Straszne miejsca, w których można nakręcić horrory

Straszne miejsca, w których można nakręcić horrory
Źródło zdjęć: © andreiuc88/Shutterstock.com

Wiele jest w Polsce miejsc, często wydartych z map, które bez charakteryzacji z powodzeniem mogłyby być scenerią niejednego horroru, gatunku jak żaden inny poruszającego ludzką wyobraźnię. Świadomość, że miejsca takie istnieją w prawdziwym świecie, dla niektórych bywa paraliżująca. Czasami trudno się przemóc i spacerować po dzielnicy o wątpliwej reputacji, ciemnym lesie, albo wejść do zabitych deskami budynków z zamurowanymi drzwiami, w których z obdrapanych ścian zwisają połacie sufitu. Wszystko przy akompaniamencie skrzypiących przy każdym kroku schodów, gdzie drzwi trzymają się już tylko na przysłowiowe "słowo honoru". Dziś podpowiadamy, gdzie powinni udać się wielbiciele mrocznych i tajemniczych miejsc, a od których ci mniej odważni powinni trzymać się z daleka.

Wiele jest w Polsce miejsc, często wydartych z map, które bez charakteryzacji z powodzeniem mogłyby być scenerią niejednego horroru, gatunku jak żaden inny poruszającego ludzką wyobraźnię. Świadomość, że miejsca takie istnieją w prawdziwym świecie, dla niektórych bywa paraliżująca. Czasami trudno się przemóc i spacerować po dzielnicy o wątpliwej reputacji, ciemnym lesie, albo wejść do zabitych deskami budynków z zamurowanymi drzwiami, w których z obdrapanych ścian zwisają połacie sufitu. Wszystko przy akompaniamencie skrzypiących przy każdym kroku schodów, gdzie drzwi trzymają się już tylko na przysłowiowe "słowo honoru". Dziś podpowiadamy, gdzie powinni udać się wielbiciele mrocznych i tajemniczych miejsc, a od których ci mniej odważni powinni trzymać się z daleka.

Witkowice - w tym miejscu daje się słyszeć dziwne postękiwania i odgłosy. Wszystko dlatego, że las na obrzeżach Krakowa kryje najmroczniejszą polską tajemnicę. O miejscu tym stało się głośno po niewyjaśnionym zniknięciu 9 osób w październiku 2001 roku. Dramatyczną historię niektórzy ochrzcili mianem "polskiego Blair Witch". Zaginionymi byli studenci, którzy zorganizowali w lesie imprezę, po której nikt nie wrócił do domu. Do dziś nie wiadomo, gdzie są i jaki jest ich los. Mówi się, że dawniej przeklęty las był miejscem bytowania tajemniczej mocy, skupiającej się wokół "bóstwa", które miało być w nim czczone. Czy można się dziwić, że mało kto odważy się tam wejść za dnia, o nocy lepiej już nie wspominać.

ml

1 / 6

Polskie miejsca grozy - Babia Góra, Małopolska

Obraz
© Grzegorz Pakula/Shutterstock.com

To jedno z kolejnych miejsc, gdzie w niewyjaśnionych okolicznościach giną ludzie. Babia Góra (najwyższe pasmo w Beskidach - 1725 m.n.p.m.) ze swym szczytem o zdumiewającej nazwie Diablak, może przerażać. Dawniej miały tu spotykać się czarownice. Dzisiaj góra znana jest z zadziwiających, trudnych do wytłumaczenia wypadków. Latem 1963 r. na Babiej Górze, przy idealnej pogodzie, rozbił się helikopter. Pilot i pasażerowie zginęli, a przyczyna katastrofy nigdy nie została odkryta. Sześć lat później o zbocze Babiej uderzył samolot pasażerski. Tym razem zginęły 53 osoby. Dwa lata temu w rejonie Babiej Góry, na wysokości 1500 m n.p.m. rozbił się kolejny mały samolot. Zginęły trzy osoby. Babia Góra pecha przynosi też turystom, którzy wybierają się na szlak. GOPR-owcy interweniują tu wielokrotnie i ściągają z niej zagubionych piechurów. Nie brakuje głosów, że wszystko przez mroczną magię otaczającą to miejsce.

2 / 6

Polskie miejsca grozy - Wągrowiec, Wielkopolska

Obraz
© wikipedia.org by Radosław Drożdżewski, licencja CC BY-SA 3.0

Nie brakuje głosów, że nad Wągrowcem ciąży klątwa, że to miasto przeklęte. Wszystko przez czarne serie samobójstw, nawiedzające regularnie tę okolicę. Jak wynika ze statystyk, w liczącym 25 tys. mieszkańców mieście, odnotowano największy odsetek samobójstw *w Polsce - dwa razy wyższy niż wynosi średnia krajowa. Swojego czasu w mieście powołano sztab kryzysowy, który miał znaleźć sposób, by samobójców nie przybywało. W jego skład weszli: policjanci, psychologowie, prokuratorzy, pracownicy społeczni i księża. Kto wie, być może prawdą jest opowieść, że na tragiczne żniwo ma wpływ *zagrobowa zemsta zabitych na tym terenie Niemców, których w 1945 roku nikt tu godnie nie pochował?

3 / 6

Polskie miejsca grozy - willa przy ul. Sobótki w Gdańsku, Pomorze

Obraz
© Sławomir K./3ge.pl

W Gdańsku jest co najmniej kilka miejsc, w których z powodzeniem można nakręcić horror. Poza dzielnicami o wątpliwej reputacji, do których lepiej nie zapuszczać się w nocy, są też straszące swym wyglądem (i historią) budynki. Wśród nich wyróżnia się opuszczona niemal 20 lat temu dawna siedziba gdańskiej telewizji przy ulicy Sobótki. To miejsce o ciekawej i nieco tajemniczej historii. Budynek utrzymanym w modnym stylu "gdańskiego neorenesansu" powstał na początku XX wieku. Jednak na długo wcześniej wzgórze przy ul. Sobótki nazywane było "diabelskim". Podobno przed wiekami czarownice odprawiały tu tajemnicze seanse, na których pojawiać się miały demony. Niemal sto lat temu willę u podnóża góry na miejsce swej działalności wybrali masoni - zarząd loży nabył go na własność ok. 1925 roku. Dziś opuszczony, straszy wyglądem. Świadkowie twierdzą, że w zdewastowanej posiadłości w nocy wciąż rozbłyskują tajemnicze światła.

4 / 6

Polskie miejsca grozy - pałac w Wojanowie-Bobrowie

Obraz
© Net Factory

Zniszczony dach ze zdewastowaną wieżą, walące się balkony, rozwalone schody, pokoje bez ścian i rozgrabione wnętrze - jeden z najpiękniejszych przed wojną dolnośląskich pałaców nie prezentuje się dziś okazale. Jednak choć jest zupełnie zrujnowany, łatwo dostrzec jego dawną świetność. Wieże i wykusze nadają mu bajkowego wyglądu. Po wojnie znajdował się tu ośrodek wychowawczy, dom kolonijny, a nawet PGR. Jednak od dwudziestu lat budynek niszczeje, po dawnych komnatach hula wiatr i przechadzają się zjawy. Podobno nocami pojawia się w zamku najprawdziwszy duch jeźdźca bez głowy. Mimo mrocznych opowieści, warto zobaczyć ten niesamowity budynek i zagłębić się w historię pałacu pełną dziwnych zwrotów akcji.

5 / 6

Polskie miejsca grozy - pałac Piotrkowice, Dolny Śląsk

Obraz
© wikipedia.org by Bonio, licencja CC BY-SA 3.0

Trzypiętrowy, zbudowany u schyłku XVII wieku pałac koło Trzebnicy, to wyjątkowe miejsce - łączy w sobie unikatowy klimat i walory historyczne. Przebudowano go w XIX wieku, dzięki czemu nabrał nowego charakteru. Swój urok zaczął tracić po 1945 r., kiedy ulokowano tu wiejski dom kultury, później miejscowy PGR miał swoje biura, a gdy nie było gdzie magazynować zboża, sypano je bezpośrednio do pałacowych sal. Dziś jest pałac w Piotrkowicach jest całkowicie zdewastowany i zostawiony na pastwę losu. Budowlę otacza zdziczały park krajobrazowy z połowy XIX w., w którym znajduje się zrujnowane mauzoleum rodziny von Danckelmann, dawnych właścicieli. Całość prezentuje się dość upiornie. Idealne miejsce dla wielbicieli mrocznych historii.

6 / 6

Polskie miejsca grozy - sanatorium Sokołowsko, Dolny Śląsk

Obraz
© wikipedia.org by Paweł 'pbm' Szubert, licencja CC BY-SA 3.0

Jedna z najpiękniejszych budowli neogotyckich na Dolnym Śląsku i pierwsze na świecie, legendarne uzdrowisko przeciwgruźlicze, wygląda niczym ze złego snu. Wiele wysiłku trzeba włożyć, by dostrzec w nim dawną świetność, kiedy ów ośrodek leczenia chorób płuc nazywano _ Śląskim Davos _. Tak naprawdę to właśnie słynne szwajcarskie sanatorium wzorowano na Sokołowsku. Sam budynek powstał w 1855 roku. Być może podniesie się z ruin. Fundacja _ In Situ _ postanowiła uratować obiekt przed całkowitym zniszczeniem i przywrócić mu dawny blask. Nie oznacza to jednak, że miejsce straci swoją aurę tajemniczości i odkryje wszystkie mroczne historie, których świadkiem były grube mury dawnego sanatorium.

ml

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (2)