Trwa ładowanie...

Najważniejsza noc w Porto. "Problemy i zmartwienia zostawiamy w domu"

Gdy wybija północ, niebo rozbłyska jaskrawym światłem. Tłum gwiżdże i wiwatuje, choć nie jest to sylwestrowa noc. Jeszcze chwilę temu wszyscy tłukli się po głowach plastikowymi młotkami. - W Polsce by to nie przeszło - mówi WP Ania, turystka z Polski. To najdłuższa i najdziwniejsza noc w Porto.

Obchody Nocy Świętojańskiej w Porto to jedna z najważniejszych imprez w roku Obchody Nocy Świętojańskiej w Porto to jedna z najważniejszych imprez w roku Źródło: Getty Images, fot: Cultura RM Exclusive/Alex Hollan
d3b5g34
d3b5g34

Fajerwerki, lampiony, sardynki i gumowe młotki. Te cztery elementy składają się na nietypowy, lecz urzekający obraz obchodów nocy świętojańskiej w Porto.

W tym roku już wczesnym rankiem na nabrzeżu rzeki Duoro robiło się tłoczno. Ulice wibrowały imprezową energią. Ludzie byli naelektryzowani. Przez dwa lata, z powodu pandemii, nie mogli świętować swojego ukochanego festiwalu - São João Festival, czyli imienin św. Jana (23 czerwca), który jest patronem Porto. Dla mieszkańców miasta to naprawdę wyjątkowy dzień i świętuje się go z pompą.

Źródło: WP Turystyka
Portugalczycy puszczają tego dnia lampiony

- Noc São João to jedna z najważniejszych imprez Porto i Północnej Portugalii. Jest ku temu wiele powodów. Właśnie ta impreza jest znana jako najdłuższa w całym roku. Ulice miasta są pełne ludzi, mieszkańców i turystów, zewsząd słychać muzykę i na każdym kroku znajdziemy coś dobrego do zjedzenia - mówi WP Luís Pedro Martins, prezes Biura Promocji Turystycznej Porto i Północnej Portugalii. - Tego dnia problemy i zmartwienia zostawiamy w domu. Główną ideą tego święta jest celebrowanie życia, w czym mieszkańcy północy kraju są najlepsi - dodaje.

d3b5g34

Dostałeś młotkiem w głowę? To na szczęście

Na obchody nocy świętojańskiej zjechali tysiące Portugalczyków. Nocą ulicami falami rozpływały się tłumy mieszkańców z domieszką słodko zdumionych turystów. Niektórzy nosili na głowach czapki w kształcie kufla z piwem, nawiązujące do browaru Super Bock, który jest wiodącą marką piwa w Portugalii. W powietrzu unosił się zapach grillowanych sardynek i nadchodzącego lata.

Najdziwniejszym elementem tradycji świętojańskiej w Porto są plastikowe, piszczące młotki, którymi przechodnie biją się wzajemnie po głowach. Uderzenie zabawkowym narzędziem ma - zgodnie z tradycją - przynosić szczęście, także wszyscy chętnie nadstawiają głowy podczas spaceru po Porto.

Źródło: WP Turystyka
Gumowe młotki to nieodłączny element tradycji związanej z obchodami Nocy Świętojańskiej

- Jak zobaczyłam te młotki, to zgłupiałam. Nie wiedziałam, o co chodzi kiedy pierwszy raz oberwałam nim w głowę. Dopiero potem zauważyłam, że prawie każdy trzymał w ręce taki plastikowy młotek – mówi WP Ania, turystka z Wrocławia. - Ludzie w najlepsze się nimi okładali. W Polsce by to nie przeszło. Byłoby pewnie więcej płaczu niż zabawy – dodaje.

d3b5g34

Najpiękniejszy festiwal odbywa się na niebie

Ale największa magia działa się dopiero wieczorem. Kiedy zaszło słońce, a niebo nad doliną Duoro zrobiło się granatowe, nad miastem zamiast gwiazd rozbłysła ruchoma konstelacja lampionów.

- Pomyśl życzenie i pozwól mu polecieć prosto do nieba – mówi mi chłopak, gdy stoimy na dachu hotelu. Chwilę później odpala knot, a lampion delikatnie rwie się do lotu. Niebo wygląda jak z bajki. Zaraz północ. Nad rzeką jest już tłoczno. Wszyscy schodzą się, by zobaczyć najważniejsze wydarzenie tego wieczoru.

Źródło: WP Turystyka
Pokaz fajerwerków

W drodze na nabrzeże delikatnie zwróciłam uwagę naszej przewodniczce, że lampiony są niebezpieczne dla środowiska i nieekologiczne. Spytałam, w jaki sposób miasto reguluje tę kwestię. W odpowiedzi powiedziała mi, że lampiony w Porto można puszczać tylko w tę jedną noc. Policja oraz straż pożarna czuwają w tym czasie nad bezpieczeństwem. Miasto organizuje również w tym dniu główną atrakcję: 15 minutowy pokaz fajerwerków.

Porto jest gotowe na przyjazd turystów

Gdy wybiła północ, niebo rozbłysło jaskrawym światłem. Nad głowami widzów, różnorakich układach tańczyły sztuczne ognie. Ziemia drżała, a huk wybuchów wdzierał się między wiwatujący tłum. Ludzie gwizdali i klaskali, celebrując noc św. Jana i początek lata.

d3b5g34

Choć to koniec oficjalnych atrakcji, impreza w mieście trwała do bladego świtu. Porto jest już gotowe na przyjazd turystów. Miasto stęskniło się za nimi jak nigdy dotąd.

"Halo Polacy". Różnice kulturowe mogą zaskakiwać. "Wietnamczycy traktują picie alkoholu jak konkurencję"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3b5g34
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3b5g34