Wyspy
11-05-2018 (20:59)

Jedni wolą chill, inni imprezy. Sprawdź, która wyspa Belize jest dla ciebie

Dla miłośników nurkowania i snorkelingu Belize jest obowiązkowym punktem na mapie podróży. Ale którą wyspę wybrać? Spokojniejszą Caye Caulker czy większą Ambergis Caye z turystyczną mekką - kurortem San Pedro? A może jest alternatywa?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Belize to świetnie zorganizowany turystyczny produkt, skrojony pod amerykańską klasę średnią
Belize to świetnie zorganizowany turystyczny produkt, skrojony pod amerykańską klasę średnią (Joanna Klimowicz)
WP

Belize, leżące w Ameryce Środkowej, na półwyspie Jukatan, stało się dla turystów z Polski odrobinę bardziej osiągalne. To za sprawą stosunkowo niedrogich lotów, oferowanych przez linie Canadian Airliness np. przez Amsterdam i Toronto. Bilet można upolować w granicach 2 tys. zł w dwie strony, a zdarzył się w ubiegłym roku taki przypadek (prawdopodobnie błąd systemu), że przez moment były dostępne za kilkaset złotych. Sporo Polaków z tego skorzystało.

Joanna Klimowicz
Podziel się
WP

Jeśli jednak mamy nadzieję, że w Belize da się "przebiedować" i zaoszczędzić - zapomnijmy. To świetnie zorganizowany turystyczny produkt, skrojony pod amerykańską klasę średnią. I pod jej portfele. Turyści z innych części świata są tam tak rzadkim zjawiskiem, że gdy poznajesz kogoś, on przedstawiając się podaje nazwę stanu, a nie kraj, z którego przybył.

Joanna Klimowicz
Podziel się

Czy mimo tego warto odwiedzić Belize? Po stokroć tak! Dla tajemniczych budowli z zaginionego świata Majów, dla niesamowitej mieszanki rasowej i narodowościowej mieszkańców, dla ich rastafariańskiego wyluzowania, a przede wszystkim - dla skarbów jakie kryje koralowa rafa barierowa, druga najdłuższa - po Wielkiej Australijskiej - na świecie.

WP

I po co ten pośpiech?

Lądujemy w niewielkim międzynarodowym porcie lotniczym w Belize City, bierzemy taksówkę do miasta (30 dol. amerykańskich) i... zaskoczenie. Ta dawna stolica (zniszczona przez huragan w latach 60. XX w., w związku z czym przeniesiono stolicę do Belmopan) jest miasteczkiem niewielkim, sennym i jakby niedokończonym. Najbardziej żywym miejscem jest terminal portowy, skąd wyruszają łodzie. Obok - terminal autobusowy, skąd można też pojechać do Gwatemali.

Joanna Klimowicz
Podziel się
WP

Belize Express Water Taxi kursuje do najpopularniejszych wakacyjnych miejscówek: małej wyspy Caye Caulker, przez miejscowych zwanej Key Caulker, albo do większej Ambergis Caye, z turystycznym kurortem San Pedro. Kurs w jedną stronę kosztuje 35 dol. belizyjskich (jeden dolar belizyjski to ok. pól dol. amerykańskiego).

Którą wyspę wybrać? To pytanie, które nurtuje niejednego turystę

Key Caulker jest spokojniejsza, cichsza. Nie ma na niej ulic i aut, jedynymi są te niezbędne do wykonywania prac budowlanych czy naprawczych. Totalnie wyluzowana. Nie dziw się, jeśli zobaczysz w restauracji tabliczkę: "Nie masz butów, nie masz koszulki - nie masz problemu. Nie masz pieniędzy - masz duży problem". Główną "ulicą" wyspy (właściwie ubitym piaszczystym traktem) snują się zachwyceni turyści, a witają ich lokalni mieszkańcy z dredami, w trójkolorowych rastafariańskich beretach, z szerokimi - nie tylko od słońca i rumu - uśmiechami. Gdy poruszałam się na Key Caulker za szybko, jakiś rasta zwrócił mi życzliwie uwagę: - I po co ten pośpiech?

WP
Joanna Klimowicz
Podziel się

Co parę metrów - bary, restauracje, pensjonaty, kwatery, agencje oferujące wycieczki, przede wszystkim na snurkeling i nurkowanie. Rafa oddalona jest od brzegu na tyle, że trzeba zorganizować wyprawę łodzią motorową, zazwyczaj na pół dnia, albo cały dzień. Przebogaty we wszelkie formy życia morski rezerwat Hol Chan leży nieco bliżej San Pedro, ale - o dziwo - wyprawa z Caye Caulker jest tańsza niż stamtąd.

WP
Joanna Klimowicz
Podziel się

Zresztą, ogólnie jest taniej. Średnio za obiad trzeba zapłacić 25 dol. belizyjskich, od 5 do 7 kosztuje w knajpie miejscowe piwo Belikin. Specjalnością są oczywiście owoce morza. Nie można odmówić sobie homara, albo tzw. conch (morskiego ślimaka, mieszkańca sporej muszli, którą również sprzedaje się jako pamiątkę z wysp). Na północnej, bardziej osłoniętej od wiatru i zacisznej stronie wyspy, pochowały się ekskluzywne hotele i plażowe bary. Zaskakujące, że właściwie oprócz paru parasoli w płytkiej wodzie w barze Lazy Lizard na wschodnim cyplu wyspy, i paseczka piasku za nim, nie ma ani jednej plaży! Tzn. teoretycznie plaża publiczna jest, ale zajęta przez łodzie, pelikany i wodorosty.

Better Belize It

Internauci piszą o Key Caulker na forach: - Relaksująca atmosfera, wyluzowane miejsce, bardziej autentyczne.
30 min. trwa podróż wodną taksówką stąd do San Pedro. Tu atmosfera jest dużo żywsza. Ludzie przemieszczają się golfowymi meleksami, mnóstwo jest sklepów, knajp, dyskotek, hoteli.

Joanna Klimowicz
Podziel się

- Jeżeli twoim priorytetem jest plażowanie i nocne życie, wybierz Ambergis Caye - radzą internauci.
Tak, ale jeżeli masz wyrozumiałą kartę kredytową - dodam. I niezbyt wymagające podejście do nocnego życia. Bo choć miejsce to jest jakby stworzone do tańczenia salsy nad brzegiem morza, pod gwiazdami, przez całą noc - nic takiego nie nastąpi. No, chyba że się uprzecie i będziecie tańczyć sami. Knajpy są pełne do mniej więcej północy, ludzie piją kolorowe drinki, ale do tańca się nie rwą. Potem znikają w domach, hotelach, albo wybierają się do dużych dyskotek zlokalizowanych w innych częściach wyspy.

Joanna Klimowicz
Podziel się

Fakt, że i jedna, i druga wyspa mają dobrą ofertę turystyczną, silne związki ze Stanami Zjednoczonymi (urzędowy angielski, wielu mieszkańców emigruje do Stanów, niektórzy wracają i zakładają swoje biznesy) i dopracowany marketing. Wszyscy wokół powtarzają: "Unbelizable" (przekręcone angielskie unbelivable - nie do uwierzenia) i "Better Belize It". Z takimi też znaczkami, koszulkami czy magnesami na lodówkę wyjedziesz z wakacji. Z uśmiechem, żegnany przez swawolące w lazurowej wodzie delfiny.

Joanna Klimowicz
Podziel się

Na lotnisku spotykamy sympatyczną parę z Polski, którą poznaliśmy w Gwatemali. Okazuje się, że ostatnie dni środkowoamerykańskiej wyprawy spędzili na maleńkiej Tobacco Caye, mocno na południe, na wysokości miasteczka Dangriga w centralnej części Belize (dostęp łodzią lub wodną taksówką z Dangriga lub Hopkins). Dokładnie na samej rafie, w morskim rezerwacie. Mieszka tam tylko kilkadziesiąt osób, nie ma telewizji, prąd - tylko przez parę godzin. Mieszkali w bungalowie na samej plaży. - Budzisz się, zakładasz maskę i fajkę, robisz krok i jesteś na rafie, pływasz z żółwiami - uśmiechy nie schodzą im z twarzy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: Santa Cruz del Islote. Oto najgęściej zaludniona wyspa świata

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP