Pięć rzeczy, które warto mieć ze sobą na szlaku
Niezależnie od tego, na jaki szlak się wybieramy, jest kilka rzeczy, które warto ze sobą zabrać. Doświadczeni turyści zapewne doskonale wiedzą, bez czego nie powinno się w ogóle wychodzić na dłuższe wędrówki, ale ci którzy na szlak wychodzą okazjonalnie, mogą popełniać błędy. Dlatego przypominamy, jaki jest najbardziej podstawowy ekwipunek na szlaku i wyjaśniamy, dlaczego musi się znaleźć w plecaku.
Papierowa mapa turystyczna
Na szlak zawsze należy zabrać telefon z zainstalowaną mapę, ale niezastąpiona jest także tradycyjna mapa papierowa – a raczej laminowana, żeby była bardziej wytrzymała. Dlaczego? Dzisiaj spore grono osób wyśmiewa nawyk zabierania mapy ze sobą, trzeba jednak pamiętać, że elektronika bywa zawodna.
Telefon może się rozładować albo upaść i potrzaskać. GPS także nie zawsze działa – zwłaszcza w dziczy, górach, dolinach czy ogólnie na terenach oddalonych od cywilizacji. Tradycyjna mapa natomiast nigdy nie zawodzi. Warto dorzucić do niej najzwyklejszy kompas – jeśli mamy słabą orientację w terenie.
Skamieniałe "ślady diabła". Po 19 latach badań rozwiązali zagadkę
Prowiant
Woda i jedzenie to podstawa, także na wycieczce. I nawet jeśli planujemy podróż w miejsce, gdzie teoretycznie powinny być sklepy, schroniska czy obiekty gastronomiczne, to zawsze należy zabrać ze sobą prowiant. W czasie marszu organizm spala dużo kalorii, które trzeba uzupełniać na bieżąco – żeby nie opaść z sił.
"Must have" jest odpowiednia ilość wody oraz jakiegoś innego napoju – może to być woda kokosowa albo izotonik. Niezbędne są również przekąski, które dostarczą nam potrzebnej ilości kalorii. Mogą to być na przykład orzechy czy tradycyjne kanapki, które na szlaku zawsze smakują najlepiej i nie zajmują dużo miejsca. Ewentualnie można zabrać ze sobą batony energetyczne. Warto też mieć w plecaku jabłko – prawdziwą bombę witaminową.
Apteczka
I tutaj zaczynają się schody, bo kto tak naprawdę zabiera ze sobą apteczkę, wybierając się na kilkugodzinną wycieczkę po szlaku? Już odpowiadamy! Robią tak przede wszystkim odpowiedzialni turyści oraz ci, którzy kiedyś jej nie zabierali, ale w trakcie jakiejś wyprawy bardzo tego pożałowali.
W apteczce turystycznej powinny znaleźć się: plastry – najlepiej w zestawie, bandaż z kompresem, bandaż elastyczny i chusta opatrunkowa, kilka opatrunków z gazy i plaster w rolce, niewielkie nożyczki stalowe, koc termiczny, środki do dezynfekcji ran i tabletki przeciwbólowe. Warto zabrać również jednorazowe rękawiczki nylonowe, na wypadek, gdyby trzeba było udzielić pomocy innemu turyście.
Latarka
Wychodzimy na szlak w dzień i planujemy wrócić także za dania – po co więc latarka? Głównie po to, bo nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Czasami może nam się po prostu nie udać zejście ze szlaku w takim czasie, w jakim planowaliśmy – i zaskoczy nas zmrok – co zwłaszcza w górach jest bardzo niebezpieczne. Dlatego warto zawsze mieć ze sobą własne źródło światła – tak na wszelki wypadek. Może to być zwykła latarka albo tzw. czołówka.
Kijki trekkingowe
Dlaczego kijki trekkingowe znalazły się w wśród pięciu rzeczy, jakie warto zabrać ze sobą na szlak? Przede wszystkim dlatego, że są niezastąpionym partnerem podróży, bo skutecznie odciążającym stawy.
Każdy, kto choć raz doświadczył bólu kolan w górach, doskonale wie, że łatwiej jest z nim wchodzić niż schodzić. Kijki trekkingowe nie tylko chronią kolana przed przeciążeniem w trakcie podejścia, ale chronią je podczas zejścia – co często jest bardziej przydatne – amortyzując stawy i przy okazji stanowiąc dodatkową asekurację.