Trwa ładowanie...

Inwazja legwanów w Tajlandii. Miały być pupilami, a sieją postrach

Mieszkańcy Tajlandii znaleźli sobie nowe zwierzęta domowe. Ich pupilami stają się legwany, pochodzące z Ameryki Środkowej i Południowej. Problem w tym, że często znikają z domów i niszczą plony oraz lokalne środowisko.

Legwany pochodzą z Ameryki Południowej i ŚrodkowejLegwany pochodzą z Ameryki Południowej i ŚrodkowejŹródło: Adobe Stock
d2ie242
d2ie242

Departament Parków Narodowych, Dzikiej Przyrody i Ochrony Roślin (DNP) poinformował, że tylko w ostatnich tygodniach schwytano aż 150 legwanów, które wyrządziły spore szkody na terenie całego kraju.

Legwany sieją postrach w Tajlandii

134 legwany zostały schwytane w dzielnicy Pattana Nikom w Lopburi, ok. 160 km na północ od Bangkoku. Kolejnych sześć odkryto w Udon Thani na północnym wschodzie kraju, a kolejne 23 w innych częściach Tajlandii. "Wiele legwanów żyje na wolności w prowincji Lopburi i niszczy produkty rolne" – stwierdzono w oświadczeniu DNP.

Jaszczurki te pochodzą z Ameryki Środkowej i Południowej. Są coraz bardziej popularne jako zwierzęta domowe w Tajlandii. Czasami zostają wypuszczone na wolność przez niezadowolonych właścicieli. I wtedy pojawia się problem, bo te półtorametrowe jaszczurki sieją postrach m.in. wśród rolników - niszczą rośliny, które napotkają na drodze. Rolnicy i ich rodziny są przerażeni.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Halo Polacy". W Tajlandii żyje jak król. W Polsce o takich luksusach mógłby tylko pomarzyć

"Gwałtownie rosnąca liczba legwanów ma wpływ na środowisko i systemy ekologiczne, powodując problemy dla lokalnej ludności" - czytamy w komunikacie.

d2ie242

Jak informuje DNP, schwytane jaszczurki są transportowane do centrów dzikiej przyrody, np. w Nakhon Nayok na północny wschód od Bangkoku.

Od 17 listopada Tajowie nie mogą już sprowadzać do kraju legwanów Adobe Stock
Od 17 listopada Tajowie nie mogą już sprowadzać do kraju legwanówŹródło: Adobe Stock

Zakaz importu legwanów

Z danych DNP wynika, że ok. 260 osób w 61 prowincjach posiada w sumie 3600 legwanów. Ale na tym powinno się zakończyć.

17 listopada br. urzędnicy w Tajlandii zakazali importu wszystkich gatunków legwanów ze względów środowiskowych. Podano, że za nieprzestrzeganie zakazu grozi maksymalnie 10 lat więzienia i grzywna w wysokości do miliona bahtów (ok. 113 tys. zł).

d2ie242

Źródło: thaipbsworld.com

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2ie242
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2ie242