Trwa ładowanie...

Darłówko w cieniu tragedii. "Wyglądają niegroźnie, a są śmiertelnie niebezpieczne"

Od kilku dni cała Polska żyje tragedią rodziny z Wielkopolski, która wydarzyła się w Darłówku. Zapytaliśmy specjalistów, jak uniknąć nieszczęścia nad wodą i jakie miejsca wybierać do kąpieli, aby szczęśliwie wrócić do domu z urlopu.

Share

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

Darłówko w cieniu tragedii. "Wyglądają niegroźnie, a są śmiertelnie niebezpieczne"Źródło: WP.PL
d2kgk0e

Dwaj bracia i siostra zaginęli przy tamtejszym falochronie. 14-latka odnaleziono, zmarł w szpitalu w Koszalinie. WOPR wciąż szuka jego rodzeństwa. Dzieci weszły do wody mimo zakazu kąpieli. Na plaży powiewała bowiem czerwona flaga. Siła wiatru w Darłówku wynosiła w tym dniu od 5 do 6 w skali Beauforta. Mieszkaniec Darłówka przesłał WP zdjęcie znaku, który znajduje się przy wejściu na plażę. Informuje on o czarnym punkcie wodnym o szerokości 55 m. W tle widać falochron i część plaży, przy której brodziły dzieci.

WP.PL
Źródło: WP.PL

„Cichy zabójca” nad Bałtykiem

Informację tę potwierdza Artur Wejnerowski z Biura Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Darłowie.

d2kgk0e

– Miejsce, w którym wydarzyła się tragedia, jest właśnie czarnym punktem, ponieważ znajduje się przy samym falochronie zachodnim. Na wieżach ratowniczych powiewała czerwona flaga. Dzieci pływały w miejscu niedozwolonym, oznaczonym właśnie powyższym czarnym punktem. Gwiazdobloki z tej odległości wyglądają niegroźnie, natomiast przy zetknięciu z żywiołem i nawet niewielką falą mogą stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo. Podobnie sytuacja wygląda, gdy próbujemy się kąpać w pobliżu drewnianych pali, czyli ostróg często widzianych na polskich plażach. Często jednokrotne uderzenie z siłą fali w taki obiekt może skończyć się tragicznie – ostrzega Wejnerowski z Urzędu Miasta w Darłowie.

WP.PL
Źródło: WP.PL

Kąpiący mogą doświadczyć również prądu wstecznego. Mówi się, że to "cichy zabójca". Powstaje tam, gdzie załamują się fale i może być naprawdę niebezpieczny nawet dla bardzo doświadczonych pływaków. Aż 80 proc. akcji ratunkowych nad morzem to efekt właśnie prądów wstecznych.

– Kiedy ratownicy wychodzą na treningi podczas silnych fal, zawsze towarzyszą im inne osoby, ponieważ mają świadomość jak bardzo to zjawisko jest niebezpieczne. Gdy przeciętnie pływający Kowalski znajdzie się w środku takiej fali, to absolutnie nie może walczyć z prądem i próbować wracać najkrótszą drogą do brzegu, tylko powinien płynąć zgodnie z kierunkiem fal, wzdłuż brzegu i po przepłynięciu 50-60 m, spróbować zawrócić do brzegu. Jeśli takie zachowanie nie da wymiernego efektu, to róbmy wszystko, żeby utrzymać się na wodzie, odwróćmy się na plecy i czekajmy na dotarcie ratowników, oni prędzej czy później powinni się pojawić – tłumaczy Apoloniusz Kurylczyk, wiceprezes Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Województwa Zachodniopomorskiego z siedzibą w Szczecinie.

W poszukiwaniu bezpiecznych plaż

WP.PL
Źródło: WP.PL

Gdy zadaję pytanie moim rozmówcom o bezpieczne plaże zgodnie odpowiadają, że takie, które są strzeżone.
– Kąpieliska strzeżone zapewniają podwójny komfort. Często ratownicy słyszą, że ktoś jest pewny siebie, bo ma żółty czepek czy kartę pływacką, a przecież zdarzają się różne sytuacje, gdy kogoś złapie skurcz czy właśnie wpadnie w prąd wsteczny. Dobrze, że jednak ktoś czuwa z góry i w razie niebezpieczeństwa zareaguje – mówi Wejnerowski.
– Zawsze będziemy zwracać uwagę, żeby wybierać miejsca strzeżone przez ratowników. Proszę zwrócić uwagę na to, że nie mówi się o utonięciach, bo po prostu ich nie ma [na strzeżonych plażach – przypis red.]. A tych interwencji mamy dziesiątki, jeśli nie setki. Media nie donoszą o tym, bo ratownikom udaje się na szczęście dotrzeć na czas, podać rękę, żerdź czy tyczkę i nie dochodzi do tragicznych sytuacji. W zależności zaś od warunków atmosferycznych oceniane jest niebezpieczeństwo i gdy jest ono zbyt duże, wywieszane są czerwone flagi, które oznaczają całkowity brak kąpieli albo szczególny nadzór, aby nikt nie wchodził do wody – dodaje wiceprezes WOPR-u w Szczecinie.

"Dzikie miejsca" – o tragedię nietrudno

Apoloniusz Kurylczyk zwraca uwagę na fakt, że mimo tego, że strzeżonych kąpielisk na terenie woj. zachodniopomorskiego jest niezbyt wiele, bo ok. 90, to ludzie wolą wybrać się nad jeziora, w tzw. "dzikie miejsca", nieobjęte nadzorem i kontrolą.
– Takich "dzikich miejsc" są setki. Do tragicznych zdarzeń w pasie nadmorskim dochodzi od 15 do 20 rocznie. Niestety utonięcia nad rzekami i jeziorami odnotowuje się w setkach i de facto stanowią 90 proc. utonięć. W miejscach tych nie ma w ogóle ratowników. Specjalnie nie nazywam ich "dzikimi kąpieliskami", bo na kąpielisku ratownik zawsze jest, nazywanie czegoś "dzikim kąpieliskiem" mija się z celem. Już samo wejście na "dziką plażę "jest ryzykiem. Każdemu może się zdarzyć skurcz, każdy może się zachłysnąć. Kiedy jesteśmy na kąpielisku ratownicy są tak rozstawieni, żeby w ciągu 30 – maks. 60 sekund dotrzeć do osoby wzywającej pomocy i jak najszybciej mu takiej pomocy udzielić. Na niestrzeżonych plażach ta pomoc jest opóźniona o minuty jak nie godziny – trzeba sobie radzić po prostu samemu. Ludzie nie mają świadomości jakim żywiołem jest woda – dodaje Kurylczyk.

Woda – niebezpieczny żywioł

WP.PL
Źródło: WP.PL

Wiceprezes WOPR-u w Szczecinie ubolewa nad niskim poziomem świadomości w społeczeństwie, ale też wskazuje na brak kampanii społecznej, która informowałaby o tym, jak niebezpiecznym żywiołem jest woda. Dodaje również, że w walce o życie w przypadku zatonięcia decydują minuty.

d2kgk0e

– Góry też są niebezpieczne, ale gdy pomoc przybędzie opóźniona o 10 minut to najczęściej bywa skuteczna, w przypadku utonięcia wystarczy 5, 8 minut zwłoki i już niestety lekarze nie są w stanie takiego człowieka uratować. To jest bolesne – dostrzega Kurylczyk.

Czy mamy się czego bać, wypoczywając nad Bałtykiem?
– Pas nadmorski jest mocno nasycony ratownikami, poziom bezpieczeństwa w woj. zachodniopomorskim mogę ocenić na wysoki, myślę, że woj. pomorskim też. Mamy zintegrowany system łączności, codziennie weryfikowana jest gotowość każdej z baz ratowniczych usytuowanych w dużych i małych miejscowościach nad morzem. W pasie nadmorskim to działa i przynosi efekty, na śródlądziu niestety ratownicy docierają z pewnym opóźnieniem i czas gra tu ogromną rolę. Czas to życie. Wielokrotnie docieramy za późno, tylko po to, żeby odnaleźć zwłoki czy podjąć próbę ratowania, a po kilkunastu minutach przebywania w wodzie, taka próba nie przynosi rezultatów – stwierdza przedstawiciel WOPR-u.

Wyjątkiem jest tutaj osoba ze Szczecina. Gdy słyszę tę opowieść, jestem pewna podziwu dla sprawności służb ratowniczych.

W lipcu po przebywaniu pod wodą kilkanaście minut dokonano niemożliwego. Pływak został uratowany. Wszystko to się stało za sprawą świetnie przeprowadzonej akcji ratowniczej. Najpierw odnaleziono go przez łódź sonarem, następnie wydobyto na powierzchnię przez płetwonurka i straż pożarną, potem ratownicy medyczni, czekający na brzegu, podjęli próbę resuscytacji krążeniowo-oddechową, przywrócili mu krążenie i odwieźli do szpitala.

d2kgk0e

– To jest jeden przypadek. Niestety w przypadku chłopca z Darłowa ta próba nie powiodła się. Przeżywalność w przypadkach zatonięcia wynosi zaledwie kilka procent, takich zdarzeń, kiedy po resuscytacji krążeniowo-oddechowej udało się przywrócić do życia – można wyliczać na palcach jednej ręki. W tym roku są dwa takie zdarzenia, a reanimacji czy resuscytacji mieliśmy już nad morzem kilkanaście – stwierdza pracownik WOPR-u.

Wypoczywajmy z głową

UM Darłowo
Źródło: UM Darłowo

A jeśli jesteśmy już w Darłówku, to czy mamy teraz pakować bagaże i wracać do domu? Nic z tych rzeczy.

– Możemy spędzić czas na wschodniej lub zachodniej plaży. W zależności od oczekiwań zawsze aktywnym proponujemy plażę umiejscowioną po zachodniej stronie portu. Daje ona wiele możliwości do uprawiania sportów wodnych i motorowodnych. Tu znajdują się wypożyczalnie sprzętu wodnego jak również boiska do siatkówki, soccera czy badmintona. Ponadto, to właśnie na plaży zachodniej organizowane są letnie eventy, plażowe dyskoteki, sportowe rozgrywki czy pokazy latawców. Natomiast miejscem idealnym dla rodzin z młodszymi dziećmi – jest nieco spokojniejsza, plaża wschodnia. Głównie ze względu na tworzące się tu naturalnie zatoczki, czy też nazywane przez niektórych laguny - charakteryzujące się płytszym stanem wody, który ma wpływ na jej temperaturę. Stwarza to bezpieczniejsze warunki dla zabaw dzieci w wodzie. Tu, także z myślą o najmłodszych, powstało letnie boisko piłkarskie i plażowy mini plac zabaw. Plaża wschodnia o nieco „wyciszonym" temperamencie - jest idealnym miejscem dla kochających kąpiele słoneczne i miejscem idealnym do medytacji czy uprawiania jogi – zachęca do odpoczynku Artur Wejnerowski z darłowskiego magistratu.

d2kgk0e

A żeby było bezpieczniej Urząd Miasta w Darłowie w ramach akcji Kapitan Parawan prowadzi na plażach ciekawą akcję edukacyjną.

– W ramach tej akcji wprowadziliśmy opaski Kapitana Parawana. Dostępne są przy każdym stanowisku ratunkowym, każdy może je pobrać i jeśli dziecko się zagubi, to na tej opasce jest wpisany numer kontaktowy do rodzica bądź też opiekuna. Oczywiście nikomu nie życzę takiej sytuacji, ale lepiej dmuchać na zimne, a taki kontakt niewątpliwie ułatwia ratownikom pracę – dodaje pracownik z Biura Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta w Darłowie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: Dzień po tragedii w Darłówku. Ludzie na plaży rozmawiają tylko o tym

icon info

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

d2kgk0e
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2kgk0e