EgzotykaDoha - wyjątkowa stolica Kataru

Doha - wyjątkowa stolica Kataru

Doha - wyjątkowa stolica Kataru
Źródło zdjęć: © JPRichard / Shutterstock.com

Doha znana jest polskim turystom głównie jako miejsce transferowe podczas podróży w odleglejsze kierunki - Tajlandii, Chin czy Japonii. Mało kto decyduje się zostać w Dosze na dłużej. A szkoda, bo warto wygospodarować chociaż dwa dni urlopu więcej, aby zobaczyć to jedno z najbogatszych miast na świecie wybudowane na środku pustyni.

Doha znana jest polskim turystom głównie jako miejsce transferowe podczas podróży w odleglejsze kierunki - do Tajlandii, Chin czy Japonii. Mało kto decyduje się zostać w Dosze na dłużej. A szkoda, bo warto wygospodarować chociaż dwa dni urlopu więcej, aby zobaczyć to jedno z najbogatszych miast na świecie, które zostało wybudowane na środku pustyni.

Doha to stolica Kataru, księstwa (emiratu) położonego na pustynnym półwyspie nad Zatoką Perską. Emir pełni władzę absolutną, nie ma tu parlamentu ani partii politycznych. Większość dóbr należy do państwa - łącznie z lotniskiem w Dosze i narodowymi liniami lotniczymi _ Qatar Airways _. Obywatele Kataru stali się najbogatszym społeczeństwem na świecie ze względu na odkryte w 1939 r. złoża ropy naftowej, a w 1971 r. złoża gazu ziemnego. Katarczyków jest niewielu, jedynie ok. 350 tys. Rdzennym obywatelom państwo zapewnia niemal bezpłatne mieszkania, pomoc społeczną, służbę zdrowia i edukację, a nawet wodę, gaz i prąd w domach - wszystko to, mimo że Katarczycy nie płacą podatków ani żadnych składek socjalnych. Nikt urodzony poza rdzennymi rodami katarskimi nie ma i nie dostanie obywatelstwa tego kraju (poza nielicznymi wyjątkami). Nawet małżeństwo z Katarczykiem nie uprawnia do zostania obywatelem Kataru.

Marta Klimczak

1 / 8

Doha - jedno z najbogatszych miast na świecie

Obraz
© Philip Lange / Shutterstock.com

Katarczycy nie muszą dużo pracować i zajmują głównie najwyższe, reprezentacyjne stanowiska w firmach (aby przedsiębiorstwo mogło działać na rynku katarskim, musi mieć 51 proc. udziałów w rękach obywatela tego kraju). Od 30 lat Katar w niesamowitym tempie rozbudowuje swoją infrastrukturę - budowane są drogi, biurowce, hotele, obiekty rekreacyjne. Państwo wspomaga się więc pracownikami z całego świata. Emigrantów jest tu ponad 1,5 miliona. Do pracy ściągani są inżynierowe z Europy Zachodniej i Ameryki. W służbie zdrowia i usługach również są zatrudniani obcokrajowcy z państw zachodnich (można spotkać lekarzy z Polski). W restauracjach i sklepach pracują głównie Filipińczycy, na budowach - pracownicy z Indii, Nepalu czy Pakistanu.

2 / 8

Katar - gospodarz mistrzostw świata w piłce nożnej w 2022 r.

Obraz
© Philip Lange / Shutterstock.com

W 2022 r. *Katar będzie gospodarzem mistrzostw świata w piłce nożnej *(specjalnie dla Kataru przesunięto termin wydarzenia na zimę, ze względu na potworne upały panujące w lecie, sięgające nawet 50 stopni Celsjusza). Z tej okazji jeszcze intensywniej rozbudowywana jest infrastruktura - budowane są stadiony, linie kolejowe oraz metro w Dosze - od razu 3 linie, specjalnie dla kibiców i turystów, którzy odwiedzą wtedy Katar. Mieszkańcom metro nie jest potrzebne - poruszają się własnymi samochodami lub państwowymi taksówkami. Nieliczne autobusy w mieście wykorzystywane są głownie przez imigrantów.

3 / 8

Doha - zabytkowa część miasta

Obraz
© Marta Klimczak

Doha jest nowoczesnym, szklano-stalowym miastem, z licznymi wieżowcami i apartamentowcami, ale ma też zabytkową część - stare miasto i suk (bazar). Jej historia sięga jeszcze XIX wieku, kiedy to znajdowała się najpierw pod protektoratem tureckim, a potem brytyjskim (pełną niepodległość Katar uzyskał w 1971 r.). Zwiedzanie Dohy trzeba zacząć właśnie od jej starej części i bazaru. Nie przypomina on suków znanych nam z innych arabskich miast Egiptu, Turcji *czy *Tunezji. Jest elegancko, drogo i nie ma sensu się targować. Sprzedawcy na bazarze w Dosze (mimo że nie są Katarczykami) nastawieni są na zamożnego, miejscowego klienta, więc na turystów w zasadzie nie zwracają uwagi. Nie zaczepiają, nie nagabują, bo zasobnością portfela nawet najbogatszy turysta nie dorównuje obywatelowi tego kraju. A Katarczyków, a tym bardziej ich żon, się nie zaczepia. Na starym mieście jest wiele klimatycznych kawiarni i restauracji, a na bazarze można kupić wszystko, co kojarzy się ze światem arabskim, począwszy od
przypraw, złota, a na hidżabie i sokołach skończywszy. Towary, choć drogie, są najwyższej jakości.

4 / 8

Wyścigi wielbłądów i polowania sokołów

Obraz
© Marta Klimczak

Katarczycy są najbogatszym narodem na świecie, mają więc dużo wolnego czasu. Aby zapewnić obywatelom wartościową rozrywkę, państwo podtrzymuje modę na uprawianie narodowych, tradycyjnych sportów. Są nimi wyścigi wielbłądów i polowania sokołów. Katarczycy hodują sokoły i samodzielnie trenują je tak, aby na zawołanie polowały na ptactwo czy gryzonie. Wyszkolenie tego drapieżnego ptaka zajmuje kilka tygodni, a nawet miesięcy. Najlepsze osobniki wystawiane są w zawodach. Cena sokoła zaczyna się od 5 tys. dolarów i podobno nie ma górnej granicy. Na starym mieście w Dosze jest sklep z sokołami, można zobaczyć z bliska, jak wyglądają te piękne ptaki.

Właściciele sokołów w kolejce do ptasiego szpitala (fot. Marta Klimczak)

5 / 8

Wyścigi wielbłądów i polowania sokołów

Obraz
© Marta Klimczak

Katarczycy bardzo dbają o swoje sokoły. W Dosze jest szpital dla ptaków, które doznały kontuzji podczas treningu. Składa się z tradycyjnej izby przyjęć, sal zabiegowych, operacyjnych i apteki. Lekarze przyjmują pacjentów, którzy cierpliwie czekają w kolejce wraz ze swoimi właścicielami. Kolejka na kilkadziesiąt osób! Ale szpital dla sokołów wygląda lepiej niż niejeden szpital dla ludzi w mniej zamożnym kraju.

6 / 8

Katar - rozrywka

Obraz
© Marta Klimczak

Inną rozrywką Katarczyków są pikniki na pustyni. W porze zimowej, gdy temperatura spada poniżej 30 stopni Celsjusza, wyjeżdżają całymi rodzinami na kempingi nad morze. Woda w Zatoce Perskiej *jest bardzo ciepła, jednak Katarczycy nie pływają i nie kąpią się - ich restrykcyjna obyczajowość nie pozwala na publiczne rozbieranie się, zarówno kobietom, jak i mężczyznom. W zamian za to rozjeżdżają wydmy terenowymi samochodami. Nie jest to ekologiczny sport, ale dla fanów motoryzacji i mocnych wrażeń wart spróbowania. Zjeżdżanie z dużą prędkością i pod kątem z wydm wysokich na kilkanaście metrów może być atrakcyjne, ale nie dla osób z chorobą lokomocyjną. W Katarze jest firma, która oferuje tzw. "Inland Sea Safari", czyli wyprawę przez pustynię nad wewnętrzne morze - część zatoki głęboko wcinającej się w ląd. Znajduje się ona na południu kraju, ok 40 km od *Dohy i stanowi naturalną granicę pomiędzy *Katarem a Arabią Saudyjską. *

7 / 8

Katar - rozrywka

Obraz
© Fitria Ramli / Shutterstock.com

Jeśli podróżujemy przez Dohę i mamy do następnego samolotu więcej niż 5 godzin, warto skorzystać z bezpłatnej wycieczki objazdowej po mieście oferowanej przez _ Qatar Airways _ i katarską izbę turystyczną. Wycieczka trwa 3 godziny i obejmuje najważniejsze atrakcje turystyczne - m.in. suk Waqif *(czyli stary bazar), muzeum sztuki islamskiej, promenadę nad zatoką i marinę. Pamiętajmy jednak, że musimy mieć wizę - można ją kupić na lotnisku za ok 25 euro (płatność tylko kartami płatniczymi). Jeśli zdecydujemy się na dłuższy pobyt w Dosze, to lepiej wybierać miesiące zimowe. *Latem upał jest trudny do zniesienia, nawet w cieniu na plaży, a spacery po mieście nie wchodzą w grę. Zostają nam wtedy tylko klimatyzowane pomieszczenia w hotelu, centrach handlowych i samochodach. Przemieszczając się po mieście, spokojnie można korzystać z państwowych seledynowych taksówek - ceny są przystępne (benzyna jest bardzo tania, ok 1 zł za litr - tańsza od wody), ale lepiej najpierw zapytać, ile będzie kosztować kurs.

Taksówki w Dosze (fot. Philip Lange / Shutterstock.com)

8 / 8

Katar - praktyczne informacje

Obraz
© Philip Lange / Shutterstock.com

W Katarze należy przestrzegać zasad obyczajowych wynikających z islamu. Na publicznych plażach i w miejscach poza basenem hotelowym nie wolno się rozbierać do kostiumu (dotyczy to zarówno kobiet i mężczyzn). Spacerując po mieście należy unikać szortów, bluzek na ramiączka czy krótkich spódnic. Nie wolno fotografować Katarczyków bez ich zgody, a tym bardziej zaczepiać katarskich kobiet. W Katarze alkohol kupić można tylko w hotelowych barach. Nie wolno go wwozić do kraju, nawet jeśli kupiliśmy go na lotnisku. Wynajmując samochód pamiętajmy, że prowadzenie pojazdów po spożyciu najmniejszej ilości alkoholu skutkuje bardzo wysokimi grzywnami i odpowiedzialnością karną. W Katarze homoseksualizm jest nielegalny. Relacje homoseksualne miedzy mężczyznami są zagrożone karą grzywny, a nawet więzieniem.

Marta Klimczak

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (2)