Turystyka porodowa. W USA będą pytać kobiety, czy są w ciąży

Administracja Donalda Trumpa wprowadza nowe zasady wizowe mające na celu ograniczenie "turystyki porodowej". Zbyt często zdarza się bowiem, że ciężarne kobiety podróżujące do Stanów Zjednoczonych kombinują i lecą tylko po to, by urodzić na miejscu. Przepisy wchodzą w życie w piątek.

Przyszłe matki będą miały problem z rodzeniem w USA?
Źródło zdjęć: © Getty Images
Karolina Błaszkiewicz

Nowe przepisy mają na celu zmniejszenie liczby cudzoziemców, którzy korzystają z przepisu konstytucyjnego, przyznającego "obywatelstwo wynikające z urodzenia" każdemu, kto przyszedł na świat w Stanach Zjednoczonych. Jak czytamy w magazynie "Time", zgodnie z nimi, ciężarnym wnioskodawcom odmówi się wizy turystycznej, chyba że udowodnią, że muszą urodzić w USA z przyczyn medycznych i mają pieniądze, aby za to zapłacić lub podadzą inny ważny powód aniżeli chęć załatwienia dziecku obywatelstwa.

Z założenia urzędnicy konsularni nie będą pytać wszystkich kobiet ubiegających się o wizę w wieku rozrodczym, czy są w ciąży albo czy zamierzają zajść w ciążę. Te pytania padną tylko wtedy, gdy pojawi się podejrzenie, że wnioskodawczyni jest w ciąży i planuje poród w USA.

Urzędnicy stwierdzili też, że wizualne sygnały, takie jak wygląd ciężarnej albo wymienienie "leczenia" jako przyczyny chęci wjazdu do Stanów Zjednoczonych, mogą wywoływać takie pytania. Nawet jeśli okaże się, że kobieta jest w ciąży i może urodzić swoje dziecko w USA, to nadal może otrzymać wizę. Ale musi mieć ważny powód podróży, na przykład odwiedziny chorego krewnego lub uczestnictwo w spotkaniu biznesowym.

Jak podaje "Time", zasada ta nie będzie miała zastosowania wobec podróżnych przybywających z 39 krajów europejskich i azjatyckich objętych programem bezwizowym, który umożliwia ich obywatelom wjazd do USA bez wizy na pobyt czasowy. Mowa wyłącznie o osobach ubiegających się o wizę typu B, która zezwala na krótkoterminowe pobyty w celach biznesowych lub turystycznych.

"Zamknięcie tej rażącej luki imigracyjnej zwalczy te wszystkie nadużycia i ostatecznie ochroni Stany Zjednoczone przed zagrożeniami bezpieczeństwa narodowego stwarzanymi przez tę praktykę" - oświadczyła sekretarz prasowa Białego Domu, Stephanie Grisham. "Będzie także bronić amerykańskich podatników przed odprowadzeniem ciężko zarobionych dolarów na finansowanie bezpośrednich i dalszych kosztów związanych z turystyką porodową. Integralność amerykańskiego obywatelstwa musi być chroniona".

Praktyka podróżowania do Stanów Zjednoczonych w celu urodzenia dziecka jest zasadniczo legalna, chociaż zdarzają się przypadki, gdy władze aresztują pośredniczących w takich wyjazdach za oszustwa wizowe lub unikanie podatków. Kobiety często szczerze mówią o swoich zamiarach przy ubieganiu się o wizę, a nawet pokazują umowy z lekarzami i szpitalami.

Departament Stanu "nie uważa, aby odwiedzanie Stanów Zjednoczonych w celu uzyskania obywatelstwa amerykańskiego dla dziecka poprzez urodzenie - czynność powszechnie określaną jako turystyka porodowa - jest działalnością uprawianą dla przyjemności lub o charakterze rekreacyjnym”, zgodnie z nowymi przepisami, które zostały opublikowane w czwartek w Rejestrze Federalnym.

Turystyka porodowa to biznes, w którym firmy za wysoką opłatą oferują ciężarnym kobietom możliwość przyjazdu do USA na podstawie wizy turystycznej. Różni się to od tego, co Trump i jego sojusznicy określają "zakotwiczeniem" ("anchor babies" - ang.), odnosząc się tym do biednych kobiet, które nielegalnie wjeżdżają do USA na granicy amerykańsko-meksykańskiej, aby urodzić dziecko, a następnie pozostać w USA nielegalnie.

Nie ma danych liczbowych na temat tego, ile kobiet podróżuje do USA w celu porodu. Amerykańskie Centrum Studiów Imigracyjnych, które opowiada się za surowszymi przepisami imigracyjnymi, oszacowało, że w 2012 r. około 36 tys. kobiet urodziło w USA, a następnie opuściło kraj.

Zobacz także: Skuteczny sposób na oszczędzanie. Dominika Nawrocka podpowiada kobietom

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Igrają z policją w Hiszpanii. Turyści nie wiedzą, że też mogą być ukarani
Igrają z policją w Hiszpanii. Turyści nie wiedzą, że też mogą być ukarani
Turyści czekali na tę usługę. Dostępna na trasach do i z Polski
Turyści czekali na tę usługę. Dostępna na trasach do i z Polski
Arabski kraj po raz pierwszy w historii podał liczbę turystów. Wynik robi wrażenie
Arabski kraj po raz pierwszy w historii podał liczbę turystów. Wynik robi wrażenie
Inwestycja całkowicie zmieni jezioro. Czy gimna ma szansę na status uzdrowiska?
Inwestycja całkowicie zmieni jezioro. Czy gimna ma szansę na status uzdrowiska?
Lepiej omijać te daty. Opóźnienia są niemal pewne
Lepiej omijać te daty. Opóźnienia są niemal pewne
Jedno z najbardziej przerażających pomieszczeń obozu dostępne dla zwiedzających
Jedno z najbardziej przerażających pomieszczeń obozu dostępne dla zwiedzających
To miasteczko istnieje naprawdę. Znasz je z filmów i gier
To miasteczko istnieje naprawdę. Znasz je z filmów i gier
Ferie pod palmami last minute. Wypoczniesz już za 1,5 tys. zł od osoby
Ferie pod palmami last minute. Wypoczniesz już za 1,5 tys. zł od osoby
Ambasada RP ostrzega. Burze śnieżne za oceanem
Ambasada RP ostrzega. Burze śnieżne za oceanem
Ruszyła wielka akcja promująca Polskę. Ma trafić do 15 mln osób
Ruszyła wielka akcja promująca Polskę. Ma trafić do 15 mln osób
Polskie perełki przyciągną turystów. Będą hitami 2026 r.
Polskie perełki przyciągną turystów. Będą hitami 2026 r.
Zostawiają w Polsce 10 razy więcej pieniędzy niż Czesi czy Słowacy
Zostawiają w Polsce 10 razy więcej pieniędzy niż Czesi czy Słowacy
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟