Trwa ładowanie...

Wakacje 2020. Jarmark św. Dominika w Gdańsku. Sprawdzamy ceny

To już 760. rocznica Jarmarku św. Dominika, który co roku przyciąga do Gdańska tłumy turystów. W tym roku, ze względu na pandemię, jest mniejszy. Wybrałam się tam, by zobaczyć, co dobrego można zjeść i za ile. I jedno jest pewne. Niezależnie od ceny, na jarmarku króluje węgierski specjał.

Share
Po langosza ustawiały się najdłuższe kolejki
Po langosza ustawiały się najdłuższe kolejki
d1y1sgs

Oscypki, baklawy, langosze, lody tajskie, pajdy ze smalcem, barszcz ukraiński, chaczapuri - to tylko niewielka część dań kuchni świata, których można było posmakować w ostatnich latach podczas Jarmarku św. Dominika na ulicach starego miasta w Gdańsku.

Oscypki

Te trzy tygodnie w roku to także beztroski czas buszowania między straganami w poszukiwaniu okazyjnych łupów. Można tam znaleźć dosłownie wszystko. Od minerałów, przez biżuterię, wyroby galanteryjne, stoiska "bez celu", oferty rodem z Telezakupów Mango, kosmetyki, wyroby ekologiczne i wiele wiele innych rzeczy, z których choć kilka okaże się niezbędnych. Chciałoby się powiedzieć, że "baby z dziadem" brakuje, ale nie brakuje. Ich też tam znajdziecie, jak dobrze poszukacie.

Monika Sikorska
ul. Szeroka w GdańskuŹródło: Monika Sikorska

Jarmark św. Dominika - w tym roku królują Węgry

Mnie najbardziej interesują książki na stoiskach ze starociami i oferta gastronomiczna. O tym pierwszym innym razem, a tymczasem skupmy się na tym, co dobrego na jarmarku można zjeść. Nie powinno nikogo dziwić, że w tym roku, ze względu na sytuację epidemiologiczną, szerokiego wyboru nie ma. Liczba stoisk jest mniejsza o 35 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem. Ale głowa do góry. Jarmarcznych "essentials" nie zabraknie i to w całkiem przystępnych cenach.

Monika Sikorska
Stoisko z pajdą chlebaŹródło: Monika Sikorska

Tradycyjnie triumfy święci flagowe trio, czyli: pajda ze smalcem, oscypek i langosz (smażone ciasto drożdżowe). Pierwszy z tych trzech przysmaków dostaniecie w podstawowej wersji już za 6 zł. Za dodatki, typu: ogórek, smażona cebula czy kiełbasa z cebulą trzeba dopłacić od 2 do 3 zł. Za oscypka (a raczej jego serowe podróbki) zapłacicie ok. 10-15 zł (w zależności od rodzaju i wielkości), a za takiego z grilla, czyli "do ręki" ok. 3,50 zł.

Pajda chleba ze smalcem

Nie mam jednak wątpliwości, że w tym roku króluje danie kuchni węgierskiej, czyli langosz. O godzinie 20, gdy pracownicy pozostałych straganów z jedzeniem zwijali już biznesy, po tradycyjne węgierskie danie wciąż ustawiały się długie kolejki. Ile zapłacimy za tę przyjemność? Najtańsza, czyli podstawowa wersja wyniesie nas 11 zł. Za te bardziej bogate w składniki zapłacimy od 12-22 zł (najdrożej, bo 23 zł kosztuje langosz z parówką).

d1y1sgs

- Na jarmark chodzę tylko po to, żeby coś zjeść (śmiech). Zawsze kupuję "oscypki", choć wiem, że nie są oryginalne. A langosz to już tradycja. Muszę go zjeść niezależnie od ceny i liczby kalorii. Raz w roku można - mówi Ilona Raczyńska, dziennikarka Wirtualnej Polski, która mieszka w Gdańsku.

Langosz - cennik

Jarmark św. Dominika - większość specjałów za gotówkę

Nie brakuje również innych polskich specjałów, takich jak: kiełbasy (ok. 30 zł za kg), wypieki (np. jagodzianka albo obwarzanki ok. 5 zł), bigos (ok. 18 zł), gołąbki (ok.10 zł) czy kaszanka (ok. 15 zł), miody (ok. 20-50 zł), oleje (ok. 30-70 zł) i wiele więcej.

Ze "standardowych" wakacyjnych przysmaków skosztujemy również lodów (ok. 8 zł świderek ) i gofrów (te wyjątkowo drogie - nawet 18 zł ze śmietaną i owocami). Minusem jest to, że wiele stanowisk wciąż nie obsługuje płatności kartą.

Monika Sikorska
Ceny dańŹródło: Monika Sikorska

- Na jarmark raczej nie chodzę. Wolę ten świąteczny, bo ma lepszy klimat. W tym roku na dominikański trafiłam przez przypadek i jestem mile zaskoczona! Nadal dużą niedogodnością jest jednak brak możliwości płacenia kartą w większości miejsc. Bez przesady, mamy XXI wiek. Mało kto nosi dziś przy sobie gotówkę - mówi Joanna Wiśniewska, mieszkanka Gdańska, w rozmowie z WP.

Monika Sikorska
Ceny gofrów Źródło: Monika Sikorska

Coś dla koneserów win

W kilku częściach jarmarku natknęłam się również na stoiska z ekologicznymi winami. Sprzedawcy oferują szeroki wachlarz smaków w całkiem przystępnych cenach. Na miejscu można dokonać degustacji, a miłe panie nie szczędzą trunków. Inspirujące wydają się smaki, które rzadko można spotkać w sklepach, np: dzika róża, aronia, śliwka, jabłko mięta, gruszka, wiśnia, czarny bez, truskawka czy śliwka. Cena za butelkę to 28 zł, ale od razu mówię, że opłaca się wziąć dwie.

Monika Sikorska
Wina ekologiczneŹródło: Monika Sikorska

Choć w tym roku liczba stoisk została zmniejszona o jedną trzecią, to wciąż jest w czym wybierać. Sprzedawcy zachowują dystans między straganami, a przy każdym punkcie gastronomicznym czekają darmowe środki do dezynfekcji. Na ulicach znajdują się naklejki informujące o nakazie zachowania dystansu. Turyści jednak nie przejmują się zbytnio zasadami, bo mało kto ich przestrzega czy nosi maseczki ochronne.

Jarmark ogórkowy w Kaliszu Pomorskim

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1y1sgs

Podziel się opinią

Share
d1y1sgs
d1y1sgs