Trwa ładowanie...

"Szpiegowo", czyli jeden z najbardziej tajemniczych budynków w Warszawie

Już wkrótce "Szpiegowo" - będące przez lata prawdziwą rosyjską enklawą w Warszawie - odkryje wszystkie swoje tajemnice. Osiedle, wokół którego narosła prawdziwa fala domysłów, przeszło w ręce władz miasta. Czy naprawdę przez lata mieszkali tam rosyjscy szpiedzy?

"Szpiegowo" w Warszawie "Szpiegowo" w Warszawie Źródło: PAP, fot: Radek Pietruszka
d2vec0v
d2vec0v

Od kilku tygodni w całej Europie trwa akcja konfiskowania majątków rosyjskich polityków i oligarchów, którzy zostali objęci sankcjami. W poniedziałek 11 kwietnia po raz pierwszy podobna sytuacja wydarzyła się w Polsce. Komornik wkroczył na teren osiedla na warszawskim Mokotowie, aby przejąć obiekt nielegalnie zajmowany przez Rosjan.

Przejęcie "Szpiegowa" przez komornika PAP
Przejęcie "Szpiegowa" przez komornika Źródło: PAP, fot: Radek Pietruszka

"Szpiegowo" było przez lata nielegalnie zajmowane

Osiedle, które - ze względu na specyficznych lokatorów - zyskało przydomek "Szpiegowo" powstało pod koniec lat 70. ubiegłego wieku. Od dłuższego czasu zarządzała nim - jak się okazuje bezprawnie - Ambasada Federacji Rosyjskiej. W jakim celu wybudowano te budynki? Od początku mieściły się w nim mieszkania sowieckich dyplomatów i ich rodzin, a także urzędników pracujących w biurach radcy handlowego PRL. Mieszkali tam również robotnicy, przyjezdni Rosjanie oraz oczywiście - jak sama nazwa sugeruje - najprawdopodobniej rosyjscy szpiedzy.

d2vec0v

Projekt budynku wyszedł spod ręki polskich architektów - Janusza Nowaka i Piotra Sembrata. Masywny betonowy kolos składa się z dwóch kaskadowych wieżowców, mających maksymalnie aż 10 pięter. Wieżowce są połączone ze sobą w dość niestandardowy - jak na tamte czasy - sposób.

"Szpiegowo" w Warszawie PAP
"Szpiegowo" w Warszawie Źródło: PAP, fot: Radek Pietruszka

Apartamentowiec, który od początku zwracał uwagę swoim wyglądem, posiadał wszystkie możliwe udogodnienia i był niemal samowystarczalny. Mieszkańcy mieli do dyspozycji świetlicę dla dzieci, bibliotekę, salę kinową, basen, jak również gabinet dentystyczny, salon fryzjerski i klub, do którego wstęp miały wyłącznie osoby uprawnione. Było to pierwsze tego typu zamknięte osiedle w Polsce, chociaż bardziej pasowałoby do niego określenia twierdza.

Aby odgrodzić budynek od wścibskich oczu przechodniów został on otoczony ogrodzeniem dodatkowo wyposażonym w drut kolczasty. Na miejscu zamontowano także kamery, które miały śledzić każdy ruch osób postronnych.

Budynki nie są w dobrym stanie PAP
Budynki nie są w dobrym stanie Źródło: PAP, fot: Radek Pietruszka

Wokół "Szpiegowa" przez lata krążyły legendy

Przez lata wokół budynku narosła prawdziwa fala domysłów. Atmosferę tajemnicy podsycał fakt, że chociaż rosyjscy dygnitarze oficjalnie wyprowadzili się już w 1989 roku, Ambasada Rosji skutecznie broniła do niego dostępu. Pomimo zapewnień, że budynek jest opuszczony przed wejściem zawsze stał ochroniarz.

d2vec0v

Mówi się, że w czasach największej świetności "Szpiegowo" było miejscem organizacji ekskluzywnych przyjęć dla wysokich rangą dygnitarzy ZSRR, a na teren znajdującego się tam klubu "Sotka" można było wejść jedynie pokazując rosyjski paszport.

Wśród niektórych warszawiaków krąży do dziś przekonanie, że mieszkańcy "Szpiegowa" mieli powiązania z mafią, a na terenie osiedla załatwiano szemrane interesy. Jak okoliczni mieszkańcy wspominają dziś rosyjskich sąsiadów? Raczej jako spokojnych, niesprawiających kłopotów.

Budynki "Szpiegowa" PAP
Budynki "Szpiegowa" Źródło: PAP, fot: Radek Pietruszka

Wkrótce poznamy wszystkie tajemnice "Szpiegowa"?

Co takiego kryją opuszczone mury? Eksperci uważają, że wnętrza budynku są dziś na tyle zaniedbane, że najprawdopodobniej nie nadają się do zamieszkania. Z kolei szanse na odnalezienie tam specjalistycznego sprzętu szpiegowskiego oceniają jako niewielkie.

d2vec0v

Jak jest naprawdę zapewne wkrótce się dowiemy. W ramach solidarności z narodem ukraińskim budynek zostanie przekazany na potrzeby ukraińskich uchodźców.

Źródło: sukces.rp.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

"Halo Polacy". Różnice kulturowe mogą zaskakiwać. "Wietnamczycy traktują picie alkoholu jak konkurencję"

d2vec0v
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Paweł Kapusta - Redaktor naczelny WP
Paweł KapustaRedaktor Naczelny WP
d2vec0v