Trwa ładowanie...
d1o7b93

Koniec Nowego Jorku? Mieszkańcy nie wierzą, że miasto podniesie się po upadku

"Nowy Jork umarł i tym razem już się nie odrodzi. Mieszkam tu od zawsze, ale czas powiedzieć: do widzenia" - oto jeden z wielu rozpaczliwych postów, zamieszczanych przez nowojorczyków w mediach społecznościowych. Czy rzeczywiście nadchodzi koniec legendarnego miasta?
Share
Nowy Jork, Stany Zjednoczone
Nowy Jork, Stany ZjednoczoneŹródło: Getty Images
d1o7b93

Oto #HIT2020. Przypominamy najlepsze materiały mijającego roku.

Przestrogi z przeszłości

Trudno uwierzyć w te przygnębiające wizje, skoro historia Nowego Jorku przypomina przypływ i odpływ: naprzemiennie występujące okresy świetności i upadku. W czasie swojej 400-letniej historii Nowy Jork wychodził cało z ataków terrorystycznych, szalejącej przestępczości lat 70. i 80. XX w., śmiertelnych epidemii, kryzysów finansowych, krwawych porachunków gangów i mafii. Ale zdaniem wielu ostatnie pół roku to cios, po którym miasto już się nie podniesie.

Nowy Jork, 2020 r. Getty Images
Nowy Jork, 2020 r. Źródło: Getty Images

Bo miasta, nawet te potężne, mogą upaść. Wszyscy pamiętają historię Detroit, kiedyś świetnie prosperującej siedziby przemysłu motoryzacyjnego, w tym Ford Motor Company, Chrysler i General Motors, która w 2013 r. zmieniła się w miasto-widmo. W 1950 r. Detroit liczyło 1,8 mln mieszkańców, w 2010 r. ich liczba spadła do 700 tys. W 2013 r. stopa bezrobocia wynosiła tam 28,5 proc., a 36,4 proc. osób żyło poniżej granicy ubóstwa.

d1o7b93

W tym samym roku w mieście stało 70 tys. pustych budynków. Domy można było kupić nawet za kilkaset dolarów, ale i tak nie było chętnych. Miasto ogłosiło upadłość. Bezrobocie, rekordowo wysoka przestępczość i brak nadziei na lepsze jutro spowodowały masowy odpływ ludzi.

Koronawirus w USA. Sanitariusz dzieli się wstrząsającymi przeżyciami

Krótka droga w dół

d1o7b93

Taki odpływ następuje teraz z Nowego Jorku. 8-milionowa metropolia pustoszeje. Coraz więcej firm plajtuje albo wynosi się do innych miejsc. Trudno się dziwić: pandemia zredukowała zyski pozwalające opłacić ekstremalnie wysokie czynsze, a zamieszki na tle rasowym i gwałtownie rosnąca przestępczość to ciągłe zagrożenie dla biznesów, padających ofiarą wandali i rabusiów.

Nowy Jork, 2020 r. Getty Images
Nowy Jork, 2020 r. Źródło: Getty Images

- Złodzieje czują się zupełnie bezkarni - opowiada mi David, który mieszka w centrum Manhattanu. - Pewnego wieczora z okien mojego mieszkania widziałem bandę, która włamała się do sklepu obuwniczej sieciówki i spokojnie wynosiła całą zawartość. Dołączył do niej tłum ludzi z ulicy. Wszyscy wychodzili w pudłami butów. To trwało i trwało, nikt nie reagował.

Filmiki z podobnymi scenkami z ulic Nowego Jorku krążą po sieci. Na jednym z nich widać, jak wrzeszczący tłum opróżnia zawartość furgonetki Amazona, bezradny kierowca krzyczy i próbuje protestować, ale jest bezsilny. Takie sytuacje nie wywołują ani reakcji, ani specjalnego zdziwienia.

d1o7b93

- Moją koleżankę jakiś włóczęga gonił z nożem, bo nie chciała mu dać pieniędzy - opowiada Ryan. - Kiedy zgłosiła to policjantom, pokiwali głowami, że to nie pierwsza skarga na tamtego człowieka. Skoro tak, to czemu nic z tym nie robią?

Nowy Jork, 2020 r. Getty Images
Nowy Jork, 2020 r. Źródło: Getty Images

Dwie ulice od domu Ryana stoi hotel, który na zamówienie miasta został przeznaczony dla bezdomnych. W związku z pandemią i obowiązkiem zachowywania bezpiecznego dystansu dotychczasowe przytułki nie są w stanie pomieścić wszystkich potrzebujących, dlatego władze Nowego Jorku postanowiły zakwaterować ich w hotelach, które stoją puste z powodu braku turystów. Bezdomni mają dach nad głową, a hotele mogą uchronić się przed bankructwem.

Nowy Jork, 2020 r. Getty Images
Nowy Jork, 2020 r. Źródło: Getty Images

Mieszkańcy są zbulwersowani tym kontrowersyjnym rozwiązaniem. Często chodzi o wysokiej klasy hotele w drogich dzielnicach, dotąd uznawanych za bardzo bezpieczne. - Bezdomni, którzy tam trafiają, to często agresywni, nieobliczalni ludzie z problemami psychicznymi. Mieszkańcy martwią się o siebie i swoje dzieci - skarży się Ryan.

d1o7b93

Byle dalej stąd

James Altucher w obszernej analizie opublikowanej na portalu LinkedIn zauważył, że Nowy Jork nigdy nie był idealnym miejscem do życia: jest drogi, brudny, nigdy całkiem bezpieczny. Ale dotąd wynagradzał mieszkańcom te niedogodności, oferując bogate życie kulturalne i towarzyskie, mnóstwo ciekawych propozycji zawodowych, wyjątkową atmosferę. To wszystko się skończyło z powodu pandemii. Teatry i kluby nie działają, nie ma koncertów, muzea są zamknięte, ulice opustoszały, spotkania w maskach to żadna przyjemność.

Nowy Jork, 2020 r. Getty Images
Nowy Jork, 2020 r. Źródło: Getty Images

Po co więc gnieździć się w małym, drogim mieszkaniu i ryzykować życie na ulicy, skoro można zamieszkać w wygodnym domu na przedmieściach albo na słonecznej Florydzie? Umożliwia to zdalna praca i nauka. Szkoły oferują nauczanie online, firmy przedłużają zalecenie pracy z domu: Google czy American Express pozwalają pracować zdalnie co najmniej do czerwca 2021 r. Korporacje przestają widzieć sens w wynajmowaniu dużych, drogich biur.

Nowy Jork, 2020 r. Getty Images
Nowy Jork, 2020 r. Źródło: Getty Images

Jak widać, po pół roku pracy z domu świat się nie zawalił, a pracownicy, nie musząc dojeżdżać, są bardziej efektywni i zrelaksowani. Efekt? Nowojorczycy masowo wyprowadzają się z miasta. Czynsze i ceny nieruchomości spadają, za to domy na prowincji rozchodzą się jak ciepłe bułeczki.

Nowy Jork, 2020 r. Getty Images
Nowy Jork, 2020 r. Źródło: Getty Images

Jak to się skończy? Scenariuszy jest kilka. Możliwe, jak przewiduje Altucher, że Nowy Jork rzeczywiście upadnie, między innymi dlatego, że nikt w ten upadek nie wierzy i nikt mu nie przeciwdziała. Albo zdarzy się inaczej i miasto kolejny raz odrodzi się jak feniks z popiołów. Dzięki obecnemu kryzysowi Manhattan może stać się bardziej dostępny, choćby dla rodzin, studentów i artystów, których dotąd nie było stać na to, by tu mieszkać.

Nowy Jork, 2020 r. Getty Images
Nowy Jork, 2020 r. Źródło: Getty Images

Moi znajomi już przeglądają oferty mieszkań, ciesząc się, że nareszcie będzie ich stać na własne mieszkanie. Niewykluczone, że nowojorczycy opuszczą miasto. A może je odzyskają?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1o7b93

Podziel się opinią

Share
d1o7b93
d1o7b93