"Najbardziej palny" park w Polsce. Tak trudna sytuacja nie panowała od lat

Susza zagraża Kampinoskiemu Parkowi Narodowemu. Przepływ wody w biegnącym przez jego teren cieku osiągnął w ostatnich dniach rekordowo niską wartość. "Na wiosnę nie było tak mało wody przynajmniej od 10 lat, a pewnie o wiele dłużej" - podało Regionalne Centrum Ekologiczne REC Polska. Leśnicy apelują o rozwagę i właściwe zachowanie w lesie.

Kampinoski Park Narodowy musi walczyć z suszą
Kampinoski Park Narodowy musi walczyć z suszą
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
oprac. NGU

Nie dalej niż tydzień temu informowaliśmy o suszy w Biebrzańskim Parku Narodowym. Leśnicy obawiają się o powtórkę z 2020 r., kiedy park doświadczył ogromnego pożaru. Sytuacja równie poważnie wygląda w Kampinoskim Parku Narodowym. "Na razie rok zapowiada się bardzo ciężko już nie tylko dla traszek czy kumaków, ale też dla innych, bardziej sucholubnych organizmów. Oby wytrzymały to kampinoskie sosny" - zamartwiają się przyrodnicy z Regionalnego Centrum Ekologicznego REC Polska.

Susza jakiej dawno nie było

Jak wynika z danych zebranych w ramach projektu "Kampinoskie Bagna" współprowadzonego przez Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, na terenie KPN występują poważne niedobory wody. Przepływ przez rzekę Łasica wyniósł w ostatnich dniach zaledwie 0,35 m sześc. na sekundę. Warto zaznaczyć, że poprzedni najniższy wiosenny przepływ sięgnął 1,1 m sześc. na sekundę, czyli prawie trzykrotnie więcej.

Problem dodatkowo potęguje fakt, że zeszłoroczna jesień była długa, ciepła i bardzo sucha, więc w obecny rok wkroczyliśmy z bardzo szczupłymi zasobami wodnymi. Aktualna sytuacja zagraża wszystkim. Wysychające mokradła oznaczają mniej siedlisk dla wielu gatunków ptaków, płazów i owadów, a drzewa osłabione niedoborem wody stają się bardziej podatne na choroby i szkodniki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nowy "kawałek Polski" zachwyca. Zobacz póki jest dostępny

Apele do turystów

Przyrodnicy załamani patrzą na to, co się dzieje na terenie parku, który nazwali "najbardziej palnym w Polsce" i zwracają uwagę na konieczność rozważnego zachowania. "Apelujemy ponownie o zachowanie rozwagi i właściwe zachowanie w lesie. Rozpoczęliśmy dyżury przeciwpożarowe, ale pamiętajmy, że wszyscy mamy wpływ na ochronę KPN i bezpieczeństwo mieszkańców puszczy" - czytamy we wpisie Kampinoskiego Parku Narodowego na Facebooku.

Przypomnijmy, że od początku istnienia KPN odnotowano ponad 1,8 tys. pożarów, w tym 1617 pożarów lasu, a największy z nich wystąpił w 1983 r. i zniszczył 106 ha terenu porośniętego drzewami. "W tym roku na terenie parku gasiliśmy już pożary pięć razy" - podali przyrodnicy z KPN.

Niestety częstymi sprawcami zaprószenia ognia są ludzie. Brak wyobraźni i niewłaściwe zachowania prowadzą do tragedii. "Sprawcy podpaleń muszą liczyć się z konsekwencjami prawnymi - zgodnie z obowiązującymi przepisami grożą za to wysokie kary finansowe, a w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia - także kara pozbawienia wolności" - przypomnieli przyrodnicy.

Źródło: Regionalne Centrum Ekologiczne REC Polska/ Kampinoski Park Narodowy

Źródło artykułu:WP Turystyka
w podróżykampinoski park narodowysusza

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)