Kontrowersyjna decyzja naszych sąsiadów. Odstrzał i stan nadzwyczajny
Rząd Słowacji podjął w środę 2 kwietnia kontrowersyjną decyzję. Zatwierdzono bowiem odstrzał kilkuset niedźwiedzi, co wywołało oburzenie wśród obrońców przyrody. Stanowcza decyzja jest odpowiedzią na rosnącą liczbę incydentów z udziałem tych groźnych zwierząt.
Słowacki rząd zadecydował o odstrzale aż 350 niedźwiedzi. Dodatkowo w 55 z 79 powiatów wprowadzono stan nadzwyczajny po tragicznym incydencie, w którym niedźwiedź prawdopodobnie zabił mężczyznę. Przypomnijmy, że w powiecie Desna, w leśnych zaroślach odnaleziono ciało 59-letniego mężczyzny, który zaginął w niedzielę 30 marca br. w godzinach popołudniowych. Wszystko wskazuje na to, że padł ofiarą niedźwiedzia, choć dopiero wyniki sekcji zwłok zdradzą więcej szczegółów.
Decyzja rządu i reakcje społeczne
Słowacki minister środowiska Tomasz Taraba, który zaproponował odstrzał niedźwiedzi, argumentuje swoją decyzję zbyt dużą populacją tych zwierząt w kraju. Według niego liczba niedźwiedzi może być znacznie wyższa niż dane z 2019 r., które wskazywały na 1012 do 1275 osobników. Taraba podkreśla, że problem narastał przez lata, a liczba spotkań ludzi z niedźwiedziami wzrosła w ubiegłym roku do 1,9 tys.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Nowy hit wśród Polaków. "Latem trudno o miejscówki"
Czytaj też: Już się obudził. "Ogromny! Taki 5XL"
Spór o odstrzał niedźwiedzi
Decyzja wywołała szeroką dyskusję na temat zarządzania populacją dzikich zwierząt i ochrony natury. Obrońcy przyrody twierdzą, że planowany odstrzał jest zbyt duży i nie opiera się na naukowych analizach. Według nich nie powinien przekraczać 80 osobników.
Taraba, powołując się na Straż Ochrony Przyrody, nie przedstawił szczegółowych danych uzasadniających decyzję. Organizacje ekologiczne podkreślają, że brakuje naukowych podstaw do tak drastycznego zmniejszenia populacji niedźwiedzi. Apelują ponadto o bardziej zrównoważone podejście.