Nie chciał płacić za cumowanie w porcie. Trudno uwierzyć, co zrobił z łodzią
Ceny usług i produktów rosną nieubłaganie, a nietypowych pomysłów na szukanie oszczędności jest na świecie coraz więcej. Mieszkaniec Minorki chciał przyoszczędzić na cumowaniu łodzi w porcie w okresie zimowym. Jego pomysł nie spodobał się jednak lokalnej policji.
Mężczyzna mieszkający w miejscowości Es Castell na wyspie Minorka wciągnął łódź motorową na balkon swojego mieszkania na trzecim piętrze budynku, aby w okresie zimowym uniknąć płacenia za cumowanie w porcie.
Mieszkaniec Minorki wciągnął na balkon łódź motorową
Pomysł przetrzymywania 400-kilogramowej łodzi nie spodobał się jednak radzie miejskiej. Hiszpańskie media poinformowały, że mieszkaniec Minorki otrzymał 24 godziny na usunięcie łodzi.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
"Halo Poalcy". Tak wygląda życie imigrantów w Chinach. "Nadal borykam się z trudnościami"
Skąd jednak pomysł na to, aby "zacumować" motorówkę na trzecim piętrze budynku mieszkalnego? Według właściciela łodzi uzyskanie miejsca postojowego w porcie stało się tak drogie i trudne jak parkowanie samochodu w mieście.
Mieszkaniec Minorki wyjaśnił, że nie ma lokalnych przepisów prawnych, które zabraniałyby trzymania łodzi na balkonie i podkreślił, że obiekt waży tylko jedną dziesiątą przewidywanej wytrzymałości konstrukcji budynku.
Policja nakazała usunąć łódź z balkonu budynku
Mimo wyjaśnień, władze gminy uznały, że przepisy nie przewidują możliwości parkowania łodzi na balkonach budynków mieszkalnych. Dodatkowo zleciły specjalistom zbadanie, czy obiekt stwarza zagrożenie dla dróg publicznych, a po zapoznaniu się z ich opinią nakazały właścicielowi natychmiastowe usunięcie łodzi.
Właściciel podporządkował się decyzji władz i wynajął dźwig oraz samochód ciężarowy, aby wydostać łódź z balkonu i wywieźć ją z budynku. Sprawa nie obyła się jednak bez echa, bo do sieci trafiły zdjęcia oraz nagranie z akcji usuwania łodzi z balkonu. Internautom ciężko uwierzyć w nietypowy pomysł mieszkańca Minorki.