WP

Problemy obcokrajowców w SKM-kach w Trójmieście. Za niewiedzę wlepia im się mandaty

Dla zagranicznych turystów pociągi Szybkiej Kolei Miejskiej są jedną z głównych form przemieszczania się po Trójmieście. Często nie wiedzą, że zakupiony w kasie bilet należy dodatkowo skasować. Na takie osoby czyhają kontrolerzy, którzy wystawiają im za to słony rachunek.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pociągi SKM są najpopularniejszym środkiem transportu na terenie aglomeracji trójmiejskiej
Pociągi SKM są najpopularniejszym środkiem transportu na terenie aglomeracji trójmiejskiej (Shutterstock.com)
WP

Osoby, które mieszkają w aglomeracji trójmiejskiej i poruszają się pociągami Szybkiej Kolei Miejskiej, wiedzą, że ten środek transportu cieszy się dużą popularnością wśród zagranicznych turystów. I mina potrafi zrzednąć, gdy do składów wchodzą kontrolerzy i proszą gości z innych krajów o okazanie biletu. Często zdarza się, że mają nieskasowany druczek, co zazwyczaj kończy się dla nich mandatem.

Ci, którzy na co dzień poruszają się SKM-ką, dobrze wiedzą, że ów bilet trzeba skasować. Jednak turyści nieznający języka polskiego potrafią być mocno zdziwieni, że wystawia im się dodatkowy rachunek. Dlaczego? Ponieważ zarówno na biletach, peronach, jak i w punktach sprzedaży nie ma informacji w innym języku niż nasz rodzimy, że zakupiony druczek należy włożyć do kasownika przed podróżą. Właśnie taka sytuacja miała miejsce w pierwszej połowie maja w jednym ze składów kursujących między Gdynią a Gdańskiem.

WP

ZOBACZ TEŻ: "Policzek" od pociągu. Kobieta aż się zachwiała

W wielu krajach zakupiony bilet jest ważny na przejazd najbliższym pociągiem. Podobnie jest w przypadku biletów nabytych w maszynach zamontowanych na większości peronów w Trójmieście. Ale turyści mają prawo nie mieć wiedzy, że innym prawem rządzi się zakup druczków w tradycyjnych punktach sprzedaży. – Obowiązuje zasada, że jeżeli kontroler stwierdzi, że z turystą nie jest w stanie porozumieć się w języku polskim, to ma obowiązek takiemu podróżnemu bilet skasować bez żadnej, dodatkowej opłaty – informuje Tomasz Złotoś z Szybkiej Kolei Miejskiej w rozmowie z Radiem Gdańsk. Niestety owa zasada nie sprawdza się w praktyce, o czym nie raz miałem okazję się przekonać jako osoba, która na co dzień porusza się SKM-ką.

WP

Będą zmiany na lepsze?

Spółka planuje wprowadzić zmiany, dzięki którym do takich sytuacji, jak te opisane powyżej, będzie dochodzić rzadziej. Mają one polegać na dodaniu informacji w języku angielskim na biletach oraz naklejkach dużego formatu (w gablotach, przy kasach i bezpośrednio w pociągach) - o konieczności skasowania druczków.

Przewoźnik będzie chciał umieścić na nich także napis w języku rosyjskim. Jednak problemem może okazać się zbyt mały format biletu papierkowego. – Mamy na Pomorzu dużo Ukraińców i Rosjan, ale taki bilet jest malutki. Nad napisem w języku obcym trzeba popracować. Trzeba pokombinować tak, żeby nie służył tylko uspokojeniu sumienia przewoźnika – komentuje Złotoś.

Źródło: Radio Gdańsk

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Turystyka
WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP