Bieszczady jesienią - zaplanuj wypad już dziś
Wiele osób jest przekonanych, że jesień w Bieszczadach jest piękna, jak nigdzie indziej. Połoniny zachwycają paletą barw, mienią się kolorami, których nie serwują o innych porach roku. Jest jeszcze kilka innych powodów wpływających na atrakcyjność Bieszczad - pogoda ciągle nas rozpieszcza, a po sezonie drastycznie spada liczba przybywających tu turystów. Region ten jesienią oczaruje każdego.
Wiele osób jest przekonanych, że jesień w Bieszczadach jest piękna, jak nigdzie indziej. Połoniny zachwycają paletą barw, mienią się kolorami, których nie serwują o innych porach roku. Jest jeszcze kilka innych powodów wpływających na atrakcyjność Bieszczad - pogoda ciągle nas rozpieszcza, a po sezonie drastycznie spada liczba przybywających tu turystów. Region ten jesienią oczaruje każdego. Dlaczego o tej porze roku jest tu tak kolorowo? Sprawiają to porastające większość regionu buki, których liście jesienią żółkną, czerwienieją i brązowieją. W połączeniu z rudymi w odcieniu trawami połonin i porannymi mgłami otulającymi wzgórza, daje to efekt iście bajkowy. Po takie właśnie widoki przyjeżdża się w odległe miejsce Polski, choć i typowych turystycznych atrakcji tu nie brakuje. *Podpowiadamy, którymi szlakami najlepiej wędrować? *
ml
Kolorowe połoniny
Na bazę wypadową najlepiej wybrać okolice Wetliny i Ustrzyk Górnych. Z Wetliny najwygodniej zdobyć szczyty Wielkiej i Małej Rawki, Połoniny Wetlińskiej i Smereka, z Ustrzyk Połoninę Caryńską i najwyższe bieszczadzkie szczyty po stronie polskiej - Tarnicę (1346 m). Połonina Caryńska, znajduje się wśród miejsc obowiązkowych, które należy tu zobaczyć. Najwyższym punktem jest Kruhly Wierch, wznoszący się na 1297 m n.p.m. Piękna panorama z Połoniny Caryńskiej obejmuje Połoninę Wetlińską i grupę okolicznych bieszczadzkich szczytów. Jeśli będziemy mieli trochę szczęścia, zobaczymy stąd szczyty Tatr, oddalone w linii prostej mniej więcej o 150 -170 kilometrów.
Atrakcje Bieszczad
W Bieszczadach znaleźć też można styk granic Polski, Ukrainy i Słowacji, trzeba jednak wspiąć się na 1221 m n.p.m. na Krzemieniec. Miejsce to wyróżniają dwie rzeczy: jest to najwyższej położony i najbardziej wysunięty na południe polski trójstyk. Na szczycie Krzemieńca znajdziemy granitowy trójramienny obelisk z godłami trzech państw oraz z napisami w trzech językach.
Jesień w Bieszczadach to też magiczne wschody słońca nad kolorowymi wzgórzami. A długie spacery po pustych szlakach i wycieczki rowerowe nad Jeziorem Solińskim nie mają sobie równych. Znanym i atrakcyjnym szlakiem jest tu licząca niemal 150 km Wielka Pętla Bieszczadzka. Biegnie tędy czarny szlak rowerowy. Trasa rozpoczyna się w Lesku, z którego można pojechać na wschód drogą na Olszanicę.
Ciuchcia, drezyny i inne atrakcje
Jedną z największych bieszczadzkich atrakcji, oprócz wędrówki po połoninach, jest przejażdżka kolejką wąskotorową. Ciuchcia jeździ z Majdanu koło Cisnej do Przysłupa i z Majdanu do Balnicy. Pierwsza trasa liczy 12 km, a druga - 9 km. Bieszczadzka kolejka wąskotorowa powstała w 1898 roku. Jej głównym zadaniem był wówczas transport drewna. Nieco więcej wysiłku, ale też sporo satysfakcji otrzymamy decydując się na jazdę tutejszymi drezynami rowerowymi. Taka przejażdżka to idealna zabawa dla całych rodzin. Główna wypożyczalnia, będąca zarazem stacją, usadowiła się na rozwidleniu wielkiej obwodnicy bieszczadzkiej, w Uhercach Mineralnych, z których pojazdy wyruszają w kierunku Zagórza i Ustrzyk Dolnych.
Skarby historii w Bieszczadach
Na tych, którzy lubią zwiedzać, czeka Centrum Kultury Ekumenicznej w Myczkowcach, gdzie zgromadzono 140 makiet cerkwi greckokatolickich, prawosłowanych oraz kościołów rzymskokatolickich z terenu południowo-wschodniej Polski, Słowacji oraz Ukrainy. Jest tu też Arłamow, który w czasach PRL gościł prominentnych dygnitarzy. Również tu internowany był Lech Wałęsa. Zaś w dolinie rzeki Osławicy i potoku Barbarka leży Komańcza z klasztorem ss. Nazaretanek, będąca ostatnim miejscem internowania ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Bieszczadzkie odgłosy natury
Bieszczady, jak chyba żadne inne miejsce w Polsce, stały się synonimem dzikiej przyrody. Wśród rozległych połonin Bieszczadzkiego Parku Narodowego żyją w spokoju wilki, rysie, żbiki i niedźwiedzie brunatne oraz żubry. Jesień serwuje tu jeszcze coś wyjątkowego - od połowy września, przez około 4 tygodnie w karpackiej puszczy, szczególnie wyraźnie słychać głos przyrody. To okres godowy jeleni karpackich, które szukają partnerek i rywali, z którymi toczą zaciekłe walki. Ryk samców odbija się mocnym echem po górach. Głównie wczesnym rankiem lub późnym wieczorem można już usłyszeć przeciągłe stękanie, porykiwanie i uderzenia wieńcami o drzewa. Takie odgłosy potrafią wystraszyć turystów, którzy mylą je z obecnością niedźwiedzia. W lasach południowo-wschodniej Polski żyje obecnie niemal 10 tys. jeleni. Są większe od swoich pobratymców z innych regionów, dlatego bieszczadzkie rykowisko jest bardziej atrakcyjne niż w innych częściach Polski. Specjaliści tłumaczą, że w okresie godowym jelenie są mniej
ostrożne, więc łatwiej można je podejść, czasami nawet na niewielką odległość. Jednak zawsze należy zachować maksimum ostrożności.
ml