych na zmianę terminu lotu? W takiej sytuacji wybiera się pasażerów drogą losową, bądź wskazuje się tych, którzy jako ostatni się odprawili lub weszli na pokład. I jeśli się nie zgodzą, mogą zostać wyprowadzeni siłą. Możemy jednak zmniejszyć prawdopodobieństwo, że to akurat my będziemy zmuszeni pozostać na lotnisku w razie braku chętnych. W tym celu najlepiej odprawić się możliwie wcześniej on-line lub stawić się na odprawie kilka godzin przed odlotem.

d1e4ygv

Overbooking to konieczność

Linie lotnicze tłumaczą, że wprowadziły overbooking, ponieważ czują się oszukiwane. Część pasażerów, mimo dokonanej rezerwacji i nawet odprawy on-line, w ostatniej chwili zmienia zdanie i nie dociera na lotnisko. Dlatego bazując na statystykach zakładają, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż na danym połączeniu nie stawi się kilka osób. Sprzedaż nadprogramowych biletów to oczywiście dla linii podwójny zysk. Dlatego wypłacenie odszkodowań dla pokrzywdzonych jest bardziej opłacalne niż poniesienie kosztów związanych z pustymi miejscami na pokładzie.

Zarabianie na overbookingu?

Co ciekawe, nadrezerwacje są dla niektórych sposobem na zarobienie dodatkowych pieniędzy. Przykładem może być historia dziennikarki Laury Begley Bloom, która w piątek 7 kwietnia br. wraz ze swoją rodziną skorzystała z propozycji linii Delta Air Lines. Kobieta miała bilety dla siebie, męża i córki na lot z Nowego Jorku na Florydę. Po godzinie opóźnienia przewoźnik zaczął oferować ekwiwalent pieniężny dla tych, którzy zrezygnują z lotu z powodu nadprogramowej liczby pasażerów. Mąż dziennikarki Forbesa wynegocjował cenę dla siebie i członków rodziny po 1350 dol. za miejsce (łącznie 4050 dol.). Okazało się, że wszystkie miejsca na następny lot są zajęte i najbliższy może odbyć się dopiero we wtorek 11 kwietnia. W ramach rekompensaty linia zaoferowała im dodatkowo po tysiąc dolarów na osobę. Ponadto rodzina otrzymała zakwaterowanie w hotelu, bony na posiłki i taksówki. Łącznie wartość odszkodowania wyniosła 11 tys. dol. (44 tys. zł).

Istnieją także pasażerowie, którzy tylko czyhają na nadrezerwacje. Kilkadziesiąt minut przed startem samolotu pojawia się komunikat o overbookingu. Jeśli niespecjalnie im się spieszy, chętnie korzystają z możliwości zarobienia dodatkowych pieniędzy. W internecie można znaleźć szereg poradników, co zrobić, by być "nadprogramowym pasażerem".

d1e4ygv

Podziel się opinią

Share

d1e4ygv

d1e4ygv