EgzotykaTajlandia - najbardziej rajskie plaże w pobliżu Bangkoku

Tajlandia - najbardziej rajskie plaże w pobliżu Bangkoku

Tajlandia - najbardziej rajskie plaże  w pobliżu Bangkoku
Źródło zdjęć: © © atsubk - Fotolia.com

W czasie swoich wakacji w Tajlandii tak wciągnęła cię legendarna północ kraju, że zabrakło ci czasu na wizytę na jednej ze słynnych tajskich wysp? A może utkwiłeś na parę dni w Bangkoku i zwiedziwszy już wszystkie najważniejsze zabytki chciałbyś wyrwać się nad morze? Bez obaw - ze stolicy Tajlandii da się uciec na plażę, trzeba tylko wiedzieć, gdzie jej szukać.

W czasie swoich wakacji w Tajlandii tak wciągnęła cię legendarna północ kraju, że zabrakło ci czasu na wizytę na jednej ze słynnych tajskich wysp? A może utkwiłeś na parę dni w Bangkoku i zwiedziwszy już wszystkie najważniejsze zabytki chciałbyś wyrwać się nad morze? Bez obaw - ze stolicy Tajlandii da się uciec na plażę, trzeba tylko wiedzieć, gdzie jej szukać.

Główną zaletą tej najbliżej położonej od Bangkoku *nadmorskiej miejscowości jest fakt, że leży blisko stolicy. By tu dotrzeć wystarczy nieco ponad godzina jazdy autobusem. Na miejscu czeka spora plaża, palmowy zagajnik i zadbany, nadmorski deptak. Jeśli od pływania bardziej interesuje cię relaks pod parasolem, świetne lokalne owoce morza i chwila ciszy, nie pożałujesz wypadu do *Bang Saen. W tygodniu to miejsce świeci pustkami, w weekendy zresztą też nie jest specjalnie tłoczno. Aby się tam dostać wsiądź w autobus na dworcu Mo Chit lub Ekkamai (można dojechać również autobusem jadącym do Pattaya) lub złap minibus ze stacji Victory Monument.

pw/at

1 / 4

Tajlandia, Koh Si Chang

Obraz
© © phukongchai - Fotolia.com

Miałem wątpliwości czy pisać o tej wysepce…bo to prawdziwy skarb, którym nie bardzo chcę się dzielić. Po namyśle doszedłem jednak do wniosku, że Koh Si Chang nie grozi zalew turystów z zachodu. A to dlatego, że nie ma tu tego, po co turyści jeżdżą na tajskie wyspy – śnieżnobiałej plaży, chylących się nad wodą palm, życia nocnego. Jest za to zrelaksowana atmosfera tajskiej wioski rybackiej, fascynująca chińska świątynia, pozostałości królewskiej rezydencji i maleńki kawałek malowniczo położonej plaży, gdzie wylegując się na leżaku zjesz wyśmienitą tajską zupę, sałatę z papai i świeże ostrygi. Dojedziesz tu łapiąc autobus do miejscowości Siracha (dworzec Ekkamai) po czym czeka cię 40-minutowa przeprawa promem.

2 / 4

Tajlandia, Pattaya

Obraz
© © puwanai - Fotolia.com

Niesławna stolica tajskiej seks turystyki leży niecałe 150 km od Bangkoku. Samo miasto i oferowane przez nie uciechy to temat na inny tekst. Okazuje się jednak, że do *Pattayi *można wybrać się zupełnie niewinnie, ot tak, na plażę. Ta miejska jest pełna życia, leżaków, obnośnych sprzedawców i dość zatłoczona – aby uniknąć największych tłumów wskocz na prom (lub łódź motorową) i wybierz się na pobliską wysepkę *Koh Larn *(Coral Island) – czeka tam kilka białych plaż i kilka sposobów na zabicie nudy – w tym wędkowanie, loty na spadochronie ciągniętym przez motorówkę czy skutery wodne. Do *Pattayi *dojedziesz autobusem z dworca Ekkamai – odjeżdżają co pół godziny, przez cały dzień.

3 / 4

Tajlandia, Koh Samet

Obraz
© iStock

Jeżeli marzy ci się Tajlandia *jak z pocztówki, ale nie masz czasu na wyprawę na jedną z pięknych wysp wybrzeża andamańskiego lub położonych o dzień drogi od Bangkoku wysp *Zatoki Tajlandzkiej, wybierz się na Koh Samet. W promieniu 200 km od *Bangkoku *nie znajdziesz drugiego, równie malowniczego nadmorskiego zakątka. Jest jednak jedno ale – aby odpocząć tu w spokoju postaraj się tu trafić w dzień roboczy – w weekendy na *Koh Samet *zjeżdżają mieszkańcy 12-milionowego Bangkoku i robi się tłoczno. Tak tłoczno, że ceny rosną o kilkanaście procent, a bez rezerwacji noclegu może się okazać, że noc spędzisz na plaży (lepiej brzmi to w teorii, niż wygląda w praktyce!). *Koh Samet *jest częścią parku narodowego co oznacza, że za wstęp na wyspę trzeba zapłacić – obcokrajowcy 200B a Tajowie….40. Na wyspę dojedziesz autobusem z dworca Ekkamai do przystanie Bang Phe (3,5h) a następnie promem (20min).

4 / 4

Tajlandia, Hua Hin

Obraz
© © adikpixxx - Fotolia.com

Zmieniamy kierunek. Wszystkie opisane wcześniej miejsca leżą na północnym brzegu Zatoki Tajlandzkiej, natomiast Hua Hin to miejscowość znajdująca się na jej zachodnim wybrzeżu, około 200 km na południe od Bangkoku. Jeżeli brakuje ci motywacji, żeby pokonać ten dystans, może przekona cię fakt, że *Hua Hin *upodobał sobie sam król Tajlandii, który ma tu prywatną posiadłość wypoczynkową. Na tutejszej 5-kilometrowej plaży nie musisz leżeć plackiem – dla odmiany możesz wybrać się między innymi na konną przejażdżkę brzegiem morza. Sposobów na spędzanie wolnego czasu w *Hua Hin *jest więcej – co wieczór w centrum miasteczka rozkłada się barwne nocne targowisko, w ciągu dnia w okolicach odwiedzić możesz dwa pływające targi, park narodowy i winnice. W samym miasteczku panuje klimat nadmorskiego kurortu, w sam raz na krótkie, rodzinne wczasy. Aby tu dojechać wsiądź w pociąg na dworcu kolejowym Hualampong w Bangkoku (5-6 godziny) lub postaw na minivana z przystanku przy Victory Monuent (3-4 godziny).

_ Maciej Klimowicz - Dziennikarz, Bloger, od przeszło 2 lat mieszka i pracuje w Tajlandii. O życiu i podróżach po Azji pisze na Skok W Bok Blognagrodzonym Travelerem National Geographic Tekst powstał we współpracy z serwisem Agoda.com, na którym znaleźć można hotele w Bangkoku i całej Tajlandii. _

pw/at

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)