Pływający raj na ziemi. Najbardziej imponujące wycieczkowce świata
Wycieczkowce to prawdziwe pływające miasta, na których wielu gotowych byłoby spędzić życie. Trudno się dziwić, że nawet kilka miesięcy spędzonych na takich cackach mija w okamgnieniu, a amatorów luksusowych rejsów nie brakuje.
Setki milionów dolarów przeznaczonych na budowę, tysiące atrakcji i urzeczywistnienie marzeń setek tysięcy ludzi.* I choć zwiedzanie świata na pokładzie takich statków krytykowane jest przez wytrawnych podróżników – często nie pozwala bowiem na dokładne zapoznanie się z odwiedzanymi miejscami, a jedynie na „zaliczanie” kolejnych – to amatorów rejsów wycieczkowcami nie brakuje. Trudno się zatem dziwić, że co rusz odbywa się wodowanie coraz większych i coraz wspanialszych jednostek. Na wielu z nich można się poczuć jak bohater filmu „Titanic”, który krzyczał, że jest królem świata. Współczesne statki oferują na szczęście znacznie wyższy poziom bezpieczeństwa niż legendarny liniowiec. I często są od niego jeszcze większe. *Luksusowe wycieczkowce coraz częściej zawijają również do Polski.
Zobacz też: Morska alternatywa na wakacje
Harmony of the Seas
Nie tylko największy zbudowany do dziś statek pasażerski świata, ale też najdroższy. Budowa tego światowego rekordzisty, który został zwodowany w 2015 r., a w ubiegłym roku odbył dziewiczą podróż, kosztowała ok. 1 mld euro (znacznie więcej niż Stadion Narodowy w Warszawie ).
Należąca do amerykańskiego potentata Royal Caribbean Cruises jednostka ma aż 362 m długości i 66 m szerokości. Na 18 pokładach, w tym 16 pasażerskich, może pomieścić do 5,5 tys. turystów oraz ponad 2 tys. członków załogi. Trudno wymienić wszystkie atrakcje oferowane przez to cudeńko, ale zawiedzionych raczej trudno tu spotkać. Do dyspozycji są tam kina, restauracje, galerie handlowe, boiska do gier, baseny i niezliczone restauracje. Harmony of the Seas spotkać można zarówno na wodach Morza Śródziemnego, jak i na Karaibach.
Allure of the Seas i Oasis of the Seas
Do Royal Caribbean Cruises należą też dwa inne giganty, które znajdują się w czołówce listy największych statków świata. Allure of the Seas oraz Oasis of the Seas to zbudowane w latach 2009-2010 siostrzane jednostki, które pod względem wielkości niewiele ustępują wymienionemu wcześniej rekordziście.
Allure jest zaledwie o 50 mm dłuższy od Oasis i utracił tytuł największego statku świata w ubiegłym roku. Na obu statkach znajdziemy parki, piaszczyste plaże, ścieżki do biegania, a nawet kolejkę tyrolską. Budowa obu tych statków pochłonęła ponad 2,5 mld dol.
Norwegian Escape
To także jeden z najnowocześniejszych i największych statków świata. Zwodowany w 2015 r., znajdujący się we flocie firmy Norwegian Cruise Line wycieczkowiec liczy sobie 325 m długości i 20 pokładów mogących pomieścić 4266 pasażerów (do ich dyspozycji jest 2175 kabin z balkonami) oraz 1733 członków załogi.
Wśród atrakcji znajduje się zlokalizowany na dwóch pokładach teatr, gdzie prezentowane są m.in. broadwayowskie spektakle. Do tego wszystkiego dochodzą: baseny, gabinety SPA, restauracje, puby, boiska do koszykówki, pola golfowe i kasyno. W pierwszy rejs statek popłynął z Southampton do Miami. Dziś można go spotkać przede wszystkim na Karaibach. W tym roku do Nowegian Escape dołączy siostrzany Norwegian Joy. Oba statki powstały w niemieckiej stoczni Meyer Werft, a koszt ich budowy wyniósł 1,4 mld dol.
Quantum of the Seas
347 m długości, 50 m szerokości i miejsce dla blisko 5 tys. pasażerów. Goście mają do dyspozycji kabiny ze ścianami plazmowymi, na których wyświetlany jest obraz tego, co dzieje się na zewnątrz. Qunatum of the Seas to luksus, którego zakosztować można na 16 pokładach. Z uroków oferowanych przez tę jednostkę można korzystać m.in. na trasie pomiędzy New Jersey a Dalekim Wschodem (Chiny, Japonia, Korea Południowa).
Na pokładzie znajduje się teatr, sala koncertowa, ściany wspinaczkowe, wieże obserwacyjne, a nawet symulator skoków spadochronowych. Oczywiście oprócz tego znajdują się tradycyjne uciechy, jak: baseny, restauracje czy centra handlowe. Budowa Qunatum of the Seas pochłonęła 935 mln dol.
Disney Dream
Oddany do użytku w 2011 r. statek należy do floty Disney Cruise Line, będącej częścią The Walt Disney Company. Jak nietrudno zgadnąć, większość znajdujących się na nim atrakcji nawiązuje tematycznie do najsłynniejszych filmów Disneya. Nie oznacza to jednak, że z obecnych tu rozrywek cieszą się tylko dzieci. Za sumę 900 mln dol., które pochłonęła budowa statku, dla każdego znajdzie się coś miłego.
Na 339-metrowym statku, którym podróżować może jednocześnie 4 tys. pasażerów, znajdują się m.in.: korty tenisowe, boiska do gry w koszykówkę i piłkę nożną, zjeżdżalnie wodne, pole do gry w minigolfa, kilka basenów – odrębne dla dzieci i dla dorosłych, a także kino i teatr, w których prezentowane są disneyowskie filmy i spektakle. Są też niezliczone restauracje i kluby nocne. W 2012 r. w pierwszą podróż wyruszył Disney Fantasy, będący siostrzanym statkiem Dream.
Navigator of the Seas
Jest to do tej pory największy statek pasażerski, jaki zawinął do polskiego portu. Należący do Royal Caribbean International wycieczkowiec został zbudowany w 2002 r. Pierwszy raz pojawił się w Gdyni 8 czerwca 2007 r. i trzeba przyznać, że był to widok zapierający dech w piersiach. Navigator of the Seas ma 311 m długości i miejsce dla 3807 pasażerów, którzy mogą korzystać z kin, barów, restauracji, sklepów i basenów. Na pokładzie znajdują się też lodowiska, biblioteki, ścieżki do biegania oraz ściany wspinaczkowe.
Poza Morzem Bałtyckim, tym komfortowym gigantem można się przepłynąć po Morzu Śródziemnym i Karaibach.
Norwegian Getaway
Ten superluksusowy statek zawinie do Gdyni w tym roku i zdetronizuje dotychczasowy rekord największego statku pasażerskiego w polskim porcie, należący jeszcze do wspomnianego wcześniej Navigator of the Seas. Norwegian Getaway ma 325 m długości, może ugościć blisko 4 tys. pasażerów i wyróżnia się oryginalnym, przyciągającym wzrok malowaniem.
Zbudowany w 2014 r. w niemieckiej stoczni Meyer Werft statek, poza restauracjami i basenami, oferuje na swoim pokładzie m.in. Illusionarium – specjalną scenę, która dedykowana jest występom iluzjonistów. Na pokładzie można spróbować też szczęścia w kasynie, skorzystać z aquaparku czy klubu fitness. O niezwykłości tego statku będzie można się przekonać na własne oczy w czerwcu br., kiedy planowane jest jego pojawienie się w Gdyni.