Trwa ładowanie...
d2zym0y

Jazda tzw. fatbikiem albo monsterem. Najlepsze miejscówki dla grubasów

Fatbike zdobył w ostatnich latach sporą popularność. Choć jego przeznaczenie jest dość specyficzne, to wizualnie wygląda "imponująco" i może dlatego nawet w miastach stał się modny. Ale to nie miejskie ścieżki rowerowe są naturalnym środowiskiem dla fatbików.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Fatbike czyli rower terenowy
Fatbike czyli rower terenowy (Shutterstock.com)
d2zym0y

Fatbike, grubas, monster, balon to "pieszczotliwe" określenia rowerów z oponami szerszymi niż 4 cale. Dzięki temu ciśnienie powietrza w kołach może być bardzo niskie, a to przekłada się na lepsze trzymanie podłoża i amortyzację. Konstrukcja taka wymyślona została już w latach 80. do pokonywania piaszczystych pustyń, ale sprawdziła się też w jeździe po śniegu.

Oczywiście "grubas" to nie tylko sama opona – potrzebna jest też specjalna budowa ramy, napędu i innych komponentów. Nie jest też tak do końca kolorowo - opory toczenia takich opon i ich masa powodują, że do jazdy fatem trzeba mieć więcej siły. A dźwięk jaki koła wydają podczas jazdy już z daleka informuje, żeby schodzić z drogi.

"Grubas" sprawdzi się przede wszystkim w terenie. W głębokim piachu albo w śniegu. Na kamieniach, korzeniach i innych przeszkodach, do których będzie się kleiła monstrualna opona. Aktualnie panująca pora roku i zbliżająca się zima, to idealny okres na wypróbowanie fatbika. Niby na facie można jeździć wszędzie, ale najlepiej wybrać się tam, gdzie właśnie dzięki grubasowi damy radę dotrzeć dużo łatwiej niż zwykłym rowerem mtb. Oto niektóre miejsca w Polsce, które warto zwiedzić na facie.

d2zym0y

Miejscem, gdzie często spotyka się fatbikerów, są oczywiście góry.* Beskidzkie, sudeckie i tatrzańskie szlaki rowerowe * od dawna cieszą się wśród nich powodzeniem, choć nie wszędzie wjazd jest dozwolony. Godne polecenia są szlaki rowerowe w Gorcach. Szczególnie zimą w słoneczny i mroźny dzień można cieszyć się tu z jazdy w śnieżnym puchu. Długie i łagodne grzbiety schodzące się ze sobą na Turbaczu są idealne do całodziennych wycieczek z noclegiem w schronisku pod szczytem.

Gorce to też niezwykle widokowe pasmo górskie – z dawnych pasterskich polan roztaczają się wspaniałe widoki na Tatry i Beskidy. Świetne trasy rowerowe można znaleźć też w * Beskidzie Śląskim, Małym i Żywieckim*. Na pewno planowanie wycieczek ułatwią duże możliwości noclegowe w tych pasmach – schroniska górskie i dużo pensjonatów w dolinach. Dzięki temu można pokusić się nawet o kilkudniowy "bikepackingowy" wyjazd.

Popularnym miejscem wśród amatorów fatbików są też Sudety, a szczególnie Góry Stołowe. Od 2016 roku odbywają się tu nieoficjalne mistrzostwa Polski * Monteria Fat Bike Race Góry Stołowe*. To pierwsze i jak dotąd jedyne tego typu zawody w Polsce. Organizatorzy wymyślili taką imprezę aby obalić mit o tym, że zimą w górach nie da się jeździć rowerem.

d2zym0y

Na początku lutego w Karłowie gromadzą się fani rowerów, gór i rywalizacji w trudnych zimowych warunkach. Prawie 30 km długości trasa wyścigu wiedzie szlakami biegowymi i rowerowymi, wytyczonymi na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych, m.in. Praskim Traktem, okolicami Dziczego Grzbietu, Drogą nad Urwiskiem, przez * Pasterkę* i na Ostrą Górę.

Ale fat to nie tylko góry – do tego rodzaju turystyki idealnie nadadzą się tereny na nizinach takie jak na przykład Puszcza Kampinoska. Zimą, kiedy spadnie sporo śniegu, rowerzystów w niej praktycznie nie widać, a sieć szlaków rowerowych jest w puszczy imponująca. Do tego pofałdowany teren, dużo korzeni i przeszkód na leśnych ścieżkach... Ale Kampinos nadaje się na fatbike nie tylko zimą. Tutejsze wydmowe piaski niejednemu rowerzyście z pewnością dostarczyły wielu emocji i potu na czole. Pokonywanie takiego terenu na fatbiku to pomysł warty spróbowania.

Oczywiście świetnym miejscem do sprawdzenia się na fatbiku będzie tak na prawdę każdy teren w Polsce.* Las, łąka, szutr* - na grubych oponach po prostu często łatwiej będzie przejechać tam, gdzie normalnym rowerem nie dajemy rady. Co więcej, o ile nie ograniczają nas zakazy wjazdu, fatbikem można śmiało zjechać ze ścieżki na różne wertepy. To istna terenówka wśród rowerów, której nie straszne przeszkody na drodze typu gałęzie albo błoto. W ten sposób, jadąc na przełaj, na pewno można urozmaicić sobie wycieczkę jeszcze bardziej.

Jednak skoro fatbike pierwotnie został wymyślony do jazdy po piaszczystej nawierzchni, to w naszych warunkach koniecznie trzeba go wypróbować na wycieczce wzdłuż brzegu morza. To ponad 400 km wspaniałej trasy, a wsiąść na rower możemy tak na prawdę w dowolnym miejscu wybrzeża. Szerokie piaszczyste plaże nad Bałtykiem zwiedzane z perspektywy roweru to zupełnie nowe doświadczenie.

d2zym0y

Trzeba pamiętać jednak o zakazie wjazdu na nadmorskie wydmy i ze względu na ochronę ich przyrody nie zbaczać z wyznaczonych szlaków i dróg dojściowych na plaże. Innym miejscem w Polsce, gdzie nie zabraknie piasku, jest wyjątkowa w skali naszego kraju Pustynia Błędowska. Wycieczkę po tym terenie najlepiej zacząć od miejscowości Klucze, gdzie z punktu widokowego na wzgórzu Czubatka możemy podziwiać rozległą panoramę terenu, z którym przyjdzie nam się zmierzyć.

Fatbika nie trzeba od razu kupować, tym bardziej, że cena takiego roweru jest dość wysoka. W popularnych miejscowościach turystycznych zarówno w górach jak i nad morzem, a także w dużych miastach, coraz częściej bez problemu możemy wypożyczyć fata i spróbować zabawy na grubych kołach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2zym0y

Zobacz też: Trocadero - rower ze skrętną ramą

d2zym0y

Podziel się opinią

Share
d2zym0y
d2zym0y