Najbardziej absurdalne zakazy polskich plaż
Mimo że pogoda wciąż dopisuje najlepsze dni tego lata są już niestety za nami. Postanowiliśmy podsumować sezon i wzięliśmy po lupę absurdalne zakazy panujące na polskich plażach. W naszej sondzie wzięło udział prawie 7 tys. osób, które mogły wybierać spośród wytypowanych przez nas 7 najdziwniejszych polskich przepisów obowiązujących na plażach. Oto wyniki naszego rankingu!
Mimo że pogoda wciąż dopisuje najlepsze dni tego lata są już niestety za nami. Postanowiliśmy podsumować sezon i wzięliśmy po lupę absurdalne zakazy panujące na polskich plażach. W naszej sondzie wzięło udział prawie 7 tys. osób, które mogły wybierać spośród wytypowanych przez nas 7 najdziwniejszych polskich przepisów obowiązujących na plażach. Oto wyniki naszego rankingu!
Najmniej waszych głosów, bo tylko 4 proc. otrzymał zakaz rozpalania ognia. Za palenie ogniska na plaży, w miejscu niedozwolonym, może grozić mandat w wysokości nawet 500 złotych.
pw/if
Zakaz nieobyczajnego zachowania
Kolejne w zestawieniu znalazło się tzw. nieobyczajne zachowanie, które wskazało 7 proc. badanych. Jakie występki można podciągnąć pod ten przepis? Zbyt wylewne okazywanie sobie uczuć, przeklinanie, bycie agresywnym po alkoholu, a także opalanie się... topless. 5 lat temu sąd grodzki w Szczecinie ukarał dwie młode szczecinianki, które opalały się bez biustonoszy na publicznej plaży. Według sądu okazywanie nagości wykracza poza obyczaj i normy w Polsce.
Zakaz palenia
Z kolei *zakaz palenia * wskazało 8 proc. pytanych. Palacz na ręczniku obok i zakopane w piasku niedopałki mogą skutecznie zepsuć nam wypoczynek. Za palenie na plaży możemy dostać mandat w wysokości 20-500 złotych.
Zakaz wyprowadzanie psów
10 proc. naszych użytkowników uważa zakaz przebywania z psem na plaży za najbardziej absurdalny. Jednym obecność czworonoga biegającego po piasku w ogóle nie przeszkadza, innym spędza sen z powiek. Na większości polskich plaż zakaz obowiązuje od 1 maja do 30 września. Za niestosowanie się do przepisów możemy otrzymać mandat w wysokości od 20 do 500 złotych.
Zakaz biwakowania
Tyle samo proc. głosów co zakaz wyprowadzanie psów otrzymał zakaz biwakowania. Za rozbicie namiotu na dziko grozi nam mandat w wysokości do 500 złotych.
Zakaz picia alkoholu
W Polsce utarło się, że urlop nad morzem musi być łączony z piciem piwa. Niewiele osób jednak zdaje sobie sprawę, że spożywanie alkoholu na plaży jest zakazane. Mimo mandatów, przepis ten jest nagminnie łamany i traktowany z przymrużeniem oka. Aż 21 proc. badanych wskazało właśnie ten przepis jako najbardziej absurdalny. Za picie na plaży możemy otrzymać mandat w wysokości 100 złotych.
Zakaz gubienia dzieci
Za najbardziej absurdalny przepis uznaliście zakaz gubienia dzieci - tak wskazało 39 proc. ankietowanych. Jak się okazuje zdarza się to jednak notorycznie - na plaży, szczególnie w dużym tłumie bardzo szybko można stracić pociechę z pola widzenia. Podczas tegorocznych wakacji przekonała się o tym młoda kobieta, która na plaży w Łebie na chwilę straciła z oczu 4-letniego chłopca. Dziecka przez dwie godziny szukało kilkadziesiąt osób. Na szczęście chłopiec znalazł się kilometr dalej. Opiekunkę ukarano mandatem w wysokości 500 złotych.
pw/if