Budapeszt - co warto zobaczyć?
Nazywany Perłą Dunaju Budapeszt jest uważany za jedno z najpiękniejszych miast Europy. To prawdziwa wizytówka Węgier na świecie od ponad stu lat. Jeszcze do XIX wieku po obu stronach Dunaju były osobne miasta - Buda i Peszt. Połączone efektownymi mostami stały się jednym organizmem. Co warto tu zobaczyć poza sztandarowymi atrakcjami, takimi jak Parlament, Wzgórze Gelerta, Baszta Rybacka, Wyspa Małgorzaty i Most Łańcuchowy?
Nazywany Perłą Dunaju Budapeszt jest uważany za jedno z najpiękniejszych miast Europy. To prawdziwa wizytówka Węgier na świecie od ponad stu lat. Jeszcze do XIX wieku po obu stronach Dunaju były osobne miasta - Buda i Peszt. Połączone efektownymi mostami stały się jednym organizmem. Co warto tu zobaczyć poza sztandarowymi atrakcjami, takimi jak Parlament, Wzgórze Gelerta, Baszta Rybacka, Wyspa Małgorzaty i Most Łańcuchowy?
Klimatu miasta nie tworzą fasady budynków, ale to, co kryje się w ich wnętrzu. W Warszawie świetnie potwierdza to Muzeum Powstania Warszawskiego. Ma ono swój (nieco starszy) odpowiednik w stolicy Węgier. Dom Terroru wita nas, przy ciężkiej współczesnej muzyce, totalitaryzmem II wojny światowej, świetnie odtworzony lokal wyborczy i sąd pokazują sowiecką okupację i propagandę, a świadkowie opowiadają nam z ekranów o deportacjach na Syberię, gdy przechodzimy obok towarzyszących im na zsyłce przedmiotów. Dalej, zza czarnej kotary straszy limuzyna partyjnego dygnitarza. Każda z sal opowiada o innym aspekcie życia w okresie stalinizmu.
MB/ if/udm
Budapeszt, Węgry - Dom Terroru
Na koniec czeka nas prawdziwa bomba. Spotkanie z całkiem nieodległą historią jest ciężkie, miażdżące i zdecydowanie nie dla dzieci. Na ostatnim poziomie muzeum - w piwnicy - trafiamy do pokoju przesłuchań z pełnym zestawem narzędzi tortur z epoki i do kolejnej sali z szubienicą. Przechodzimy z niej do cel więziennych, w których wiszą portrety zamordowanych. Do cel możemy wejść, można zobaczyć i dotknąć wszystkiego. Są obskurne i klaustrofobiczne. W najmniejszej więzień mógł tylko stać. Wrażenie jest piorunujące. To nie jest zwykłe muzeum. W tym budynku ludzie naprawdę byli torturowani i mordowani.
Budapeszt, Węgry - baseny i termy
Zimą ciekawym doświadczeniem jest również kąpiel w największym w Europie kompleksie basenów i term - Szechenyi Furdo. Do dyspozycji mamy sauny i baseny o różnej temperaturze powietrza i wody. Mimo panującej na zewnątrz zimy, przyjemna jest również kąpiel w odkrytym basenie, w którym temperatura wody ma 34 stopnie. Wszystko zasilają źródła geotermalne. Cały kompleks budynków powstał w 1913 roku, a najstarszy z nich pochodzi z 1881. Korzystając z term można więc poczuć klimat największego rozkwitu miasta z czasów Austro-Węgier.
Budapeszt, Węgry - węgierska kuchnia
Osobną historię można opowiedzieć o węgierskiej kuchni słusznie kojarzonej z pikantnymi potrawami z mięsa i papryki. Jak przystało na europejską stolicę (Budapeszt i Warszawa są zbliżone pod względem liczby ludności), mamy do dyspozycji setki restauracji i kawiarni. Warto skosztować m.in. robionych na miejscu słodkich (w niektórych restauracjach również wytrawnych) strudli, a także lokalnych, nieznanych w Polsce win. Bardzo dobre, przyrządzane na miejscu i tanie tradycyjne dania znajdziemy również na bożonarodzeniowych jarmarkach oraz w Centralnej Hali Targowej. Spotkamy tu takie ciekawostki, jak np. pieczone kasztany. Cena zależy oczywiście od standardu miejsca, które wybierzemy, jest jednak nieco taniej niż w Warszawie. Nie musimy się również obawiać o znajomość języka. Nawet na najmniejszym straganie bez problemu porozmawiamy w języku angielskim.
Budapeszt, Węgry - metro
Po mieście warto poruszać się spacerując, szczególnie że poza najważniejszymi atrakcjami, w centrum niemal na każdym kroku można trafić na wyjątkowe budynki muzeów, uczelni, instytucji państwowych i hoteli. Jest też wiele symbolicznych dla Węgrów miejsc i pomników (więcej nawet niż w polskich miastach), zarówno niewielkich figur, jak i wielkich monumentów. Bez problemu szybko dotrzemy do najważniejszych miejsc korzystając z jednej z czterech linii metra. Warto zobaczyć szczególnie linię żółtą oddaną w 1896 roku - drugą w Europie po metrze w Londynie.
Budapeszt, Węgry - wieczorny spacer
Przynajmniej jeden wieczór warto poświęcić, aby zobaczyć panoramę miasta - najlepiej ze znajdujących się nad Dunajem wzgórz Gellerta lub Zamkowego. Świetny widok zobaczymy również w czasie przejażdżki diabelskim młynem lub jednym z wielu statków wycieczkowych pływających po Dunaju. Gdy muzea i kawiarnie zostają zamknięte, a część turystów wraca do hoteli, życie w mieście zaczyna druga zmiana. W modnych klubach spotkamy głównie młodych Węgrów i Węgierki, ale także turystów i studentów budapesztańskich uczelni, również z Polski. Miejsca ciekawych imprez usytuowane są stosunkowo blisko siebie, więc w ciągu jednego wieczoru można odwiedzić ich wiele. Warto, ponieważ każde z nich ma specyficzny klimat.
Budapeszt, Węgry - polskie ślady
Miłośnicy historii powinni zwrócić uwagę na często powtarzające się elementy związane z Polską i Polakami. Węgrzy z sentymentem wspominają okresy świetności państwa w czasie, gdy Polska i Węgry miały wspólnych monarchów, a także polskie wsparcie w walce o niepodległość w XIX wieku. W parlamencie na honorowym miejscu znajdują się godła państwa z różnych okresów historycznych. Jednym z nich jest biały orzeł w koronie na czerwonym polu - pamiątka po wspólnych królach. Ciekawym miejscem jest też kościół Paulinów znajdujący się wewnątrz wzgórza Gellerta - nad samym Dunajem po stronie Budy. Jedno z pomieszczeń skalnego kościoła zajmuje polska kaplica, w której w czasie II wojny światowej modlili się internowani na Węgrzech żołnierze Wojska Polskiego.
MB/ if/udm