Trwa ładowanie...
ycipk-2pz06x

Nowy Jork - alternatywny przewodnik po NYC

Nowy Jork to miasto-moloch. Mnogość języków, kultur, kalejdoskop wrażeń, stolica świata. Przewodniki kuszą: spacer w Central Parku, neony Times Square, kawa w Soho, rzemieślnicze piwo na Williamsburgu, sztuka w MOMA. Tam trafiają wszyscy turyści. Chcesz zobaczyć inny Nowy Jork? Wystarczy zejść z udeptanego szlaku i poznać nasz.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
By zobaczyć inny Nowy Jork wystarczy zejść z udeptanego szlaku
By zobaczyć inny Nowy Jork wystarczy zejść z udeptanego szlaku (Shutterstock.com, Fot: Mihai Speteanu)
ycipk-2pz06x

Dzielnica Red Hook

Red Hook leży na wschód od Park Slope, przy Upper Bay, gdzie łączą się wody rzeki Hudson i East River. Nie dojedziecie tam metrem, ale można się dostać tam spacerem od stacji na Dumbo albo po prostu autobusem. Dzielnica ucierpiała podczas huraganu Sandy w 2012 roku, w różnych miejscach wciąż można zobaczyć, dokąd sięgała woda przelewająca się po ulicach. Katastrofa okazała się jednak nowym początkiem dla dzielnicy. Z portowej, na uboczu miejskich atrakcji, wyłoniła się okolica niewielkich, przytulnych kawiarni, małych knajpek, alternatywnych galerii, w której pachnie na zmianę kakao (fabryka czekolady) i alkoholem (destylarnia whisky, browar).

Shutterstock.com
Podziel się

Z molo można podziwiać Statuę Wolności i przejść się pod nadbrzeżnymi loftami, gdzie znajdują się pracownie artystów i rzemieślników, sklepy z dizajnem, start-upy. Gdzie warto zatrzymać się na chwilę? Na kawę i śniadanie warto pójść do Baked przy Van Brunt. Tuż obok znajdziecie Hope&Anchor, doskonałą przystań na koktajl, piwo, barowe jedzenie (największe porcje w Nowym Jorku, uważajcie!) i wieczorne karaoke z drag queen Que Sera. Najfajniejsze znajduje się tuż przy zatoce: Brooklyn Crab. Dwupiętrowa, drewniana chata, gdzie zjecie wielki kubeł krabów, popijając lokalnym piwem. Wszystko z widokiem na zatokę i w atmosferze bliższej Luizjanie niż tej, do której przyzwyczaja Upper East Side. Na deser warto pójść na najlepsze Key Lime Pie (sernik z limionek) na północy Stanów, czyli do Steve’s Authentic Key Lime Pies. Wypieki Steve’a są niezrównane i słynne na całą Amerykę.

ycipk-2pz06x
Shutterstock.com
Podziel się

Coney Island

Skoro już jesteśmy na południu Brooklynu, zaledwie kilkadziesiąt minut dzieli nas od granicy Nowego Jorku – Coney Island. To miejsce, które wszyscy znają, ale mało kto miał ochotę się do niego wybrać. Nawet mieszkańcy Manhattanu rzadko wsiadają w metro, żeby po dwóch godzinach wysiąść na stacji z widokiem na ocean i plażę. Nie zróbcie tego błędu. Coney Island jest jak Wielki Kanion albo Wodospad Niagara – tylko to nie cud natury, a kultury. Kto nie zobaczył tej dzielnicy, nie zna Ameryki. Od końca XIX wieku do dziś historia Coney Island to opowieść o rozrywce, popkulturze, emigracji i kapitalizmie.

Domyślny opis zdjęcia na stronę główną Shutterstock.com
Podziel się
ycipk-2pz06x

Kiedy tam traficie, skierujcie kroki wzdłuż Surf Avenue do budynku Coney Island USA - gdzie znajduje się muzeum dzielnicy i jej historii oraz jedyny w Stanach sideshow, czyli pokaz występów cyrkowych, gdzie możecie zobaczyć połykaczy ognia, mieczy, człowieka-gumę i osoby, które kiedyś określało się mianem dziwolągów. Warto wejść i dowiedzieć się, dlaczego dziś to określenie przestało być obraźliwe, a stało się manifestem dumy cyrkowców. Po występie koniecznie zostańcie na piwo we Freak Barze – jego barman Jamie zna mnóstwo lokalnych historii. A jeśli piwo – to tylko z lokalnego browaru, Coney Island Brewery. Możecie też wykupić tour po manufakturze, jest niedaleko od Coney Island USA, w dół Surf Avenue i wypróbować różnych gatunków piwa. W szczególności polecamy Mermaid Pilsner i IPA Overpass. Obowiązkowy punkt wycieczki? Spacer po promenadzie - to zabytek o ponad 100-letniej historii. Pełno tam sklepików i knajpek.

Shutterstock.com
Podziel się

Odwiedźcie koniecznie restaurację Nathans Hot Dogs – do dziś serwuje fast food i jest to legendarne miejsce. Tam, na początku XX wieku, Nathan Handwerker wymyślił hot doga. Nathan pochodził z Jarosławia – warto więc sprawdzić, jak polska parówka stała się amerykańskim symbolem.

ycipk-2pz06x

Coney Island to jednak przede wszystkim parki rozrywki, te zupełnie nowe, ale również zabytkowe. Przede wszystkim warto wybrać się na Cyclone – przepiękną, drewnianą kolejkę górską, która właśnie skończyła 90 lat. Zagrajcie też koniecznie w skee-ball w salonie gier. Rzucanie drewnianą kulą jest równie wciągające, co kręgle.

Na kolację natomiast należy wpaść na pizzę do Totonnos – lokalnej i malutkiej pizzerii neapolitańskiej. Totonnos było jednym z pierwszych lokali z pizzą w historii miasta. Cookie, która współprowadzi miejsce, chętnie wam opowie o rodzinnej historii. Coney Island to jedno z nielicznych miejsc w Nowym Jorku, którego jeszcze nie dotknęła gentryfikacja.

Shutterstock.com
Podziel się

Staten Island

Na Staten Island dostaniecie się np. promem z Manhattanu. Miło jest odpocząć od zgiełku Nowego Jorku – znajdziecie tam ciszę, spokój i piękne parki. Nie zapomnijcie wpaść do cukierni Philips Candy, którą prowadzi tam John Dorman ze swoją córką. To genialny rzemieślnik. Robi fantastyczne karmelowe cukierki, Red Velvet popcorn, jabłka w syropie, mrożone banany w czekoladzie – wszystko metodami sprzed pół wieku. Chętnie was oprowadzi po swoim warsztacie. Staten Island to nie tylko Wu Tang Clan.

ycipk-2pz06x

Rockaway Beach

Jeżeli chcecie wykąpać się w oceanie, popatrzeć na modny tłum, które zajechał z Williamsburga czy Manhattanu i skosztować tropikalnych drinków, jedźcie metrem na Rockaway. To przepiękne, miejskie plaże na obrzeżach Queens. Białe, czyste i bezpieczne.

Shutterstock.com
Podziel się

Można pożyczyć deskę i surfować, można się opalać i czytać książki. Na ochłodę skoczcie na koktajl do Rockaway Beach Surf Club. Oprócz napojów dają też pyszne, meksykańskie przekąski.

ycipk-2pz06x

Bedford Stuyvesant

Na koniec trasy proponujemy spacer po Bedford. Jeszcze parę lat temu była owiana złą sławą, a dzisiaj słynie z hipsterskich kawiarni i czynsze za mieszkania regularnie idą w górę. Jak na Nowy Jork wciąż jest jeszcze tanio, a od jakiegoś czasu dużo bezpieczniej. Na każdym rogu kawiarnia, knajpka. Niektóre dla białych hipsterów, inne dla czarnych aktywistów, trochę bistro snobujących się na francuskie, dużo dobrej kawy, sklepiki z winami, puby, małych sklepiki z ciuchami. Zero turystów, mnóstwo młodych ludzi, psów i dzieci w wózeczkach.

Shutterstock.com
Podziel się

W niedzielę wszyscy z upodobaniem grillują w ogródkach i siadają z piwem na schodach domów. Nasza rekomendacja? Jeżeli chcecie zobaczyć prawdziwy Nowy Jork, nie jedzcie do drogich i przereklamowanych dzielnic jak Greenpoint czy Williamsburg. Tutaj zobaczycie więcej i w mniejszym tłumie.

Artykuł powstał przy współpracy z Polskimi Liniami Lotniczymi LOT

Zobacz też: Nowy Jork - miasto, które nigdy nie śpi.

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-2pz06x

ycipk-2pz06x
ycipk-2pz06x