Trwa ładowanie...
d48xjeq

We Władysławowie Wodecki pierwszy raz zobaczył morze, Chałupy rozsławił na cały kraj

Po 1985 roku lato w Chałupach już nigdy nie było takie samo. Choć wielu doskonale znało uroki tej miejscowości, to dopiero, gdy Zbigniew Wodecki po raz pierwszy zaśpiewał "Chałupy Welcome To" wszyscy chcieli zobaczyć, jak wygląda "polish Barbados i Galapagos". Idę sprawdzić, jakie jest dziś i jak wspominają tam wielkiego mistrza.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
We Władysławowie Wodecki pierwszy raz zobaczył morze, Chałupy rozsławił na cały kraj
(chalupy.net.pl)
d48xjeq

W białej koszuli, kamizelce i przyciemnianych okularach śpiewał o golasach, upale, szumie morza i zaklinaniu deszczu. W teledysku doskonale widać skąpe stroje kąpielowe w wyrazistych kolorach (lub ich brak), gołe klaty i świetną zabawę na plaży i w morzu. Po prostu raj, a w nim szczęśliwi ludzie bez hamulców.

Nie będę pisać o tym, że słynna dziś piosenka to symbol tamtych czasów, dla niektórych wspomnienie dzieciństwa, dla innych beztroskich wakacji w PRL-u. Pewne jest też jedno – dzięki Wodeckiemu, Chałupy raz na zawsze stały się punktem obowiązkowym podczas urlopu na półwyspie helskim.

- Pan Zbigniew Wodecki jest uważany w Chałupach za człowieka, który swoją piosenką rozsławił mało komu znaną miejscowość i zamenił ją w jeden z najbardziej znanych kurortów turystycznych w Polsce – mówi Wirtualnej Polsce Marcin Budzisz, sołtys Chałup. – Teraz, po jego śmierci, wydaje się, że osoba ta umocniła się na pierwszym miejscu, jako ikona Chałup. Ja sam zacząłem bardziej wsłuchiwać się w piosenki i wywiady pana Zbigniewa Wodeckiego i żałować, że nie zrobiłem nic, aby móc osobiście poznać kogoś, kto rozsławił w dużej mierze Chałupy.

d48xjeq

O tym, że Wodecki to symbol Chałup mogą się przekonać ci, którzy do wsi przyjeżdżają pociągiem. Nie sposób przegapić muralu, który zdobi jedną ze ścian peronu. Dziś stoją pod nią znicze i leżą kwiaty. - Mural z Chałupami w tle i ozdobami w formie kaszubskich wzorów powstał 2 lata temu i miał na celu pokazać, że w naszej miejscowości cały czas pamiętamy o piosence "Chałupy Welcome To" i jej autorze – dodaje Marcin Budzisz. - Ja osobiście cieszę się, że to właśnie Zbigniew Wodecki zaśpiewał tę piosenkę, gdyż jak widać po pozostałych utworach i udzielonych wywiadach, był pozytywnie nastawiony do życia i co najważniejsze wkładał serce w to, co robił.

   Ilona Raczyńska/WP

W Chałupach Wodecki był ostatnio w ubiegłym roku. 30 lipca zagrał koncert na polu namiotowym Chałupy 6. – Co to był za gość! – mówi z entuzjazmem Marcin, którego spotykam na plaży na pograniczu Chałup i Kuźnicy, w miejscu, o którym Wodecki śpiewał. - Nie było jeszcze na świecie, gdy powstał ten słynny przebój, ale to nic. Od kilku lat spędzam w Chałupach wakacje i byłem na koncercie Wodeckiego. To był pozytywny szok, że potrafił ponieść publikę w różnym wieku.

Ale nie tylko Chałupy były głęboko w sercu Wodeckiego. To we Władysławowie (mieście i gminie, do której wieś Chałupy należy) mały Zbyszek pierwszy raz w życiu zobaczył morze. - Była piękna pogoda. Pierwszego dnia poszedłem na plażę. Byłem rudy, piegowaty, nasmarowałem się kremem Nivea, siedziałem na plaży sześć godzin - wspominał Wodecki kilka lat temu podczas wizyty na półwyspie z okazji 50-lecia Władysławowa. - Wieczorem miałem 40 stopni gorączki, bąble, dreszcze, byłem poparzony i prawie nieprzytomny.

Nie ma w okolicy nikogo, kto by o Wodeckim nie słyszał. Mieszkańcy nieśmiało mówią też o tym, że mural to za mało i teraz, po jego śmierci warto byłoby upamiętnić artystę. – Chętnie usiadłabym na ławeczce, obok pana Zbyszka. Wie pani, takiej jaką mają słynni Polacy w różnych miastach – mówi Renata z Chałup, która doskonale pamięta czasy przeboju. – Taki szał, jaki dzięki niemu się tu zrobił, to cały półwysep powinien być mu wdzięczny.

d48xjeq

Włodarze na razie nie chcą oficjalnie mówić o tym, jak uczczą Wodeckiego, ale coś jest na rzeczy. – Za wcześnie, aby mówić o uczczeniu jego pamięci w szczególny sposób – mówi WP Grzegorz Żaczek, rzecznik prasowy burmistrza Władysławowa. - Na pewno będziemy się nad tym zastanawiać i dyskutować, tak w gronie burmistrza, radnych, sołtysa, czy też zasięgając opinii mieszkańców.

d48xjeq

Podziel się opinią

Share

d48xjeq

d48xjeq