50 lat w podróży. Odkrywca źródeł Amazonki świętuje jubileusz

Jacek Pałkiewicz
Jacek Pałkiewicz
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne

Poznał niemal cały świat. Nie zadowalał się odwiedzaniem miejsc łatwo dostępnych, przeciwnie - zawsze pociągały go te części świata, które zazdrośnie strzegły swych tajemnic. Nie zniechęcał go niegościnny klimat, skrajne warunki atmosferyczne czy niebezpieczeństwo. Jacek Pałkiewicz to jeden z najbardziej znanych i utytułowanych polskich podróżników, dziennikarz i twórca pierwszej w Europie Szkoły Przetrwania.

Na swoim koncie ma takie sukcesy jak odkrycie źródeł Amazonki, czy zorganizowanie pionierskiej wyprawy na biegun zimna. W tym roku Jacek Pałkiewicz świętuje 50-lecie swojej pracy reporterskiej. Z tej okazji wspomina najważniejsze dla niego miejsca, ludzi i wydarzenia, których doświadczył w swojej wieloletniej podróży.

Jego ostatnia książka to nie tylko fragment wielobarwnej podróży życia, ale też wyprawa w głąb siebie i chłodne refleksje nad schyłkiem pewnej epoki oraz życiowy bilans. Twórca pierwszej w Europie szkoły przetrwania, przez pół wieku kierował wieloma wyprawami w poszukiwaniu osobliwości ginących cywilizacji, niezwykłych zjawisk i ludzi osiadłych w odległych regionach.

Prawdziwa Amazonka. Badania trwały dwa lata

1 / 7

44 dni z Dakaru do Georgetown w Gujanie

Jacek Pałkiewicz w tym roku świętuje jubielusz
Jacek Pałkiewicz w tym roku świętuje jubielusz© Archiwum prywatne

W 1975 r. Jacek Pałkiewicz podjął się roli dobrowolnego rozbitka. Przepłynął samotnie ocean (44 dni z Dakaru do Georgetown w Gujanie) pięciometrową szalupą ratunkową. Zamierzał udowodnić, że ofiara katastrofy morskiej, jeśli się nie podda psychicznie, może się uratować. Nie miał żadnej łączności ze światem zewnętrznym. Posiadał jedynie kompas.

- Problemem rozbitka jest zwykle brak wody pitnej, zatem zbierałem ją w czasie deszczu i łowiłem ryby, które zawierają 50 procent płynu. Moje doświadczenie wykorzystali badacze z NASA, zainteresowani problematyką izolacji i granic ludzkiej wytrzymałości - wspomina podróżnik.

2 / 7

Od brzegu do brzegu

Pałkiewicz fascynował się Borneo
Pałkiewicz fascynował się Borneo© Archiwum prywatne

"Transborneo ’86" - wyprawa od brzegu do brzegu, przez trzecią co do wielkości wyspę świata, znaną z nieprzyjaznego klimatu i porastającej ją mrocznej, pełnej niebezpieczeństw dżungli. Przez lata Borneo budziło też strach ze względu na jej rdzennych mieszkańców - legendarnych łowców głów, Dajaków.

- Swego czasu uważano, że takie trofea nieprzyjaciół pomogą osiągnąć wysokie zbiory ryżu i sprawią, że bezpłodne kobiety będą mogły mieć dzieci. Polowanie na głowy było też często formą rozrachunku za jakieś krzywdy, obrazę czy zwykłe waśnie. Dziś mieszkańcy Bornego nie zajmują się już tym procederem - opowiada Jacek Pałkiewicz.

3 / 7

"Pustynie zawsze mnie pociągały"

Pustynie zawsze pociągały Pałkiewicza
Pustynie zawsze pociągały Pałkiewicza© Archiwum prywatne

- Nie podążaj tam, gdzie wiedzie ścieżka. Pójdź tam, gdzie jej nie ma i wytycz szlak - tak twórca surwiwalu Jacek Pałkiewicz mówi o pustyniach, na których spędził wiele lat życia. - Fascynujące w swojej izolacji kosmiczne pustkowie, zawsze inspirowały niespokojnych duchem ludzi, bo wszystko jest tam ekstremalne. Wszechobecna monotonia, czy obezwładniający, nieludzki upał lub wiatr mający coś z miotacza ognia. Pustynie zawsze mnie pociągały - dodaje.

Specjalista od karkołomnych wypraw, saharyjski chrzest przeszedł na początku lat 70. i od tamtej pory poznał wszystkie największe pustynie świata, uważa, że Wielki Erg Zachodni, piaszczysta część Sahary, należy do najbardziej malowniczych miejsc na świecie.

4 / 7

Przedstawiciele ginących kultur

Zdjęcia Pałkiewicza oddają klimat jego wypraw
Zdjęcia Pałkiewicza oddają klimat jego wypraw© Archiwum prywatne

Reporter-podróżnik, który ma za sobą pięć dekad porywających doświadczeń zarówno w krajach Pierwszego, jak i Trzeciego Świata, mówi, że w podróżach zawsze najbardziej ciekawią go ludzie. Fascynują go zwłaszcza spotkania z przedstawicielami ginących kultur.

W końcu lat 70. ubiegłego wieku nad Górnym Orinoko w Wenezueli stanął oko w oko z Janomami, plemieniem, które nie miało wcześniej kontaktu z białym człowiekiem. - Te dzieci prehistorii należą do ostatnich grup etnicznych, dla których czas zatrzymał się w dawnej epoce i dziś zazdrośnie strzegą swych zwyczajów i kultury, żywiąc tradycyjny szacunek wobec przyrody, która ich otacza - wspomina Pałkiewicz.

5 / 7

Z Syberią mu do twarzy

Pałkiewicz wielokrotnie odwiedził Syberię
Pałkiewicz wielokrotnie odwiedził Syberię© Licencjodawca

Skrajnie surowe i niegościnne środowiska - właśnie takie miejsca najchętniej eksplorował Pałkiewicz. Syberia od zawsze pobudzała jego wyobraźnię.- Kusiła mnie swoim londonowskim duchem przygody, niepokojącym urokiem i nieskończonością - opowiada podróżnik. - Nie mogłem się jej oprzeć, więc dołączyłem do grona śmiałków, których nie zrażał ani srogi, niegościnny klimat, ani surowa przyroda, ani to, że człowiek musi być tam gotów do najskrajniejszych poświęceń.

Jacek Pałkiewicz odwiedzał Syberię wielokrotnie. Poprowadził m.in. pionierską ekspedycję na biegun zimna w Ojmiakonie, gdzie niegdyś zanotowano temperaturę minus 72 st. C.

6 / 7

Jedno z ostatnich sanktuariów pierwotnego świata

Pałkiewicza interesowało zawsze to, co dzikie i niezbadane
Pałkiewicza interesowało zawsze to, co dzikie i niezbadane© Licencjodawca

Stanowiąca część Nowej Gwinei Papua Zachodnia to jeden z najdzikszych i najmniej zbadanych regionów naszej planety. Gęsta dżungla, rozległe bagna, nieprzyjazne łańcuchy górskie i zabójczy klimat skutecznie chroniły sekretów tego regionu, który od wieków fascynował naukowców i poszukiwaczy przygód.

- To jedno z ostatnich sanktuariów pierwotnego świata. Jednak i ono, podobnie jak dziesiątki innych, które już ujarzmiliśmy, zostanie dosięgnięte ręką białego człowieka, który odwieczne tradycje wolnych i szczęśliwych ludzi zamieni w nędzę Trzeciego Świata - wyrokuje rozgoryczony Pałkiewicz.

7 / 7

Źródła Amazonki

15 lat po naukowej ekspedycji Pałkiewicza wzniesiono obelisk z tablicą upamiętniającą to odkrycie źródeł Amazonki
15 lat po naukowej ekspedycji Pałkiewicza wzniesiono obelisk z tablicą upamiętniającą to odkrycie źródeł Amazonki © Archiwum prywatne

Zagadka źródła Amazonki od dawna była przedmiotem niekończących się spekulacji i sporów o charakterze akademickim. Rozwiązała ją w 1996 r. naukowa ekspedycja Pałkiewicza, ustalając właściwe miejsce narodzin największej rzeki świata na Górze Quehuisha 5,150 m n.p.m., w Andach, na południu Peru. Tam 15 lat później wzniesiono obelisk z tablicą upamiętniającą to odkrycie. Za to dokonanie polski eksplorator został przyjęty do grona szacownego Królewskiego Towarzystwa Geograficznego w Londynie.

Źródło artykułu:WP Turystyka

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)