Stara Planina zaczyna się w Serbii

Sasza przyłożył kieliszek do ust. „Dzisiaj nie zdążę otworzyć sklepu przed siódmą” – pomyślał. Ociężale zdjął gumowe buty. Przepoconą i pełną źdźbeł koszulkę cisnął w kąt. „Czy te sianokosy nigdy się nie skończą?” – zastanawiał się przez chwilkę. Usiadł na ganku i wlał sobie kolejny kieliszek.

Obraz

|

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

| |
| (fot. Argymir Iwicki/Globtroter) | |

|

Obraz

Sasza sprzedał czekoladę. Do chłodziarki włożył kilka butelek Zaječarsko. – „Jak Petar będzie wracał z gór, to będzie chciał się napić zimnego piwa”.
Właściciel sklepiku musi znać przyzwyczajenia swoich klientów. Słońce powoli zachodziło nad Babin Zubem.
– „Ech, dawno tam nie byłem. Za dzieciaka nieraz się skakało po skałkach. Potem okazało się, że paśliśmy krowy na najwyższej górze w Serbii! Wszystko przez Kosowo. Albańczycy zabrali nam nie tylko naszą historię, ale i najwyższy szczyt, Daravicę. Siedemset lat historii i czterysta metrów góry”.

Sasza chciał jeszcze pogadać ze Slobodanką, ale ta już pobiegła piec chleb dla wnuków. Potem w sklepie zjawił się Stefani Jovanovič. Osiołka uwiązał do gwoździa po rynnie. – „Turyści przyjechali do Topli Do”! – rzucił do sprzedawcy i od razu zapachniało sensacją.
– „Gdzie oni będą mieszkać? Przecież u nas nie ma żadnego hotelu. A Najde Jandrič niby wynajmuje pokoje, ale mieszka w Pirocie, to i tak się nie ma jak z nim skontaktować”.
Stefani przyniósł więcej wieści.
– „Przyjechali turyści z Polski, chodzili po wsi, szukali domowego chleba i sera”!
– „Po co komu zwykły chleb? W piekarni w Pirocie robią przecież lepszy. Szkoda że nie ma komu go do nas przywieźć. Latem jedzie się po tych serpentynach godzinę, a zimą to tylko czołgiem można dojechać do Topli Do”. – Sasza miał już kilka lat temu opracowany biznesplan na rozwój swego interesu.
– „Ci turyści mogliby pójść nad wodospad Pilj. To nasz drugi co wysokości wodospad. Ma 66 m i ma tylko kilka metrów mniej od największego w parku Kopaonik”
– Stefani znał ciekawostki z okolicy, bo gdy był uczniem pomagał nauczycielowi geografii rozkładać mapy.
– „Nigdzie nie dojdą. Tam nie da się trafić. Widziałem mapę Starej Planiny. Niby jest zaznaczony szlak do wodospadu, ale nie ma żadnej ścieżki. Pobłądzić można, bo od głównej drogi trzeba iść jeszcze ze dwa kilometry.” – Sasza realnie ocenił możliwość wycieczki.

|

Obraz

|
| --- |
| (fot. Argymir Iwicki/Globtroter) | Do sklepu przyszła Zagorka Tošič po napój pomarańczowy. „Starzy ludzie lubią słodkie” – pomyślał Sasza. Kobiecina przychodzi do niego każdego wieczora. Kupuje dwulitrową, plastikową butlę napoju z płynem o smaku tropików. Po wsi rozpowiada, jak dobrze udało się jej wychować dzieci. Syn jest kierowcą. Ma żonę w
Belgradzie, ale mieszka i pracuje w Wiedniu. Za zaoszczędzone pieniądze kupił już mercedesa! Córka skończyła medycynę. Sasza wie, że Milka jest zwykłą masażystką i prostuje ludziom kręgi w jakimś sanatorium. Ale Zagorka i tak ma lepiej niż Nikola Nikolič. Staruszek chodzi nad Toplodanski Potok paść kozy. Całe dnie spędza nad rzeką. Do nikogo się nie odzywa. Na ostatnich wojnach stracił dwóch synów. Pierwszego w 1999 r. podczas nalotu wojsk NATO na Belgrad. Drugiego zabili trzy lata temu Albańczycy w Kosowie. Odtąd staruszek zdziwaczał. Wariuje też reszta mieszkańców. Zostało ich siedemdziesięciu. Bo Topli Do to wieś starych ludzi. Niedługo Sasza nie będzie miał komu
sprzedawać konserw, czekolad i oleju. Zaraz po II Wojnie Światowej było nawet siedmiuset. Cmentarzyk nad wioską jest już pełen. Powoli nie ma też kto częstować zmarłych w czterdziestym dniu po pogrzebie. Deska z nekrologami w centrum wsi nigdy nie jest pusta. Nie ma młodych. A gdy ich nie ma, starzy chcą tylko rozmawiać o śmierci.

_ Tekst i zdjęcia: Argymir Iwicki Źródło: Globtroter _

Źródło artykułu: WP Turystyka
Wybrane dla Ciebie
Nietoperze wróciły do Brennej. Każdy może je zobaczyć
Nietoperze wróciły do Brennej. Każdy może je zobaczyć
Pechowy start sezonu. Awaria na trasie do Morskiego Oka
Pechowy start sezonu. Awaria na trasie do Morskiego Oka
Ogromna zapora otwarta dla turystów. Wejście bez żadnych opłat
Ogromna zapora otwarta dla turystów. Wejście bez żadnych opłat
Zmiany na polskim lotnisku. "Inwestycja, która rozwiąże problem"
Zmiany na polskim lotnisku. "Inwestycja, która rozwiąże problem"
Rejsy z Gdańska do Helu drożeją. Podróż dla całej rodziny to niezły wydatek
Rejsy z Gdańska do Helu drożeją. Podróż dla całej rodziny to niezły wydatek
Zmiany w Sopocie. Turyści nie będą zadowoleni
Zmiany w Sopocie. Turyści nie będą zadowoleni
Polka na Okinawie. "To był zupełny przypadek"
Polka na Okinawie. "To był zupełny przypadek"
Szaleństwo w polskim mieście. 95 proc. miejsc zajętych, pełne pociągi, zamknięte ulice
Szaleństwo w polskim mieście. 95 proc. miejsc zajętych, pełne pociągi, zamknięte ulice
Padną rekordy. Tam w majówkę będą tłumy
Padną rekordy. Tam w majówkę będą tłumy
Kultowy pociąg wraca na trasę. Przewiezie turystów już 1 maja
Kultowy pociąg wraca na trasę. Przewiezie turystów już 1 maja
Parking przy sanatorium droższy niż leczenie. Ceny zwalają z nóg
Parking przy sanatorium droższy niż leczenie. Ceny zwalają z nóg
Apel do turystów we Włoszech. "Chwila nieuwagi wystarczy"
Apel do turystów we Włoszech. "Chwila nieuwagi wystarczy"
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!