Trwa ładowanie...

Tajemnicza miłość z wakacji pilnie poszukiwana. Dziewczyna chce znaleźć Keitha, a może Steve'a...

Spotkała go podczas wakacji w Portugalii, przypadł jej do gustu, potem stwierdziła, że świetnie byłoby kontynuować znajomość. Problem polega na tym, że jego już nie było. Postanowiła postawić wszystko na jedną kartę i go odnaleźć. Do podobnych sytuacji dochodzi często, szczególnie w okresie wakacyjnym.

Share

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

Tajemnicza miłość z wakacji pilnie poszukiwana. Dziewczyna chce znaleźć Keitha, a może Steve'a...Źródło: Shutterstock.com, fot: Jacob Lund
d4cdnqs

Czas luzu, ładowania akumulatorów i wielu pojedynczych chwil, które pozostaną w pamięci na zawsze. Ale dla niektórych osób wakacje są wyjątkowe nie tylko z tego powodu. To także czas zawierania nowych znajomości. Zdarza się, że między dwojgiem ludzi zaczyna iskrzyć; niektórzy decydują się na kontynuowanie wakacyjnej znajomości. Ale co zrobić, gdy zapomniało się zapytać o podstawowe dane dotyczące nowej znajomej czy znajomego. Wbrew pozorom, takie przypadki wcale nie należą do rzadkości.

Shutterstock.com
Źródło: Shutterstock.com, fot: saiko3p

"Cześć, próbuję znaleźć faceta, którego poznałam w Portugalii w lipcu. Ma na imię Steve albo Keith, ma białe włosy i białe brwi" - wyjaśnia w krótkim liście dziewczyna, której młody mężczyzna zapadł głęboko w pamięć. Do tego stopnia, że zdecydowała się napisać odezwę, którą rozprowadza w Bristolu. Dlaczego właśnie w tym angielskim mieście? Chłopak podróżował wraz z ok. trzystoma członkami fanklubu drużyny piłkarskiej Bristol Rovers F.C. W położonym na południu Portugalii mieście Albufeira piłkarze tego zespołu rozgrywali przedsezonowy mecz testowy z Hull City.

Facebook.com
Źródło: Facebook.com

Z listu wynika, że dziewczyna próbuje swoich sił jako tancerka pole dance i przebywała na wakacjach w tym samym mieście co "poszukiwany". Jak wyjaśniła, mężczyznę poznała w klubie, a teraz marzy o powtórnym spotkaniu – o ile ów znajomy nie jest żonaty. W liście rozsyłanym w Bristolu wśród mężczyzn o imieniu Steve albo Keith pozostawia swój numer telefonu i przeprasza za niepokojenie tych, którzy nie są jego adresatami.

Facebook.com
Źródło: Facebook.com

Temat kobiety poszukującej tajemniczego nieznajomego spotkanego na wakacjach podchwyciły lokalne media – poinformował o tym m.in. "Bristol Post", a sprawa szybko zyskała rozgłos. Dodatkowo dziewczyna umieściła zdjęcie listu w mediach społecznościowych, dzięki czemu informacja nabrała jeszcze większego rozpędu. Jakie szanse na odnalezienie chłopaka z wakacji ma kobieta? Biorąc pod uwagę liczbę szczegółów, jakie podała autorka listu, a także fakt, że obszar poszukiwań udało się znacząco zawęzić, szanse wydają się całkiem duże.

Zobacz, czy wakacyjna miłość ma sens.

Oczywiście do podobnych spotkań nieznajomych, którzy przypadają sobie do gustu, a potem się rozstają i, przez roztargnienie bądź z nieśmiałości, nie wymieniają numerów telefonów, dochodzi regularnie - najczęściej właśnie w trakcie podróży czy na wakacjach. Bywa, że potem starają się naprawić ten błąd. Na początku tego roku kampanię w mediach wszczęła Vera, która leciała samolotem linii Ryanair z Londynu do Dublina. Tym samym samolotem leciał też mężczyzna, który podczas oczekiwania na bagaż na lotnisku wymienił z nią kilka zdań. Piękna blondynka twierdzi, że od razu pomiędzy nimi zaiskrzyło, ale żadne nie miało dość odwagi, by poprosić drugą stronę o namiary. Dziewczyna dowiedziała się tylko, że wysoki blondyn mieszka na co dzień w Londynie, a do stolicy Irlandii przyjechał na dwa dni. W końcu znajomi Very nakłonili ją do tego, by rozpocząć poszukiwania w mediach społecznościowych.

Shutterstock.com
Źródło: Shutterstock.com, fot: Nomad_Soul

Zdarza się jednak, że ci, którzy są poszukiwani, wcale nie chcą zostać odnalezieni. Podczas ubiegłorocznego sezonu wakacyjnego w mediach społecznościowych pojawił się apel samotnej 46-letniej kobiety, która wraz córką była na wakacjach na Wyspach Kanaryjskich. Gaynor Fossey poznała na Lanzarote mężczyznę, z którym dużo rozmawiała i spędziła wiele sympatycznych chwil. Zapomniała wymienić się jednak numerem telefonu i nie poznała nawet jego nazwiska. Po powrocie z wakacji zaczęła szukać mężczyzny za pośrednictwem mediów społecznościowych, wiedząc tylko tyle, że pochodził z Liverpoolu. Do kobiety odezwał się wkrótce przyjaciel poszukiwanego mężczyzny, który przekazał jej, że jego kolega, choć mile wspomina Gaynor, wcale nie ma ochoty na kolejne spotkanie.

W Polsce poszukiwania ludzi przypadkowo napotkanych w pociągach, samolotach czy środkach komunikacji miejskiej też nie należą do rzadkości. Na Facebooku funkcjonują nawet specjalne grupy, w których ci, którzy są zbyt nieśmiali albo zapomnieli poprosić drugą stronę o dane kontaktowe, mają szansę przyznać, że widok spotkanej w biegu osoby spowodował u nich szybsze bicie serca.

d4cdnqs

Ale we wszystkich podobnych przypadkach zawsze warto też zachowywać ostrożność i rozwagę. Na początku tego roku głośno było o filmie opublikowanym przez tajemniczą Amerykankę. Postanowiła ona odnaleźć chłopaka, którego cztery miesiące wcześniej miała poznać na koncercie w Warszawie. Wiedziała tylko tyle, że ten tajemniczy, przystojny nieznajomy ma na imię Wojtek. Film bardzo szybko zdobył popularność, a internauci pragnęli pomóc sympatycznej dziewczynie w odnalezieniu Wojtka. Ich trud z góry skazany był jednak na niepowodzenie, bo film okazał się być tylko elementem kampanii marketingowej dużej firmy z branży odzieżowej.

Bez względu na efektywność wykorzystania prasy czy mediów społecznościowych do poszukiwania spotkanych w czasie wakacji pięknych nieznajomych, można się spodziewać, że i po tegorocznym sezonie nastąpi wysyp podobnych "wołań o pomoc". Warto jednak zachować zdrowy rozsądek i nie dać się wpuścić w maliny.

icon info

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

d4cdnqs
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4cdnqs