Trwa ładowanie...
Wakacje.pl
Nocowanie.pl
Plaże
Wyspy
Egzotyka
W Podróży
Miasta
Poza miastem
Ludzie
Wideo
Zobacz inne
Najnowsze
Popularne
Bezpieczniejszy i tańszy niż ci się wydaje. Oto nowy kierunek na wakacyjnej liście Polaków

Bezpieczniejszy i tańszy niż ci się wydaje. Oto nowy kierunek na wakacyjnej liście Polaków

Jeszcze dekadę temu mało kto w Polsce miał pojęcie o istnieniu Ejlatu, a dostanie się do izraelskiego kurortu z naszego kraju było nie lada wyzwaniem. Odkąd tanie linie uruchomiły bezpośrednie połączenia, coraz więcej się słyszy o tym mieście. Niektórzy twierdzą, że jest drogie, a ze względu na usytuowanie wśród wrogo nastawionych państw mało bezpieczne. Inni wręcz przeciwnie - zachwalają Ejlat i uważają, że ciekawiej jest spędzić wakacje tu, niż w Egipcie czy Turcji. Jak jest w rzeczywistości? Postanowiliśmy przekonać się na własnej skórze.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie

Ejlat, miasto na skraju pustyni Negew, to najdalej na południe wysunięty punkt w całym Izraelu oraz największy kurort nad Morzem Czerwonym. Jest prawdziwą gratką dla osób spragnionych wakacyjnego klimatu. Oferuje nie tylko wypoczynek na ciągnących się przez 11 km plażach, niemal zawsze idealną pogodę czy bogate życie nocne. Dzięki możliwości uprawiania sportów wodnych i bliskiemu położeniu pustyni przyciąga także urlopowiczów chcących poczuć prawdziwy zew przygody.

Miasto na styku trzech kontynentów

Kurort położony jest na styku Europy, Afryki oraz Azji i zawiera w sobie cząstkę z każdego z tych kontynentów. W mojej ocenie przyjazd tu jest świetną alternatywą dla wakacji w Egipcie lub Turcji, które obecnie znajdują się na liście 15 najbardziej zagrożonych terroryzmem krajów świata. Co więcej, według Global Terrorism Index 2017 jest tu bezpieczniej niż w Tajlandii (16. miejsce na liście), we Francji (23. miejsce), w Stanach Zjednoczonych (32. miejsce) czy Wielkiej Brytanii (35. miejsce). I choć część osób (zwłaszcza tych, które nigdy nie odwiedziły Izraela) może w to powątpiewać, jako stały bywalec kraju mogę zdecydowanie powiedzieć, że obawa o życie jest jedną z ostatnich rzeczy, o jakich się tu myśli.

Mimo że do granicy z Egiptem można pójść z centrum miasta piechotą, a po drugiej stronie zatoki wieczorami bez trudu dojrzymy światła jordańskiej Akaby, wszyscy żyją tu w zgodzie. Trzy strony łączą wspólne interesy – m.in. ropa naftowa oraz oczywiście biznes turystyczny.

Źródło: Ejlat, Izrael / Wojciech Gojke, WP

Wakacje przez okrągłe 12 miesięcy

W Ejlacie można plażować przez cały rok. Kiedy u nas jest zima, tu temperatura oscyluje między 18 a 23 st. C. Latem jest dwa razy cieplej, dlatego w tym czasie powinny zaglądać tu osoby, które naprawdę kochają upały. W mieście znajdziemy kilka atrakcyjnych plaż, piaszczystych bądź żwirowych. Najbliżej centrum usytuowana jest Plaża Północna (North Beach), położona na zachód od przystani jachtów i laguny. Kąpielisko jest strzeżone, a w pobliżu stoją dziesiątki hoteli.

Slot

W morskim klimacie

Na południu Ejlatu znajdziemy Rafę Delfinów (Dolphin Reef) z prywatną plażą, w pobliżu której można popływać z tymi ssakami. Wejście kosztuje 67 szekli, czyli przy aktualnym kursie 67 zł (dzieci i seniorzy płacą 46 szekli). Sesja snorkelingowa z delfinami to z kolei koszt 290 szekli (w cenie jest sprzęt ABC, czyli maska, rurka i płetwy plus opieka przewodnika). Miejsce reklamuje się jako jedyne na świecie, w którym można zaznać towarzystwa delfinów bez ubezwłasnowolniania ich - zwierzęta mają dostęp do otwartego morza i nie są zmuszane do interakcji z ludźmi. Pływanie z ssakami i możliwość obserwowania koralowców jest unikalną atrakcją, której doświadczymy w niewielu miejscach na świecie.

Warto przybyć do Dolphin Reef z jeszcze jednego powodu – w drewnianym kompleksie znajduje się spa, po wizycie w którym poczujecie się jak w raju. Ogromne fotele z miękkimi poduchami, podgrzewane baseny z wodą o różnym poziomie zasolenia i muzyką relaksacyjną, którą usłyszycie tylko wtedy, kiedy zanurzycie głowę poniżej tafli wody... Relaks gwarantowany!

Źródło: Dolphin Reef, Ejlat / Wojciech Gojke, WP

Kawałek dalej na południe, za portem marynarki wojennej, powstał Rezerwat Przyrody Plaży Koralowej (Coral Beach Nature Reserve). Znajduje się tu piękna piaszczysta plaża, a obok niej fenomenalna rafa koralowa. W administracji rezerwatu można wypożyczyć maski, fajki i płetwy i popłynąć którąś z trzech oznakowanych tras, prowadzących w różne części rafy.

Slot

Będąc w Ejlacie, nie można nie odwiedzić Parku Rozrywki Coral World - jednej z głównych atrakcji miasteczka. Przyciąga mnóstwo turystów, co wcale nie dziwi. Możliwość podziwiania egzotycznych ryb, a także rekinów, płaszczek, żółwi czy rafy koralowej będzie frajdą nie tylko dla dzieci, ale też dorosłych. Cena: 109 szekli dla osób pełnoletnich i 89 szekli dla dzieci. Za dodatkową opłatą można popłynąć łodzią ze szklanym dnem.

Źródło: Park rozrywki Coral World / Wojciech Gojke, WP

Widoki jak z innej planety

Na tych, którzy chcą udać się poza miasto, czekają bajeczne Góry Ejlatu, pośród których można się poczuć jak na Marsie. Najlepiej wybrać się w nie wypożyczonym jeepem. Ze szczytu gór rozciąga się oszałamiająca panorama. Można stąd dostrzec Egipt, Jordanię, a także Arabię Saudyjską!

Slot

Będąc w kurorcie, koniecznie trzeba skorzystać z wycieczki do Doliny Timny. To obszar najstarszej na świecie kopalni miedzi. Na jego terenie dowiecie się, jak w starożytnych czasach wydobywano i obrabiano ów metal. Są tu prehistoryczne malowidła oraz zachwycające formacje skalne – zwłaszcza Filary Salomona czy ogromny, kamienny "grzyb". Park oddalony jest od Ejlatu o ok. 45 minut. Można tu dotrzeć albo wypożyczonym samochodem, albo ze zorganizowaną wycieczką.

Źródło: Góry Ejlatu / Wojciech Gojke, WP

Chętni mają też możliwość wyprawienia się do jordańskiego miasta Petra, położonego ok. 120 km dalej na północ. Wąski, kręty kanion prowadzi do grobowców i świątyń, których niezwykłe fasady, wykute w nubijskim piaskowcu, lśnią w zależności od pory dnia wszystkimi odcieniami różu, czerwieni i fioletu. Jednodniowa wycieczka (wraz z wizą wjazdową) to koszt rzędu ok. 500 zł.

Nie taki Ejlat drogi, jak się wielu wydaje

Choć Izrael nie jest najtańszym krajem na urlop, nie oznacza to, że tydzień wypoczynku w Ejlacie zrujnuje nas finansowo. Ceny wielu produktów – w tym ubrań, sprzętu elektronicznego czy kosmetyków – są niższe niż w pozostałych częściach państwa. Izraelski rząd utworzył tu strefę, w której nie obowiązuje podatek VAT. Nic więc dziwnego, że w mieście znajdziemy liczne centra handlowe, a główny deptak wypełniony jest sklepami najpopularniejszych marek świata.

Źródło: Ejlat, Izrael / Wojciech Gojke, WP

Wycieczka na własną rękę

Do Ejlatu można wybrać się samodzielnie lub z biurem podróży. Najprzyjemniejszą częścią organizowania wyjazdu na własną rękę jest kupowanie biletów lotniczych. Są niebywale tanie! Dzięki uruchomieniu lotów przez tanich przewoźników (Ryanair oraz Wizz Air) z Gdańska, Poznania, Wrocławia, Warszawy oraz Katowic na lotnisko Ovda polecimy już od 25 zł w jedną stronę! Musiałem podwójnie sprawdzić ceny, aby upewnić się, że to nie błąd systemu rezerwacyjnego. Jak to możliwe, że bilety są tak tanie? Okazuje się, że Izrael dopłaca do każdego biletu 60 euro – 45 euro daje Ministerstwo Turystyki, natomiast 15 euro dokłada lokalne stowarzyszenie hotelarzy.

Slot

Przekrój hoteli jest ogromny i odpowiednie zakwaterowanie w Ejlacie znajdą zarówno ci, którzy oczekują luksusów, jak i osoby szukające skromnego pokoju za niewygórowaną kwotę. Najtańsze hotele to w sezonie zimowym koszt ok. 90 zł za osobę za dzień pobytu. Jeszcze tańsze są hostele i pensjonaty – ceny zaczynają się od ok. 75 zł za dobę. Wiosną i latem musicie przygotować się na większy wydatek. W szczycie trudno będzie znaleźć nocleg za mniej niż 120 zł od osoby.

Źródło: Ejlat, Izrael / Wojciech Gojke, WP

Jedzenie

Po dniu pełnym wrażeń warto usiąść w jednej z wielu klimatycznych knajp na wybrzeżu. Królują w nich pieczone bakłażany i bataty, oliwki, humus oraz tahini. Wszystko świeże i pyszne. W połączeniu z miejscowym piwem lub winem – niebo w gębie!

Slot

Wizyta w restauracji uszczupli nasz portfel o ok. 100-130 szekli, jeśli posiłek ograniczymy do głównego dania oraz lampki wina. Dodając do tego przystawkę oraz deser, trzeba doliczyć kolejne kilkadziesiąt złotych. W Ejlacie mogę polecić 2 restauracje: Pedro oraz Pago Pago. Dania są wyborne i nie będziecie żałować ani jednej wydanej tam złotówki (tudzież szekla). Tym, którzy dysponują skromniejszy budżetem, polecam falafel ze świeżymi warzywami i pastą tahini w bułce pita. Danie jest sycące i kosztuje ok. 15-20 szekli. Za butelkę piwa w pubie trzeba zapłacić średnio 30 szekli, ale można też zaopatrzyć się w nie w lokalnym markecie (ok. 7-10 szekli, ceny wina zaczynają się od 25 szekli).

Źródło: Restauracja Pedro, Ejlat / Wojciech Gojke, WP

Wakacje w Ejlacie z biurem podróży

Jeśli ktoś nie ma czasu ani ochoty na poszukiwanie lotów i noclegów na własną rękę, może skorzystać z rozbudowanej oferty biur podróży. Najtańsze wycieczki kosztują już od ok. 1400 zł od osoby. W tej cenie mamy zapewnione bilety lotnicze, nocleg w 3-gwiazdkowym hotelu oraz śniadania. Wykupując podróż z wyżywieniem all inclusive, zapłacimy od ok. 2150 zł od osoby.

Źródło: Ejlat nocą / Wojciech Gojke, WP

Podziel się opinią

Share
Slot